11 kwietnia 2016 Kosciół Bożego Miłosierdzia w Krakowie

11 kwietnia 2016 

11 kwietnia 2010 Kraków Niedziela Bożego Miłosierdzia  

Kosciół Bożego Miłosierdzia na Smoleńsku w Krakowie -Wawel-Staniętki  

11  kwietnia 1065 – Książę Polski Bolesław II Szczodry (Śmiały) ufundował klasztor benedyktynów w Mogilnie, przekazując mu część dochodów, m.in. z Grudziądza i Rypina.

2 lata po śmieci  babci  Rychezy  która w 1047 wstąpiła do klasztoru benedyktyńskiego w Brauweiler koło Kolonii, który był fundacją jej rodziców gdzie zmarła 21 marca 1073 r .Została pochowana w Kolonii, w kolegiacie Panny Marii ad Gradus, której była dobrodziejką. Królowa Polski Rycheza z małżeństwa z Mieszkiem II (ur. 990, zm. 10 l V 1034) miała troje dzieci:Byli to praprawnukowie Cesarza Ottona I i św Adelajdy 

Rycerz Chrystusa – św. Władysław, król WęgierSw Władysław urodził się około roku 1040 w Krakowie, 


11 kwietnia 1079 – Męczeńska śmierć biskupa krakowskiego Stanisława ze Szczepanowa, skazanego przez króla Bolesława II Szczodrego (Śmiałego)

11 kwietnia  1079 -Objawienie Matki Bożej  w  Górce Klasztornej 

Górka Klasztorna leży na północy Polski, w miejscu dawnego kultu pogańskiego,  W 1079 pasterz pasący bydła ujrzał na ogromnym dębie Najświętszą Maryję Pannę.

yło to pierwsze objawienie się Matki Bożej na ziemiach polskich. Po objawieniu, tryskająca; z pobliskiego źródełka woda nabrała cudownych właściwości. Pierwszy kościół, na polecenie Bolesława Krzywoustego, zbudowali tu z dębowych bali w roku 1111 tzw. „Bracia Łobżeńscy”. W kościele tym wisiał pierwszy obraz Matki Boskiej Góreckiej. W 1225 r. Władysław Odonicz, władca tych ziem, oddaje Górkę OO. Cystersom, którzy nie osiedlili się w Górce. W latach 1404 – 1550 sanktuarium opiekowali się mieszkający w Łobżenicy OO. Augustianie. Niestety pierwszy kościół został w 1575 r. podpalony przez protestantkę Urszulę Krotowską. W 1591 r. protestanci zasypali kamieniami studzienkę z cudowną wodą. W roku 1622 sędzia nakielski Zygmunt Raczyński postanowił sprowadzić do Górki OO. Bernardynów, dla których zbudowano drewniany kościół i klasztor.  Głośna była w 1718 r. sprawa nawrócenia się pewnego Żyda, który później dwóch swoich synów wychował na kapłanów.  W roku 1923 sanktuarium zyskuje nowych opiekunów – Misjonarzy Świętej Rodziny.Jesienią 1939 r. hitlerowcy zamordowali w Paterku księży i braci ze Zgromadzenia MSF, a na terenie sanktuarium dokonali bestialskiego mordu 36 osób świeckich.

Wśród „męczenników góreckich” znależli się także Misjonarze Świętej Rodziny. Było ich 30: 5 księży i 25 braci zakonnych. Niektórzy z braci rozpoczęli tylko nowicjat. Większość z nich została zamordowana w nocy z 11 na 12 listopada 1939 r
 
1525 – Staszów otrzymał prawa miejskie.

1770 – 33 letnia  wnuczka Króla Stanisława Leszczyńskiego i Królowej Opalińskiej Leszczyńskiej wstępuje do Karmelu 
1775 – I rozbiór Polski: w Warszawie zakończył obrady Sejm Rozbiorowy, który zatwierdził traktat podziałowy.
1776 – Niepołomice otrzymały prawa miejskie.

Galg gem.jpg

Św. Gemma Galgani (ur. 12 marca 1878 w Borgonuovo di Camigliano, zm. 11 kwietnia 1903 w Lukce)

 8 grudnia 1899 w czasie uroczystości Niepokalanego Poczęcia, złożyła ślub dziewictwa.

Zmarła w wigilięWielkanocyPius XII kanonizował św. w Bazylice św. Piotra na Watykanie 2 maja 1940

 

Górka, a z nią Łobżenica leżały na prastarym trakcie bursztynowym, który biegł między innymi przez Nakło do Kołobrzegu.

Górka usytuowana była na terenie, gdzie od zarania państwowości polskiej zaczęła ugruntowywać się wiara katolicka.
W tych to okolicach osiedliła się rodzina Bossutów, która to przybyła razem z drużyną rycerską Dąbrówki z Czech do Polski.

Jeden z członków tej rodziny był następcą po Arcybiskupie Radzimie, bracie św. Wojciecha w Gnieźnie.
Okolica nie należała do bezpiecznych. Za pobliską granicą panowało jeszcze pogaństwo. Pomorscy kapłani boga słońca – Belbuka, w świętych gajach oddawali cześć temu bóstwu i nakłaniali swych ziomków do napadów na sąsiadów. Napady te ułatwiał i zachęcał do nich fakt wewnętrznych nieporozumień z młodym państwie Piