1 kwietnia 2017 Maryja naszym ratunkiem- .Ludobójcze Plany dla Niemiec stają się Rzeczywistością Dla Całej Europy

Ludobójcze Plany  dla  Niemiec stają  się Rzeczywistością Dla Całej Europy

Niemcy muszą zginąć! 

plan Morgenthau's przewidujący zniszczenie serca Europy zostały przez Roosevelt'a i Churchill'a podczas II konferencji w Quebec we wrześniu 1944 r. zatwierdzone jako oficjalny program dla powojennych Niemiec"

 

Ilja Ehrenburg – "zasłużony literat" – został wojennym propagandzistą.
Oto jego odezwy-które w milionach ulotek rozrzucano na froncie, drukowano w gazetach i wygłaszano na wiecach :
"Mordujcie odważni czerwonoarmiejcy , mordujcie ! Nie ma w Niemcach nic co by było niewinne . Stosujcie się do wezwania towarzysza Stalina i rozdepczcie to faszystowskie zwierze w jego jaskini . Łamcie siłą wyniosłość (Rassenhochmut) germańskich kobiet , bierzcie je bez umiarkowania jako łup . Zabijajcie odważni czerwonogwardziści… zabijajcie !"
(Frankfurter Allgemeine Zeitung 28.2.1995, S. 7)

W swojej książce z 1943 r. wydanej przez Państwowe Wydawnictwo Literatury Pięknej (??) w Moskwie p.t. "Wojna" czytamy między innymi :
"Niemcy nie są żadnymi ludźmi (…) Jeżeli ty w przeciągu jednego dnia nie zabiłeś co najmniej jednego Niemca, jest ten dzień dla ciebie dniem straconym (…) Jeżeli zabiłeś jednego, zabij następnego – dla nas nie istnieje nic weselszego jak niemieckie zwłoki."
czytaj

7 lutego 1945 r Churchill powiedział :
"Myśmy zabili 5 czy 6 milionów Niemców i przed zakończeniem wojny zabijemy jeszcze prawdopodobnie 1 milion. Przez to musi znaleźć się w Niemczech wystarczająco dużo miejsca dla tych których przesiedlimy. Będą oni potrzebni do uzupełnienia luk; dlatego nie obawiam się tego przesiedlenia , tak długo, dopóty utrzyma się pewne proporcje"Die Jalta Dokumente S. 164, 222, 298, 171.
I do premiera Mikołajczyka :"Niech Pan nie robi sobie żadnego kłopotu z tymi 5 milionami czy więcej milionów Niemców…. Stalin się o nich zatroszczy. Nie będzie Pan miał z nimi żadnych trudności : Oni przestaną istnieć (egzystować)!"
E. J. Reichenberger "Wider Willkür und Machtrausch" str. 400, zitiert: "Review of World Affairs" 5. 10. 1945   
Plan  zniszczenia 

 czytaj

W 2010 roku budowano  podziemne bazy pod następującymi miastami:

BERLIN

KOLONIA

HAMBURG

BREMEN

KOLONIA

DÜSSELDORF

MONACHIUM

STUTTGART

Plany na 2017 r 

Zgodnie z harmonogramem, co najmniej 15 milionów obywateli pochodzenia niemieckiego – przede wszystkim osób starszych i biednych pod względem ekonomicznym – musi być usuniętych bez jakiejkolwiek litości.

Planowane są masowe wywłaszczenia nieruchomości i środki własności zostaną oddane amerykańskim holdingom za bezcen. Ludność niemiecka nie będzie miała żadnych praw do 2019 roku, wszyscy, którzy wystąpią z bronią przeciwko rządowi, zostaną rozstrzelani. Jest to już zalegalizowane przez Traktat Lizboński.

Amerykańskie samoloty bezpilotowe – drony będą zbierać żniwo latając nad Niemcami z zamiarem zrzucania ognia piekielnego (Hellfire) lub bomb napalmowych na wszelkie oznaki powstania lub masowych zgromadzeń ludzi, a prasa będzie mówić o dewiantach lub wrogach państwa. Kto będzie przeciwko Merkel – ten jest przeciwko Niemcom. A więc, jest wrogiem demokracji i wolności.

Trzecia Rzesza nadal tu jest, ukryła się w cieniu, a teraz pojawia się ponownie ze zmienionym zespołem. (Komentarz tłum. z jęz. niem.: – Proszę odrobić swoją pracę domową!)

W chwili obecnej w budowie jest 180 ośrodków zatrzymania (obozów koncentracyjnych? – uwaga tłum. j. niem.) dla Niemców biologicznych i osób z korzeniami niemieckimi, „niepożądanych artystów” i dysydentów, protestujących i posłańców pokoju i każdy protestujący zostanie umieszczony w takim obozie na śmierć głodową. (Komentarz: Eisenhower 2.0, patrz tagi Rheinwiesenlager lub Rheinwiesencamp).

Jest to dokładnie tak, jak nam mówiono, widocznie tak to powinno było być – kto się będzie sprzeciwiał, aby grać w ich nazistowską grę i będzie z tymi, którzy są dzisiejszymi nazistami.

Kolonia była – nawiasem mówiąc – tylko próbą generalną dla sprawdzenia reakcji ludności. Prasa otrzymała swoje dokumenty koncepcyjne dopiero kilka dni później. Bezpieczeństwo wewnętrzne zaplanowało to już na koniec 2015 roku, balonem testującym były wydarzenia sylwestrowe w Kolonii (patrz: https: //ru.wikipedia.org/wiki/Новогодние_нападения_на_женщин_в_Герм …).

Wokół tych wydarzeń z kobietami w Kolonii było tyle PR – show, w ten sposób rząd miał na celu wzbudzić gniew Niemców, ale byli oni na tyle apatyczni i pokorni, jak owieczki, że było tylko kilka reakcji od niektórych wzburzonych.

Cytuję: „ci, którzy cierpią na palenie we własnym wstydzie po zgwałceniu, do tej pory nie mają najmniejszego pojęcia, ze połowa Afryki chce dodatkowo ich wypier…ić.” To jest cytat A. Schwarzer, która powiedziała o tym na imprezie dla prasy, pijana jak bela, a ja stałam obok niej.

Być może kilka nieszkodliwych pęcherzyków powietrza uniosło się, zwykła rzecz. Przestrzeń wokół kopuły nie jest zdolna nawet zaoferować wystarczająco dużo miejsca dla flashmobu (z ang.- błyskawicznego tłumu). Również Nicea, Bruksela i Monachium, a także atak Breivika w Norwegii były po prostu „eskalacją terroru” dla bezpieczeństwa osobistego, oznaczonych jako realne ataki terrorystyczne – jak zwykle.

Dokładnie w taki sam sposób, jak wysadzony World Trade Center – być może, będą niektóre ofiary cywilne, które się okażą w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie – ale za 20 lat WSZYSTKIE SCENARIUSZE TERRORYSTYCZNE będą organizowane RĘKĄ PAŃSTWA, w przeciwnym bowiem razie, jego moc zmniejszyła by się.Strach rządzi światem i biznes wokół strachu stanowi około 90% gospodarki światowej.

JAK SIĘ ZABEZPIECZYĆ, JAK PRZETRWAĆ

Trzymajcie się jak najdalej od następujących miast:

KOLONIA

DREZNO

BERLIN

HAMBURG

DUISBURG

DÜSSELDORF

OBERHAUSEN

SCHWERIN

POTSDAM

ULM

FRANKFURT

BREMEN

Są to miasta, które będą zniszczone w 100%, kiedy w 2019 roku po niemieckiej wojnie domowej planowany jest silny atak ze strony rosyjskiej (czyli wcześniej będzie atak NATO na Rosję? – uwaga tłum. j. niem.).

Od ataku nuklearnego ucierpią Stany Zjednoczone, kiedy Chiny przyjdą do nich z wizytą (czy nie z odwzajemnioną? – uwaga tłum. j. niem.). W 2020 roku Nowy Jork skurczy się od wybuchu bomby o mocy 30 megaton. Jest to – wszystko jeszcze tym – czego się oczekuje. Po tym nastąpi ciemność, która będzie trwała 3 dni, spowodowana przez pył jądrowy. W tych dniach nie wychodźcie z domu, uszczelnijcie wasze okna i drzwi i konsumujcie żywność w puszkach (konserwy) i wodę z butelek szklanych, które trzymacie w domu. I zachowujcie spokój, bez względu na to, jak silne by krzyki nie były za oknami.(Komentarz tłum. z jęz. niem. – Nie wierzę, że ten scenariusz będzie zrealizowany. Roli przypadku nikt nie odwołał, moc diabła już się zmniejsza. Mieliśmy szansę, aby przeskoczyć na znacznie bardziej pozytywną linię czasu, ale autorka informacji mogła nie wiedzieć tego wszystkiego – była ona w salonie czarnego lorda bez żadnej szansy na rozwój nadziei i zdolności umysłowych).

UNIKAJCIE BARÓW SZYBKIEJ OBSŁUGI (fast food), MROZONEJ PIZZY I PRODUKTÓW SILNIE ZAMROŻONYCH. Bez żartów, w niektórych produktach do szybkiego przygotowania zawarte są katalityczne przetwarzacze (преобразователи), powodujące masowe umieranie – WYKONANE SĄ W BAWARII.

NIE PRZYJMUJCIE ŻADNYCH SZCZEPIONEK, W JAKICHKOLWIEK OKOLICZNOŚCIACH, W ZADNYM WYPADKU! Wszystkie aktywne składniki są już w pełni ZAINFEKOWANE!

Dom Wydawniczy KOPP, a także inni, informują o aspartamie i jego skutkach ubocznych, ale ci ludzie, niestety, po prostu znają tylko pół prawdy. Aspartam jest dużo gorszy, niż większość ludzi może sobie wyobrazić.

Neotam i aspartam – to są takie katalityczne przetwarzacze, które mogą szybko każdego zwalić z nóg. Aspartam został opracowany, aby przynieść zyski Jakubowi Creutzfeldtowi i zarobić miliardy na chorobie Alzheimera, w przypadku, kiedy ludzie trafili w pułapkę cukrowo / insulinową.

NIE PIJCIE WODY Z GŁÓWNYCH UJĘĆ I NIE UŻYWAJCIE NAPOJÓW NESTLE, COCA-COLI I FANTY. Produkty te są już zakażone.

Będą zamieszki, które policja będzie brutalnie tłumić, więc ludzie zaczną odpowiadać na nie policji z własnej zemsty, i w ten sposób to wszystko będzie się jeszcze bardziej nasilało. Każdy zacznie walczyć z każdym, a przynajmniej tak się będzie wydawało, i potrzeba ukrycia się powróci, jako wyjście ratunkowe, ze zmniejszeniem chciwości.

Dla migrantów będą budować zupełnie nowe domy szeregowe, muzułmańskie supermarkety Halal, muzułmańskie przedszkola, wyposażone we wszystko, co najlepsze oraz bezpłatne, zupełnie nowe dzielnice mieszkaniowe z infrastrukturą pierwszej klasy, bezpłatne samochody, prawa jazdy i ubrania z najlepszych firm. Wkrótce zbudują meczety na miejscu starych kościołów, które w tym celu zostaną usunięte. W ciągu trzech lat obciążenia podatkowe staną się tak wysokie, że ludzie nie będą mogli ich zapłacić, a państwo stanie się bezwzględne – jak zawsze.

Jedyna szansa ​​Niemców byłaby w napadzie i uduszeniu każdego, którego zachowanie lub wygląd zewnętrzny różniłby się od niemieckiego, zwłaszcza, jeśli kolor skóry nie byłby biały, a to doprowadziłoby do faszyzmu w końcu – co – według mojego rozumienia – również jest planowane.

Zamiast Żydów (!!) będzie uciecha z 15 milionami obywateli – zwanych „prawdziwymi Aryjczykami”, za to stos zwłok będzie zapewniony.

Po tym wszystkim nikt nigdy nie zaakceptuje kobiety jako lidera i o demokracji będzie można zapomnieć. Równe prawa kobiety zyskają teraz po stu latach, jeśli nie więcej, póki nie będzie dopuszczone, że mogą protestować. Przywódcy ruchu feministycznego zostaną natychmiast powieszeni. Być może, to sprawi, że ludzie będą bardziej szanować Pana Boga.

NAJPRAWDOPODOBNIEJ, NASTANIE MONARCHIA Z BARDZO SILNĄ ARMIĄ OBYWATELSKĄ, KTÓRA BĘDZIE WIESZAŁA KAŻDEGO NIE BIAŁEGO NA NAJBLIŻSZYM DRZEWIE, bez różnicy: winien on czy nie. Takie rzeczy zawsze miały miejsce w przeszłości. Więc przyjrzyjmy się, czy Niemcy pozwolą na własne zniszczenie w drodze przemocy, czy też znów staną się saksońskimi wojownikami, wzbudzającymi strach na ogromnych terytoriach.

Na koniec o sobie.

Moje korzenie są na Litwie, mam 45 lat, byłam blondynką, która teraz utraciła włosy. Moi dziadkowie byli Niemcami, mieszkającymi na Litwie, po wojnie zostali wypędzeni stamtąd przez Rosjan, prawdopodobnie ze względu na złą pamięć o nazistach, tak że nasza rodzina musiała szukać nowego domu. Wcześniej byliśmy rodziną rolniczą z bogatą ziemią i przyjaciółmi. Moi rodzice wyrośli w Holandii, witały ich tabliczki z napisami typu: WYNOŚCIE SIĘ, NIE CHCEMY WAS TUTAJ!

Dorastałam w Nieuwveen, do szkoły poszłam w Amsterdamie, studiowałam w Hamburgu, gdzie otrzymałam dyplom. Doktorancki tytuł – którego nigdy nie miałam okazji wykorzystać – dostałam w Madrycie, za habilitację na temat „operacji Riza”, klęsce nazistów w 1945 roku w Polsce.

Kolejne lata spędziłam, pracując w przemyśle, budując pierwsze tunele i późniejsze bunkry dla dużych firm budowlanych i dlatego trafiłam do tego biznesu. Nigdy nie wyszłam za mąż i oprócz mojego psa Bedrżicha (zmarł 3 tygodnie temu, nazwanego na cześć Bedrżicha Smetany, mojego ulubionego kompozytora) oraz długiego okresu korespondencji z pewnym naukowcem – badaczem Antarktydy, nigdy nie miałam żadnych innych znaczących styczności ze światem.

Zawsze rozkoszowałam się spokojem i ciszą, prawdopodobnie dlatego, że jest to tak rzadkie w moim zawodzie.

W 2014 roku zdiagnozowano u mnie białaczkę, jest obecnie w końcowej fazie i prawdopodobnie nie zobaczę już nadejścia nowego 2016 roku.

Jeżeli jest takie miejsce, jak piekło, to ja prawdopodobnie zasłużyłam tam na miejsce w pierwszym rzędzie dla siebie i jeśli każdy Niemiec pragnąłby mojej śmierci, to pewnie nawet bym się nie pogniewała. Umierając w samotności pomyślałam, aby opowiedzieć swoją historię komuś, kto być może uwierzy trochę w to moje obłąkanie, którego doświadczyłam.

Mam nadzieję, że znalazł Pan spokojne miejsce, gdzie zdoła spędzić najbliższe lata wojny.

Życzę Panu wszystkiego najlepszego i dużo odwagi do dalszego rozpowszechniania swoich filmów video i tematów.

Byłoby nieźle, gdyby udało by się Panu opublikować chociaż część mego opowiadania, ja już, niestety, nie mam sił, aby to zrobić, pisanie przeze mnie tych wierszy okazało się dla mnie zadaniem prawie ponad moje siły.

PROSZĘ ROZPOWSZECHNIĆ TĘ INFORMACJĘ W CAŁYM ŚWIECIE!

Z poważaniem,

Dyp. inż. dr Emilia Austeya Dominikas

1 listopada 2016 r.  czytaj 

 

—————————————————————————————————–

O planach ludobójstwa narodu niemieckiego napisanych przez  żyda Teodora Kauffmana   urodzony 22 lutego 1910 r – zmarł 1 kwietnia 1986 r  w Ameryce  (żyda w książce pod tytułem „Niemcy muszą zginąć” napisanej w 1940 roku, rok przed wkroczeniem Ameryki do udziału w Drugiej Wojnie Światowej. I przez Ernesta Hootona w artykule zatytułowanym „Rasa wojny wyodrębniona z Niemców”.

4. stycznia 1943 roku, Ernest Hooton wyłożył „egzogeniczny” plan, który by „zniszczył niemiecki nacjonalizm i agresywną ideologię podczas zachowywania i utrwalania pożądanych biologicznych i socjologicznych zdolności Niemców” (patrz także: Benjamin Colby ‚To było słynne zwycięstwo”, wyd. 1974, str. 131).

Propozycja profesora Uniwersytetu Harvarda wzywała do genetycznej transformacji narodu niemieckiego poprzez zachęcanie swatania niemieckich kobiet z nie-niemieckimi mężczyznami, którzy byli by sprowadzani do kraju w dużych liczbach, i niemieckich mężczyzn, siłą przetrzymywanych poza Niemcami z nie-niemieckimi kobietami. Dziesięć do dwunastu milionów niemieckich mężczyzn zostało by oddelegowanych do robót przymusowych pod sojuszniczym dozorem w krajach poza Niemcami do odbudowania ich gospodarek. „Cele tej wagi,” pisał Hooton, „uwzględniają redukcję liczby urodzin ‚czystych’ Niemców, neutralizację niemieckiej agresywności poprzez kojarzenia i wynarodawiania zindoktrynowanych jednostek.”Plan ten, zakładał Hooton, wymagałby 20 lat do zostania wprowadzonym w życie. „Podczas tego czasu”, kontynuował, „zachęcać także imigrację i osiedlanie się w niemieckich regionach nie-niemieckich nacjonalistów, szczególnie płci męskiej.”

Od porażki narodu w roku 1945 poziom urodzeń w Niemczech spadł do poniżej poziomu zastępowania pokoleniowego, miliony rasowo i kulturowo obcych imigrantów były witane jako osiedleńcy w Niemczech, liczba dzieci wymieszanej etniczności ostro wzrosła, a etniczno-kulturowy charakter większości kraju się zmienił, w szczególności w dużych miastach’ – to psychotyczne żydowskie życzenie o ludobójstwie całego narodu jest rozgrywane nie tylko przeciwko Niemcom, ale przeciwko całej Europie Zachodniej i Ameryce. Masowa imigracja z nie-europejskich narodów i jednoczesny wysoko poziom urodzeń w tych populacjach wśród Europejskich narodów drastycznie zmieniły rasowy i kulturowy obraz większości naszych miasteczek i miast. To wszystko zostało zaprojektowane a motywem jest zniszczenie rasowej lojalności i rasowej świadomości Europejskich narodów, które historycznie są gospodarzem żydowskiej działalności wywrotowej wśród narodów i kultur.

 żydzi  chcą   zniszczyć- Europejski nacjonalizm, zbiorowa Europejska rasowa tożsamość, które chcieli zniszczyć, identyfikacja z grupą, którą Europejczycy mieli w swoich własnych narodach, która trzymała ich odpornymi na żydowską infiltrację.Żydzi boją się i gardzą silnymi i homogenicznymi Europejskimi narodami, nienawidzą naszych tradycji, naszego dziedzictwa, historii i narodów, nienawidzą Europejczyków za identyfikowanie się Europejczykami i rozumienia naszych specyficznych interesów jako Europejczyków. Widzą Europejskie narody jako ich największe nemezis, ponieważ historycznie nie popieraliśmy żydowskiego ataku na ten sposób życia.

Nie zapominajmy, że ci ludzie zostali wyrzuceni z ponad stu europejskich narodów w czasie długiej historii z dokładnie tego samego powodu, z jakiego dzieje się to dzisiaj, tzn. z powodu bycia zewnętrzną dla gospodarza grupą zamierzającą obalać narody i kulturę od środka w celu kontrolowania i niszczenia ich, czyniąc mniejszym zagrożeniem dla żydowskiej hegemonii.

Ta rzeczywistość oczywiście zawsze nazywana jest antysemityzmem, żydowskie zachowanie nigdy nie jest uznawane za powód do wrogości wobec żydowskiemu narodowi na zachodzie. Wina zawsze jest zrzucana na „złego Europejczyka” i jego „dziedziczny antysemicki rasizm”.

Żydowscy intelektualiści starali się wyjaśniać to poprzez mówienie, że struktura tradycyjnej rodziny była prekursorem antysemityzmu, mówili, że „osobowość autorytarna” stworzyła potrzebne dla powstania faszyzmu i antysemityzmu warunki. Ten pseudonaukowy nonsens nigdy nie był rzutowany na żydowską społeczność czy żydowską rodzinę, to europejska chrześcijańska rodzina była celem tej fałszywej nauki, która została zaprojektowana, aby uczynić patologią cała grupę, która była wroga dla żydów jako wywrotowej i wrogiej zewnętrznej grupy. Ta fałszywa nauka była po prostu metodą psychologicznej i etnicznej wojny przeciwko europejskim narodom, na którą wielu niestety dało się nabrać.

Niemcy, które były świadkiem dekadenckiej żydowskiej dominującej kultury (republika Weimarska) pozbyły się rakotwórczych komórek, które zatruwały ich społeczeństwo od środka. Odzyskały kontrolę nad swoimi instytucjami kultury, mediami i wydawnictwami. Niemcy wykopali żydowskich bankierów, którzy plądrowali kraj podczas gdy niemiecki naród umierał z głodu w następstwie I Wojny Światowej i umyślnie paraliżowali Traktat Wersalski. Żydzi zostali rozpracowani a niemiecki nacjonalizm nie pozwolił im dłużej na dyktowanie i niszczenie narodu niemieckiego.

Ton „Niemcy muszą zginąć” wynika z osoby, która reprezentuje konkretną grupę (żydów) i która próbuje przekonać świat przez nieustanną propagandę i kłamstwa, że niemiecki naród byli żądni krwi, szaleni, którzy nigdy nie przestawali ‚prowadzenia wojny’ dopóki oni i naród niemiecki nie zostali by zniszczeni, „nie tylko w fantazji, ale faktycznie”.

Powód tej narracji jest oczywisty, żydowski autor i grupa, którą reprezentował, chcieli wzbudzić anty-niemiecką histerię na czas wkraczania Ameryki w wojnę. Chcieli usprawiedliwić w umysłach mas, że ludobójstwo niemieckiego narodu było czymś żywotnym i potrzebnym w celu osiągnięcia długoterminowego pokoju i stabilności rodzaju ludzkiego. W rzeczywistości jednak żydzi po prostu chcieli naszkicować swojego wroga w tak złym świetle, jak to możliwe, aby każde i wszelkie środki do pokonania ich były wyłożone na stół, a wszystkie środki na stole do zapobieżenia przed kiedykolwiek ponownym powstaniem uwzględniały sterylizację i ludobójstwo.

Nigdy nie były wspominane troski Niemców, nigdy nie były wspomniane prawdziwe powody antyżydowskich uczuć. Myślicie, że Niemcy jednego dnia tak po prostu zwrócili się przeciwko żydom i odzyskali kontrolę nad swoim krajem bez jakichkolwiek powodów. Żydzi tacy jak Kaufman sprawiliby, że uwierzylibyście, że naród niemiecki był dziedzicznie pożądliwy wojny i nie miał powodów, aby być tak krytycznym i wrogim wobec żydów.

Teodor Kaufman był żydowskim ekstremistą, mówił o wojnie i agresji ‚obecnej w sercu i duszy niemieckiego narodu’. Zamierzał przedstawiać siebie jako przemawiającego jako Amerykanina, jednak jeśli posiadasz wiedzą na temat żydów wiesz, że w tej książce przemawiał jako żyd i próbował wzniecić anty-niemiecką nienawiść. Mówił także o amerykańskim żołnierzu, któremu obiecano, że już nigdy nie będzie musiał walczyć kolejnej wojny przeciwko Niemcom. Nazywał on ich ‚naszymi żołnierzami’, tak jak by naprawdę się przejmował chociaż jednym amerykańskim żołnierzem. Obawy Kaufmana były żydowskimi obawami, nie amerykańskimi czy europejskimi.

Kiedy patrzymy na Zachodni świat dzisiaj, na to w jaki sposób byli przedstawiani Niemcy wcześniej, po II Wojnie Światowej przez żydów, tak my wszyscy biali Europejczycy jesteśmy przedstawiani teraz. Niemcom przypięto etykietę agresywnych handlujących wojną ludzi, którzy potrzebowali być zniszczeni, tak samo biali Europejczycy dzisiaj są zbiorowo etykietowani jako ‚rasistowscy imperialiści’, ‚antysemici’, ‚faszyści i naziści’ (ich wyobrażenie), którzy popełnili zbrodnię po zbrodni przeciwko ludzkości i z tegoż powodu powinni być zniszczeni przez masową imigrację i mieszanie. Przeczytajcie „Niemcy muszą zginąć” albo plan Hootona dla Niemiec, a zdacie sobie sprawę, jak podobnie brzmi ta retoryka.

Dekadencja weimarska przybyła na Zachód w rezultacie tej samej niszczącej kulturę grupy, która przyniosła ją do Niemiec lat 20tych XX wieku. Masowa imigracja została przyniesiona wam przez tych samych ludzi, prawa przeciwko nienawiści aby was uciszyć zostały zabezpieczone jako prawo na rozkaz tych samych grup. Można by wymieniać i wymieniać. To co uczynili Niemcom robią dzisiaj nam wszystkim, Niemcy mieli po prostu czelność się im przeciwstawić. W rezultacie Niemcy już nigdy nie były takie same ze względu na sojusz sił kapitalistów i komunistów, którzy połączyli się w celu zniszczenia Niemiec i narodu niemieckiego. Naród niemiecki, jak i inne narody Europejskie, są dzisiaj praktycznie zniszczone. Czy to jest wygrana nas Europejczyków za zabijanie milionów naszych własnych rasowych braci i sióstr w wojnie, która nie była w interesie Europejczyków, ale w interesie międzynarodowego żydostwa?

‚Niemcy muszą zginąć’ obecnie można powiedzieć ‚Europa musi zginąć’. To ta sama idea, której chcieli dla Niemiec, a zrobili nam wszystkim. Kaufman powiedział, że aby zakończyć wojnę na zawsze, pewne kary muszą być wymierzone, tzn. całkowite zniszczenie Niemiec, powiedział, że ‚wielka zmora została by usunięta ze świata’, i że powstało by z tego ‚większe dobro’. Ten sam język jest stosowany dzisiaj przez żydów i postępowców. Mówią, że ‚rasizm’ powinien być zniszczony, że białą rasa musi zostać zniszczona i że większe dobro dla świata nadejdzie bez białych jako większości w ich własnych ziemiach ojczystych.

W tym szczególnych czasie w historii, to Niemcy powstali i usunęli żydów z wpływowych pozycji, które piastowali podczas okresu weimarskiego. Żydzi dobrze zdali sobie sprawę, że ich dominacja w Niemczech dobiegła końca, ubiegali się o wpływy w innych krajach, aby stworzyć Wojnę Światową, w której Niemcy zostały zniszczone na zawsze przez siły żydowskiego kapitalizmu i żydowskiego komunizmu. Metody, o których mówiono, o zniszczeniu Niemiec na zawsze, tzn. masowa imigracja nie-niemieckich mężczyzn do Niemiec w celu mieszania się z niemieckimi kobietami, i w ten sposób ‚wykrzewianie napięć wojennych i rasy’, są czymś, co myślę że zdecydowali, że było konieczne dla całej Europy, którą uważają za jedyną potencjalną przeszkodę w ich dążeniu do dominacji nad światem. Byłby to zaskakujący zbieg okoliczności, gdyby plany Kaufmana i Hootona dla Niemiec nie grały roli w Europie, jaką widzicie dzisiaj.

Europejczycy w roku 2015 jako całość są Niemcami z roku 1945, dzisiejsza Europa reprezentuje wizję, jaką mieli dla Niemiec w późnych latach dekady 1930 i 1940. Ernest Hooton wyłożył „egzogamiczny” plan, który „zniszczył by niemiecki nacjonalizm”, czyż nie to samo się nie przekłada na dzisiejszą Europę i zachodnią cywilizację jako całość? Czy jest to tylko zbieg okoliczności? Myślę, że nie.

Masowe promowanie rozwiązłości międzyrasowej to nie jest zbieg okoliczności, otwieranie naszych granic dla Afryki i Azji to nie jest przypadek, ciągłe negatywny i słaby stereotyp białego mężczyzny w medialnych kampaniach reklamowych i filmie to nie jest zbieg okoliczności, wrastający poziom wymieszania populacji to nie jest zbieg okoliczności. Już mówili o robieniu tego Niemcom lata temu zanim granice zostały otwarte.

Poniżej cytaty z wpływowych żydów, którzy chełpią się tym, co zrobili:

Earl Raab, główny dyrektor honorowy Instytut Żydowskiego Rzecznictwa na Perlmutter, wspólnik ADL (Ligi Przeciwko Zniesławieniu założonej przez żydomasonerię B’nai B’rith) i pisarz dla żydowskiego Biuletynu San Francisco, napisał:

„Dopiero po II Wojnie Światowej prawo imigracyjne zostało dramatycznie zmienione tak, aby wyeliminować taką dyskryminację. Jednym z pierwszych dowodów na swoje polityczne wyprzedzanie epoki było to, że żydowska społeczność miała wiodącą rolę w oddziaływaniu na te zmiany.”

Raab kontynuuje świętowanie nadchodzącego mniejszościowego statusu białych w Ameryce. Gdy to się już stało, już wypatruje „konstytucyjnych ograniczeń” (restrykcji wolności wypowiedzi?):

„Biuro Analiz właśnie doniosło że około połowa amerykańskiej populacji będzie wkrótce nie-biała albo nie-europejska. I będą to obywatele amerykańscy. Przeważyliśmy punkt, w którym nazistowsko-aryjska część będzie zdolna do przetrwania w tym kraju.”

„Odżywialiśmy amerykański klimat opozycji do etnicznej bigoterii przez niemal pół stulecia. Ten klimat nie jest jeszcze doskonały, ale heterogeniczna natura populacji ma tendencję do uczynienia go nieodwracalnym i czyni nasze konstytucyjne ograniczenia przeciwko bigoterii bardziej praktycznymi niż kiedykolwiek.”

Czy to zbieg okoliczności, że gdziekolwiek na ziemi jest biała większość, jest ona ścigana przez oszustwo różnorodności z ludobójczym zamiarem? Ameryka, Kanada, Australia, Nowa Zelandia razem z państwami Zachodniej Europy są obierane na cel przez demograficzny terroryzm wrogą żydowską grupę zewnętrzną, która stanowi potężną i wpływową mniejszość w naszych krajach.

Jeśli taka książka jak „Niemcy muszą zginąć” istniałaby dzisiaj i byłaby napisana przez Europejczyków o żydach, to została by zakazana tak jak psychotyczna nienawiść, którą można w niej znaleźć. Autor bez wątpienia zostałby wtrącony za kraty i napiętnowany jako pewnego rodzaju umysłowo niestabilny neonazistowski nienawidzący żydów antysemita. Napisanie książki o niszczeniu państwa i narodu niemieckiego, mówienie o sterylizowaniu ich w jakikolwiek sposób, nie jest postrzegane jako coś, co powinno zostać skrytykowane. Książka był podżeganiem do popełnienia ludobójstwa i jeśli spojrzeć na Niemcy obecnie, i wiele innych zachodnio-europejskich krajów, to słowa, które zostały tam napisane są dzisiaj odgrywane w całym białym świecie.

Przeczytajcie „Niemcy muszą zginąć” w linku poniżej i zobaczcie na własne oczy, jak patologiczna jest nienawiść żydów do narodu niemieckiego, który ośmielił się przejąć kontrolę nad swoim krajem i naprawić zło Traktatu Wersalskiego.

http://www.ihr.org/books/kaufman/perish.shtml

W roku 1944 została napisana książka„Co zrobić z Niemcami” i została napisana przez Louisa Nizera.

Nizer był zamożnym żydowskim prawnikiem z Nowego Yorku i  kolegą Teodora Kauffmana i Henry’ego Morgenthau, Sekretarza Skarbu Federalnej Republiki Niemiec i autorem planu Morganthau. Nizer był zwolennikiem  prania mózgów narodu niemieckiego

Przeczytajcie poniższe przytoczenia z oficjalnej „Dyrektywy na rzecz re-edukacji” z roku 1945:

„Re-edukacja będzie obowiązkowa zarówno dla młodych jak i starszych, i nie może być ograniczania do pomieszczeń klasowych. Powinniśmy wykorzystywać dużą potęgą przekonywania, która idzie w parze z dramatyczną prezentacją w jej służbie – filmy mogą być używane tutaj w celu osiągnięcia najlepszego efektu.

Powinniśmy wykorzystywać najlepszych autorów, producentów i gwiazdy pod auspicjami ‚Międzynarodowego Uniwersytetu’ do zekranizowania nieskończonego zła nazizmu i przeciwstawić to zło prostemu pięknu Niemiec, które już nie ma obsesji na punkcie marszów i strzelania.Filmy będą miały misję tworzenia atrakcyjnego obrazu demokracjiDodatkowo, audycje radiowe będą używane w celu przenikania niemieckich domostw formalnymi wykładami i nieformalnymi dyskusjami.

Niemieccy autorzy, dramatycy i publicyści powinni zostać zobowiązani do ciągłego sprawdzania, także przez ten ‚Międzynarodowy Uniwersytet’, jako że wszyscy oni są nauczycielami. Niedemokratyczne publikacje muszą oczywiście być tłumione od samego początku.

Dopiero, kiedy niemieckie myślenie zostanie wyprowadzone na prostą, demokratyczne ideały powinny pozwolić na przeciwne poglądy, gdy będziemy przekonani, że ten nazistowski wirus został wyeliminowany. W ten sposób uzyskamy nietykalność na przyszłość.

Proces re-edukacji musi przeniknąć całe niemieckie społeczeństwo. Podczas ich czasu wolnego, klasy pracujące powinny także otrzymywać proste lekcje demokracji. Letnie wypady i popularne wydarzenia edukacyjne mogą pomóc w osiągnięciu tego.

Wielu niemieckich wojennych więźniów pozostanie w Rosji po zakończeniu wojny- nie dobrowolnie oczywiście, ale dlatego, że Rosja potrzebuje ich pracy. Jest to zupełnie zgodne z prawem i zmniejsza niebezpieczeństwo, że powracający więźniowie mogą uformować zalążek nowego ruchu narodowego. Nawet jeśli nie życzymy sobie przetrzymywania niemieckich więźniów po wojnie, powinniśmy ich zesłać do Rosji.

‚Międzynarodowy Uniwersytet’ zapewnie najlepszy środek do monitorowania i kontrolowania szczegółów niemieckiego systemu edukacji, włączając szkoły, plany lekcji, wybór nauczycieli i podręczników- w skrócie wszystkich pedagogicznych instytucji i materiałów. Dodatkowo, potrzebujemy ‚wyższego dowództwa’ dla naszej re-edukacyjnej ofensywy.

Szczególnie uzdolnieni niemieccy studenci powinni dostać szansę na dalszą edukację w naszych szkołach; powinni potem wrócić do Niemiec jako nauczyciele i założyć nową demokratyczną tradycję, która łączy się z poczuciem międzynarodowego obywatelstwa.

Kiedy tylko jest to możliwe, ich profesorowie powinni być liberalni i demokratyczni. Interwencja ‚obcokrajowców’ powinna mieć efekt agitacyjny i musi być utrzymana na minimalnym poziomie, ale nie powinna spowodować utraty naszej kontroli.

Każdy wyobrażalny rodzaj demokratycznego wpływu powinien być wykorzystywany w służbie re-edukacji. Odnosi się to do wysiłków kościołów, filmów, teatru i radia jak również prasy i związków pracy.

Re-edukacja powinna mieć miejsce w służbie wojskowej. Od każdego Niemca powinno być wymagane uczestnictwo, tak jakby byli uprzednio powołani do służby.Spadło na nas zadanie ochrony światowego pokoju i wolności.

Ta wolność narodziła się na górze Synaj, położona w kołysce w Betlejem, spędziła swoją wczesną młodość w Anglii, a której nauczycielem był Francja. To wolność, która spędziła młodzieńcze męstwo w Stanach Zjednoczonych, wolność, której przeznaczeniem jest rozpowszechnić się na cały świat- jeśli wykonamy swą powinność.”

Te powyższe ‚dyrektywy’ mogłyby być z łatwością zastosowane do dzisiejszego Zachodu, ‚międzynarodowy uniwersytet’ piorący mózgi narodom Zachodu do przyjęcia ich własnego ludobójstwa.

List opublikowany przez Miami News 12. lipca 1938 roku, zatytułowany ‚Wytępienie Niemców’ zakładał, że:„Nic poza niemal całkowitą eksterminacją prymitywnych białych zapewni pokój na ziemi i dobrą wolę względem ludzi.”We wrześniu 1944 roku francuski duchowny oświadczył z ambony:„Co pozostaje do zrobienia, to zabić każdego Niemca.”„Nie może być rozróżnienia między żołnierzami a cywilami w niszczeniu mężczyzn, kobiet i dzieci.”Wierni wznieśli aplauz.

Te ludobójcze idee, które dzisiaj zostały wdrożone do realizacji na białych gdziekolwiek się znajdują, były długo planowane. Biali, którzy się identyfikują jako biali, i którzy są lojalni dla swojej rasy i narodu, są teraz podstawowym nieprzyjacielem żydów, ponieważ biali, którzy są lojalni dla rasy i narodu nie dostosowują się do żydowskiej agendy, która dominuje i obala rasę i naród od wewnątrz a zatem są przeszkodą dla tych celów, która musi być usunięta, zniszczona przez masową imigrację, mieszanie etniczne i kulturowy marksizm.

 

Biali Europejczycy zostali doprowadzeni do wiary, że masowa imigracja ludzi z trzeciego świata do ich ojczyzn była czymś, czego nie da się zatrzymać, że to naturalne przemieszczanie się populacji, że to była ewolucja. Większość Europejczyków osunęła się w te kłamstwa, wpadła w oszustwa, że są ubogacani, że rasa to konstrukcja społeczna, że wszyscy jesteśmy imigrantami etc. Wszystkie te kłamstwa zostały wymyślone przez żydowskich akademików i narzucane przez użytecznych sługusów idiotów gojów, którzy nie potrafili dostrzec, że są rozgrywani i używani w celu poczynienia postępów w realizacji konkretnych żydowskich interesów.

Jeżeli Europejczycy nie otworzą oczu na te fakty i to wkrótce, to ludobójcze tendencje tych ludzi staną się rzeczywistością.

Masowa imigracja to podpisane przez żydów Upoważnienie Śmierci dla Europejskich narodów.

Źródło: https://smashculturalmarxism.wordpress.com/2015/02/03/genocidal-kaufman-and-hooton-plans-for-germany-became-the-reality-for-all-of-western-europe/

Tłum. Work Buy Consume Die

Talmudyzacja świata innowierców. Prolog patrz

 'De Geldbbronnen van Het Nationaal Socialisme – Drie Gesprekken Met Hitler (Źródła finansowe narodowego socjalizmu – Trzy rozmowy z Hitlerem) wyd: Yan Hokelman und Warendor, 1933.

Książka ta ukazała się w 1933 roku w Holandii, jednak na półkach księgarskich spędziła tylko kilka dni, gdyż bardzo szybko została wycofana i zakazana. Kilka egzemplarzy szczęśliwie przetrwało i zostało przetłumaczonych na język angielski.

Angielskojęzyczna wersja książki była wystawiona w British Museum. Później wprowadzono zakaz jej udostępniania opinii publicznej i badaczom. Mówiło się, że autor książki, Sidney Warburg, był pracownikiem jednej z największych rodzin bankierów świata, Warburgów (co ci zdecydowanie zdementowali). Ów tytuł ujawniał tajne kulisy działań bankierów z Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii dostarczających Adolfowi Hitlerowi kapitału i wsparcia w jego drodze do władzy. Autor książki twierdzi, że w  1929 roku Wall Street, poprzez plany Dawesa i Younga, udzielała Niemcom pomocy w spłacie reparacji wojennych. W latach 1924-1931, wykorzystując oba plany, Wall Street udzieliła Niemcom kredytów na łączną sumę 138 miliardów marek, podczas gdy w tym samym czasie, tytułem reparacji wojennych, Niemcy wypłaciły 86 miliardów marek. W rzeczywistości, Niemcy uzyskały gigantyczną pomoc kapitałową ze Stanów Zjednoczonych, która umożliwiła im rozpoczęcie przygotowań wojennych. Środki na pożyczki dla Niemiec zostały zgromadzone poprzez sprzedaż niemieckich papierów wartościowych na Wall Street, a ich źródłem był kapitał publiczny. Morgan i rodzina Warburgów, uczestniczący w tym procesie, zagarnęli kolosalne zyski.

W trakcie całej tej operacji pojawił się jeden problem: była nim twarda polityka rządu francuskiego w kwestii spłaty reparacji wojennych przez Aiemcy. Polityka ta doprowadziła do zamrożenia pewnej części amerykańskich kredytów na terenie Niemiec i Austrii, a Francja uzyskała najważniejszą część niemieckich reparacji wojennych. W ostatecznym rozrachunku, wszystkie te pieniądze pochodziły z Wall Street. Coraz niechętniej spoglądający na Francję bankierzy z Wall Street w czerwcu 1929 roku zorganizowali konferencję. Rodziny Morgana, Rockefellera oraz szefowie Rezerwy Federalnejzgromadzili się na spotkaniu, by zastanowić się nad tym, jak by tu „uwolnić" Niemcy spod francuskiej presji. Spotkanie zakończyło się osiągnięciem wspólnego stanowiska. Należało

za pomocą narzędzia zwanego „rewolucją" obalić francuską kontrolę. Prawdopodobnym kandydatem na lidera ruchu rewolucyjnego był Adolf Hitler. Posługujący się amerykańskim paszportem dyplomatycznym i wyposażony w listy osobiście napisane przez prezydenta, Hoovera oraz Rockefellera, Sidney Warburg otrzymał misję nawiązania prywatnych kontaktów z Adolfem Hitlerem. Dopiero po dłuższym czasie, dzięki pomocy burmistrza Monachium, Sidney Warburg zdołał wreszcie spotkać się z Hitlerem. Na tym pierwszym spotkaniu poinformował go o wstępnym warunku bankierów: „prowadzenie ofensywnej

dyplomacji, prowokowanie domagających się rewanżu, antyfrancuskich nastrojów". Cena, której domagał się Hitler, nie była niska: za 100 milionów marek zgodził się mówić wszystko, co mu każą. Sidney przekazał odpowiedź Hitlera do Nowego Yorku. Bankierzy poczuli, że Hitler jest żarłoczny niczym lew. Zażądana przezń kwota, odpowiadająca 24 milionom dolarów znacznie odbiegała od tej, która wydawała im się właściwa. Zaoferowali 10 milionów dolarów. Ponieważ nastroje społeczne nie były jeszcze sprzyjające dla nazistów, Hitler zgodził się na to. Zgodnie z poleceniem Hitlera, pieniądze przelano do Mendelssohn & Co. Bank w Holandii, by następnie w postaci 10 czeków wysłać je do 10 niemieckich miast. Gdy Sidney powrócił do Nowego Yorku, by złożyć raport, Rockefeller był głęboko oczarowany programem nazistów. W rezultacie, dotąd niezwracający przesadnej uwagi na Hitlera „New York Times" nagle rozpoczął publikację materiałów i artykułów prezentujących jego sylwetkę, jego przemówienia i idee nazistowskie. W grudniu 1929 roku nawet Uniwersytet Harvarda rozpoczął prace badawcze związane z ruchem narodowosocjalistycznym w Niemczech. (…) 'Hitler poinformował Sidneya Warburga o swoich dwóch planach

przejęcia władzy – albo przemocą, albo drogą legalną. Hitler zapytał: „zdobycie władzy przemocą wymaga 500 milionów marek, przejęcie władzy legalnymi metodami 200 milionów. Jaką wy, bankierzy, podejmiecie decyzję ?"

//cytaty za:

– Antony C. Sutton, Wall Street and the Rise of Hitler, Seal Beach 1976

– Song Hongbing, Wojna o pieniądz – Prawdziwe źródła kryzysów finansowych, Wektory 2010

http://wolna-polska.pl/wiadomosci/wielka-katastrofa-planowana-2017-oficjalny-program-zniszczenia-niemiec-plany-o-trzeciej-wojnie-swiatowej-2016-11

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/skad-adolf-hitler-mial-pieniadze-na-wojne/rstpb

20 listopada 1921 r., cztery miesiące po wybraniu go na stanowisko przywódcy NSDAP, Adolf Hitler opublikował list wewnętrzny dla członków partii, zatytułowany „Krótki szkic o mojej osobie".- przez następne 94 lata wielu biografów Hitlera, w tym nawet sam sir Allan Bullock, autor klasycznej już biografii „Hitler. Studium tyranii", czerpał z niego pełnymi garściami rzekome „fakty". Historycy, publicyści i zwykli ludzie dali się nabrać na legendę, jaką stworzył wokół siebie austriacki mitoman.

„Już w wieku 17 lat zostałem osierocony przez matkę i ojca, którzy nie pozostawili mi żadnego majątku. Udając się do Wiednia, miałem zaledwie 80 koron i byłem zmuszony do podjęcia pracy jako zwykły robotnik, aby zarabiać na chleb" – napisał Hitler. Jest to jedno z wielu kłamstw, jakie powielał do końca swojego nieszczęsnego żywota. Także w swojej autobiograficznej diatrybie „Mein Kampf" podkreślał wielokrotnie, że jego ojciec był nieudacznikiem – słabo nagradzanym urzędnikiem pocztowym niskiego szczebla, naiwnie wierzącym w porządek imperium Habsburgów – i z tego powodu nie pozostawił po sobie nawet jednego grajcara majątku. To kolejne łgarstwo tworzyło efektowną legendę o biednym chłopaku z austriackiej prowincji, który bez pomocy rodziny i szkoły sam wspiął się na szczyt władzy.


Wielu biografów wspomina w swoich pracach o jego skłonnościach do zmiennych nastrojów i o wybuchach skrajnych emocji. W czarnych barwach odmalował postać młodego choleryka niejaki Reinhold Hanisch, wspólnik Hitlera z okresu wiedeńskiego, zajmujący się sprzedażą jego obrazów. To właśnie na jego wspomnieniach Allan Bullock oparł swój portret psychologiczny młodego Adolfa. Ale czy rzeczywiście można zaufać informacjom Hanischa? Twierdził on na przykład, że Hitler utrzymywał się wyłącznie ze sprzedaży obrazów, które określał jako bardzo słabe malarsko. „Kiedy już udało mu się zarobić parę koron, to w ciągu najbliższych dni nie chciało mu się malować. Chodził wtedy do kawiarni na ciasto z bitą śmietaną i czytał gazety" – podkreślał Hanisch. Wspomnienia Hanischa stoją jednak w sprzeczności z tym, co wiemy obecnie o rzeczywistej sytuacji finansowej Hitlera opisanej wcześniej. Poza tym Hanish, którego po wojnie cytowało na ślepo wielu historyków zachodnich jako wiarygodne źródło informacji o życiu młodego Adolfa, sam był zwykłym oszustem. Od 1913 r., kiedy Hitler wyjechał do Monachium, Hanisch fałszował jego obrazy i pocztówki. „Dzieła" te trafiały pod dachy domów kolekcjonerskich i w rezultacie malarz Adolf Hitler uchodził w Wiedniu za całkiem dobrego artystę.W rzeczywistości jednak ojciec Adolfa – Alois Hitler – nie tylko był poważanym urzędnikiem, ale zarabiał aż 2600 koron rocznie, czyli trzy razy więcej niż początkujący nauczyciel wiedeńskiej szkoły średniej lub prawnik zatrudniony w sądzie. Dzięki zachowanym dokumentom Sądu Okręgowego w Linzu wiemy, że już w 1908 r. 19-letni Adolf odziedziczył po ciotce Joannie Pölzl 1304 korony, a dodatkowo otrzymywał 58 koron z przypadającej mu części spadku po ojcu i 25 koron zasiłku sierocego, którego zrzekł się dopiero po trzech latach na rzecz swojej siostry Pauli. Mając takie dochody miesięczne, Adolf nie musiał walczyć w pocie czoła o przetrwanie. W latach 1908–1913 dysponował zwolnioną z podatku kwotą 6023 koron, co odpowiada sile nabywczej 28 428 dolarów amerykańskich z 2013 r. Do 95 koron miesięcznie doliczyć należy także nieopodatkowane prowizje ze sprzedaży obrazów. Za dnia często bywał w kawiarniach, a wieczory spędzał głównie w operze lub teatrze.

Fakt ten uderza w upowszechniony po wojnie stereotyp Hitlera jako odrzuconego przez środowisko artystyczne dyletanta i amatora, któremu marzy się sława, ale nie ma talentu. W rzeczywistości wcale nie był próżniakiem ani nie czuł się odrzucony. Pochłaniał ogromne ilości książek, w tym te dotyczące bardzo specjalistycznych zagadnień z różnych dziedzin nauki i techniki. Rozmówcy podkreślali jego fenomenalną pamięć i smykałkę do różnych gatunków sztuki. Mało znany jest fakt, że grał całkiem nieźle na fortepianie i sam udzielał lekcji gry na tym instrumencie, a nawet próbował komponować opery.

 

Legitymacja nr 555

Jednym z często powtarzanych błędów w biografii Hitlera jest twierdzenie, że wstąpił on w czerwcu 1919 r. do liczącej zaledwie kilku członków Niemieckiej Partii Robotniczej (DAP). W „Mein Kampf" kłamał, pisząc: „W czerwcu 1919 r. dołączyłem do liczącej wówczas siedmiu członków DAP, wierząc, że znalazłem w niej ruch, który na płaszczyźnie politycznej odpowiadałby mojemu ideałowi". W rzeczywistości na liście członkowskiej tej partii, która już w kwietniu 1920 r. przyjęła nazwę Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników (NSDAP), „pisarz Adolf Hitler" jest umieszczony jako członek numer 555. Jednak tak naprawdę Hitler przystąpił do DAP dopiero we wrześniu 1919 r. Ten pozorny drobiazg dowodzi charakterystycznej dla tego człowieka skłonności do budowania mitów i legend wokół swojej młodości. W III Rzeszy numer członkowski NSDAP miał niezwykle prestiżowy charakter. Nie do przyjęcia był więc fakt, że Führer posiadał numer 555, a co gorsza, po kontroli list z 26 lipca 1921 r., otrzymał numer 3680. Na potrzeby propagandowego kultu Hitlera trzeba było stworzyć bajkę o szczególnej roli wodza w procesie tworzenia się partii, która miała odnowić potęgę Niemiec.

Błędnie przypisuje się Hitlerowi szczególny udział w budowie struktur DAP i sformułowniu pierwotnego programu partii. Prawdopodobnie kierownictwo DAP doskonale wiedziało, że ich nowy towarzysz jest „V-mannem", czyli zwyczajnym donosicielem komórki kontrwywiadowczej bawarskich sił zbrojnych. Niemniej już miesiąc po wstąpieniu w szeregi partii nowemu towarzyszowi Adolfowi Hitlerowi pozwolono wygłosić pierwszy odczyt skierowany do 111 działaczy nacjonalistycznych. Okazało się bowiem, że człowiek ten jest obdarzony niezwykłym talentem oratorskim, co podczas dyskusji politycznych toczonych w monachijskich knajpach piwnych było ogromnym atutem.

Wszystkie przedwojenne i powojenne biografie Adolfa Hitlera przedstawiały go jako politycznego geniusza, który z nikomu nieznanej małej grupki narodowców bawarskich uczynił prężną i liczącą się formację polityczną. Nie jest to obraz w pełni prawdziwy. Od samego początku swojej kariery partyjnej Hitler dążył po trupach do przejęcia władzy absolutnej w partii. Już pół roku po wstąpieniu do niej rozbił DAP na dwie frakcje. Swojemu przeciwnikowi, szefowi frakcji radykalnie socjalistycznej Gregorowi Strasserowi, powiedział wprost: „Uważam się za socjalistę, a pan jest po prostu marksistą". 14 lat później, 30 czerwca 1934 r., w czasie wielkiej czystki w łonie NSDAP, zwanej „nocą długich noży", Strasser i jego zwolennicy zostali zamordowani na osobisty rozkaz Hitlera.

Wnuk Rothschilda?

W III Rzeszy etnolodzy niemieccy dowodzili, że w regionie zwanym Waldviertel, gdzie urodził się ojciec Hitlera, dominują ludzie o bardzo upartym i zawziętym charakterze. Musieli przecież od wieków stawiać opór żywiołom, które od czasu do czasu pustoszyły te alpejskie doliny. Niemcy widzieli więc w swoim wodzu upartego górala, którego nie jest w stanie odstraszyć żadna przeszkoda. W rzeczywistości był to region nadgraniczny z Czechami i wiele wskazywało na to, że przodkowie wodza III Rzeszy mogli być tak znienawidzonymi przez niego Czechami.

Wokół korzeni etnicznych Adolfa Hitlera narosło wiele mitów i półprawd. Najdziwniejsze plotki, o rzekomo żydowskim pochodzeniu wodza III Rzeszy, zaczął rozsiewać w 1945 r. nie kto inny, ale sam były gubernator generalny okupowanych ziem polskich Hans Frank. Jednemu z przesłuchujących go oficerów amerykańskich opowiedział, jak to któregoś dnia 1930 r. został wezwany do gabinetu Hitlera w Brunatnym Domu – centrali NSDAP znajdującej się przy ulicy Briennerstraße 45 w Monachium. Wyraźnie wzburzony Führer pokazał mu list, który nazwał „obrzydliwym szantażem" pewnego krewniaka. Ów krewny pisał, że zna prawdę o żydowskim pochodzeniu Adolfa i jego ojca. Wybitny historyk niemiecki Werner Maser twierdził, że autorem tego listu był prawdopodobnie przyrodni brat wodza – Alois Hitler junior – owoc drugiego małżeństwa Aloisa seniora z Franciszką Matzelsberger. Maser wskazywał też na przyrodniego bratanka Führera – Williama Patricka Hitlera. Jego matka, pochodząca z Anglii Bridget Elizabeth Dowling, słynęła z rozpowszechniania najbardziej nawet nieprawdopodobnych plotek o swoim szwagrze. Autor listu, który Hitler pokazał Frankowi, sugerował ówczesnemu szefowi NSDAP, że zna prawdę o pochodzeniu jego ojca. Faktycznie w domu Hitlerów sprawa pochodzenia Aloisa była tematem tabu. Alois Hitler urodził się we wsi Stronnes jako nieślubne dziecko Marii Anny Schicklgruber i – jak głosiły pogłoski – „pewnego bardzo bogatego Żyda". O złym prowadzeniu się babki Hitlera było w regionie Waldviertel głośno od półwiecza.

 

Miejscowi twierdzili, że po urodzeniu dziecka Maria Anna Schicklgruber otrzymywała systematycznie przez następne 14 lat alimenty od bogatego Żyda o nazwisku Frankerberger. Hans Frank twierdził, że dowody na żydowskie pochodzenie Aloisa Hitlera i jego syna Adolfa można znaleźć w długoletniej korespondencji między rodziną Frankerbergerów i spokrewnionymi z Hitlerem Raubalami. Po wojnie rodzina Raubalów zaprzeczyła jednak istnieniu takiej korespondencji.

Hans Frank nie wiedział jednak, że sprawa rzekomego romansu babki Hitlera z Frankerbergerem była jedynie zasłoną dymną mającą na celu ukrycie o wiele większego skandalu. Jest rzeczą pewną, że tuż po aneksji Austrii specjalny oddział SS poszukiwał w okręgu Waldviertel dokumentów na temat rodziny Adolfa Hitlera. Być może wtedy zniszczono ślady po szczególnie kompromitującej Führera historii rodzinnej, według której Maria Anna Schicklgruber zaszła w ciążę, będąc kucharką w domu barona Salomona Mayera Rothschilda. Był on założycielem wiedeńskiego oddziału banku Rotschildów, finansującego m.in. rozwój cesarskich kolei. Nagrodzony w 1822 r. przez cesarza Franciszka II Habsburga tytułem barona, stał się Salomon Mayer jednym z najbardziej wpływowych mieszkańców XIX-wiecznego Wiednia. Wraz ze swoim ojcem Mayerem Amschelem Freiherrem von Rothschildem (twórcą potęgi Rothschildów w Niemczech) oraz bratem Nathanem (człowiekiem, który zawładnął finansami Anglii) postawił sobie za cel stworzenie najpotężniejszego banku w dziejach, który bez wątpienia stał się najbardziej wpływowy. Jakże straszną ironią losu byłby fakt, że Salomon Mayer mógł być dziadkiem przywódcy najbardziej antysemickiego ruchu społecznego w dziejach świata.

Nie zachowały się żadne dokumenty ani twarde dowody rzeczowe, które wspierałyby tak sensacyjną hipotezę. Ale istnieją pewne poszlaki, które mogą wywoływać zrozumiały niepokój historyków. Znamienne, że historią babki Hitlera interesował się jeden z najwcześniejszych i najgroźniejszych wrogów Führera, kanclerz Austrii dr Engelbert Dollfuß. Z dokumentów, które uratowały się ze specjalnego dochodzenia, które Dollfuß zarządził na początku lat 30. XX w., wynika jasno, że babka Hitlera została wyrzucona z domu Rothschildów dopiero wtedy, kiedy jej ciąża „zaczęła być widoczna". Kilka miesięcy później Maria Anna Schicklgruber zawarła związek małżeński z wiejskim młynarzem Johannem Georgiem Hiedlerem. Związek ten został zawarty prawdopodobnie za odpowiednią opłatą i pod wstępnym warunkiem, że dziecko będzie wychowywane przez brata męża – gospodarza Johanna Nepomuka, nazywanego „Hütler" (przezwisko oznaczające chałupnika lub górnika).

Należy pamiętać, że zgodnie z ówczesnym prawem austriackim nieślubne dziecko przyjmowało nazwisko rodowe matki. Hans Frank twierdził w Norymberdze, że Alois Schicklgruber zmienił nazwisko na Hitler, gdy został usynowiony w wieku 14 lat. Tę plotkę powtarza w swoich książkach wielu nieuważnych historyków. Potwierdzać ją miał do dzisiaj przechowywany w Krajowym Archiwum Dolnej Austrii oraz Archiwum Sądu Okręgowego w Allensteig oryginał umowy ślubnej. Nie ma w niej jednak ani słowa o usynowieniu Aloisa. Dopiero brytyjski historyk David Lewis, autor cennej monografii „Człowiek, który stworzył Hitlera", odkrył, że dopiero w listopadzie 1876 r., 84-letni Johann Georg Hiedler przyszedł do księdza Josefa Zahnschirma, proboszcza parafii w Döllersheim, z nietypową prośbą. Poprosił o dopisanie na świadectwie chrztu Aloisa, że jest jego ojcem.

Obecnie biografowie Adolfa Hitlera nie dysponują żadnymi twardymi dowodami wskazującymi, że mógł on być wnukiem jednego z najbardziej znanych Żydów w historii świata. Stosując jednak metody śledztwa poszlakowego, można całkiem racjonalnie dowieść wysokiego prawdopodobieństwa, że 42-letnia Maria Anna Schicklgruber zaszła w ciążę w okresie, kiedy pracowała u barona Salomona Mayera Rothschilda.

 

Fałszywy asceta

Propaganda III Rzeszy dwoiła się i troiła, aby stworzyć wizerunek Führera oddanego całym sobą jedynej miłości swojego życia – Niemcom. Hitler miał być ascetą, który stroni od kobiet, alkoholu i innych używek. W ten silnie przerysowany wizerunek uwierzyło wielu powojennych biografów wodza III Rzeszy.

Hitler nie był ani wstydliwym, ani unikającym towarzystwa kobiet mężczyzną. Jego sekretarka Christa Schroeder wspominała po wojnie: „Opowiadał nam, że gdy pewnego wieczoru w Linzu spodobała mu się jakaś dziewczyna, od razu do niej podszedł. Gdy okazało się, że dziewczyna jest z matką, zwrócił się do tej ostatniej z pytaniem, czy mógłby je odprowadzić do samego domu, a przy okazji pomóc im nieść pakunki". Przesłuchiwana przez brytyjskich śledczych Christa Schroeder sugerowała, że Hitler dobierał sekretarki pod kątem urody, a nie umiejętności. Także kamerdyner Führera, Obersturmbannführer SS Heinz Linge, wspominał, że w czasach pokoju niemal każdego wieczoru do sypialni Hitlera przychodziła Ewa Braun.

W drugiej połowie lat 20. i na początku lat 30. XX w. wiele gazet próbowało przedstawiać Hitlera jako zboczeńca seksualnego. Celowała w tym szczególnie lewicowa gazeta bawarska „Münchener Post", której stałym obiektem fascynacji było wspólne zamieszkiwanie 40-letniego Adolfa Hitlera z siostrzenicą Geli Raubal przy Prinzregentstrasse w Monachium. 23 września 1931 r. na pierwszej stronie tej gazety pojawił się tytuł: „Samobójstwo siostrzenicy Hitlera". W dalszej części tekstu posypały się plotki kompletnie wyssane z palca. Gazeta tłumaczyła desperacki gest Geli jako protest przeciwko wujowi, który nie chciał puścić podopiecznej do szkoły muzycznej w Wiedniu. Kilka lat później powstała legenda o zamordowaniu Geli przez zazdrosnego i zboczonego wuja Adolfa. Autorem tych niczym niepotwierdzonych doniesień był Ernst Hanfstaengl, który w 1937 r. uciekł z Niemiec do USA. Człowiek ten w latach 30. XX w. był szefem oddziału prasowego NSDAP na zagranicę. Był zresztą dobrym przyjacielem Hitlera oraz… prezydenta Franklina D. Roosevelta. Pracował bowiem jako podwójny agent rządu USA i rosnącej w siłę NSDAP. W jego opinii Geli Raubal została brutalnie pobita i zastrzelona przez zazdrosnego wuja, mającego pretensję, że dziewczyna chciała wyjechać do Wiednia, aby tam zamieszkać ze swoim żydowskim kochankiem. Innym powodem miała być odmowa zaspokajania wynaturzonych potrzeb seksualnych wuja.

Jednak żadne dokumenty policyjne, procesowe ani medyczne z września 1931 r. nie wskazują, że Geli Raubal została pobita. W Archiwum Państwowym w Monachium znajduje się zachowany raport medyczny lekarza sądowego dr. Müllera, w którym nie odnajdziemy najmniejszych wskazówek dowodzących, że szef NSDAP wcześniej współżył seksualnie z podopieczną ani że w dniu samobójstwa kobieta została ciężko pobita. Można jedynie spekulować, że Hitlera drażnił romans między jego siostrzenicą a zaufanym szoferem Emilem Mauricem, ale ze względu na sympatię, jaką darzył oboje, jest mało prawdopodobne, że sięgnął po jakiekolwiek drastyczne środki, aby ich ukarać. Samobójczą śmierć Geli należy tłumaczyć raczej jako wynik nieleczonych depresji.

Życie seksualne Führera było nieprzeniknioną tajemnicą nawet dla ludzi z jego najbliższego otoczenia. A tam, gdzie jest tajemnica, tam jest miejsce dla snucia dziwacznych domysłów i tworzenia się mitów. Jedną z takich niemających żadnych racjonalnych podstaw teorii była wysuwana po wojnie hipoteza, że Adolf Hitler posiadał jakąś wstydliwą ułomność narządów płciowych, wywołaną rzekomą, nie do końca wyleczoną, chorobą weneryczną, której nabawił się w młodości w Wiedniu. Przechowywane w amerykańskim Archiwum Narodowym w Waszyngtonie, niezwykle skrupulatnie sporządzone protokoły medyczne osobistego lekarza Hitlera, dr. Theodora Gilberta Morella, w żaden sposób nie potwierdzają występowania jakichkolwiek ułomności czy defektów narządów płciowych Führera. Protokoły te zawierają opis jąder i penisa oraz wskazują, że libido Hitlera było nie tylko w normie, jak u większości mężczyzn w jego wieku, ale też niewiele zmniejszyło się do końca życia.

 

Abstynent pozorant

Istnieje także inny, niczym niepotwierdzony mit, że Adolf Hitler chorował pod koniec życia na wstępną fazę choroby Parkinsona lub tzw. parkinsonizm. Wskazywałyby na to trzy czynniki: drżenie lewej dłoni, sztywność postawy i depresja. Wielu lekarzy wskazuje jednak, że na filmach ukazujących narady wojskowe tuż sprzed zamachu z 20 lipca 1944 r. Hitler trzyma się prosto, a jego lewa ręka nie drży.

Być może drżenie kończyny było efektem załamania psychicznego, jakie przeszedł podczas wybuchu bomby w Wilczym Szańcu. Istnieje także hipoteza, że drżenie dłoni oraz powłóczenie lewą nogą było efektem bardzo ostrej grypopodobnej choroby, na którą Führer zapadł podczas wizyty inspekcyjnej w Winnicy na Ukrainie.

Wielu historyków twierdzi także, że zmiany zdrowotne mogły być spowodowane dość jałowym wegetariańskim odżywianiem. Także i wokół ascezy żywieniowej Führera nagromadziło się bardzo wiele mitów. Czy nie jadał w ogóle mięsa? Jego kucharka, Constanze Manziarly, rzeczywiście starała się przygotowywać mu lekkie potrawy warzywne, żeby w dniach szczególnej aktywności nie odczuwał bolesnych wzdęć. Protokoły dr. Morella wskazują, że lekarz dość często zlecał badanie kału pacjenta. Hitler cierpiał bowiem na dysbakteriozę jelit, będącą prawdopodobnie efektem napięcia nerwowego, dość częstego stosowania penicyliny oraz pigułek zawierających śladowe ilości strychniny. Wpływ na rozwój choroby mógł mieć również wrodzony brak odporności. Objawami tego schorzenia były gwałtowne bóle brzucha, wzdęcia i niemal niekończące się biegunki. Odstawienie mięsa z codziennego jadłospisu w żaden sposób nie łagodziło nieprzyjemnych objawów tej choroby. Podejrzewa się także, że to wcale nie mięso, ale obłędne wręcz spożywanie węglowodanów było rzeczywistą przyczyną nieprawidłowej perystaltyki jelit Hitlera. Protokoły Morella wskazują też, że cierpiał na nadciśnienie. W chwilach stresu jego ciśnienie kurczowe rosło do 180, a czasami przekraczało 200 mm. Zapewne było to także przyczyną znacznego poszerzenia lewej komory serca.

Wspominając protokoły medyczne dr. Theodora Morella, warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt. Wszystkie powojenne filmy fabularne lub dramatyzowane programy edukacyjne przedstawiają Adolfa Hitlera jako niskiego pajacowatego neurotyka wygłaszającego krzykliwe tyrady do trzęsącego się z przerażenia otoczenia. Niezależnie od tego, że Adolf Hitler może budzić u każdego z nas wstręt i odrazę za swoje czyny, to podkreślić należy, że i ten obraz jest całkowicie fałszywy. Hitler zwykle był nie tylko bardzo uprzejmy wobec rozmówców, ale umiał słuchać i był obdarzony fenomenalną wręcz pamięcią. Przybywając na inspekcję do fabryk czy urzędów, pamiętał nie tylko nazwiska swoich dyskutantów, których spotkał wiele miesięcy wcześniej, ale potrafił zacytować wszystkie ich wypowiedzi. W zachowanych nagraniach audio z jego prywatnych rozmów z Albertem Speerem czy marszałkiem Carlem Mannerheimem słyszymy człowieka mówiącego spokojnym, choć mocno zmęczonym głosem, o barwie wysokiego barytonu. Nie był także człowiekiem niskim: z różnych dokumentów wynika, że miał ok. 175 cm wzrostu.

Przez lata ulubionym tematem rozmów establishmentu III Rzeszy było poszukiwanie tajemniczej przyczyny abstynencji alkoholowej i tytoniowej wodza. Sekret swojej ascezy zdradził jedynie sekretarce Chriście Schroeder: „Po zdaniu egzaminu końcowego w szkole postanowiliśmy oblać wraz z kolegami to wydarzenie znaczną ilością alkoholu w wiejskiej oberży – wspominał po latach Adolf Hitler. – Byłem tak pijany, że kilka razy, w wiadomych celach, musiałem wybiegać na podwórko. Następnego dnia nie mogłem znaleźć świadectwa, o które prosił ojciec (…), całe pogniecione i poplamione wyłowił jakiś chłop z kupy gnoju i zaniósł do szkoły. Poczułem się wtedy tak poniżony, że przez całe życie nie przełknąłem już ani kropli alkoholu". Czy rzeczywiście od tamtej pory Adolf Hitler został całkowitym abstynentem? Na zdjęciach wykonanych podczas spotkania z fińskim marszałkiem Carlem Mannerheimem widać jednak, że pije niewielką ilość białego wina, które wyraźnie mu smakuje.

 

Podobnie było z tytoniem. Do 1915 r. palił papierosy i cygara jak smok. W pewnym momencie zwyciężyło w nim jednak wrodzone skąpstwo i obsesyjna miłość do słodyczy. Obliczył, że za kilkanaście grajcarów wydanych codziennie na paczkę papierosów będzie mógł w ulubionej kawiarni najeść się do syta tuzinem ciastek z kremem.

Adolf Hitler budzi i będzie budził jeszcze przez stulecia wstręt połączony z fascynacją. To postać, którą wszyscy chcemy demonizować, wierząc, że do tak strasznych zbrodni jest zdolny jedynie osobnik o wynaturzonej psychice. Tymczasem przerysowanie i amplifikacja wcale nie służą rozszyfrowaniu jego osobowości. Tym bardziej że pod grubą warstwą mitów i legend, skutecznie zamazujących prawdziwy obraz, znajdziemy człowieka o prostym usposobieniu i drobnomieszczańskim charakterze. Szukając potwora, odnajdziemy niestety zwyczajnego człowieka z tłumu. Zło, jak zwykle, okazuje się banalne.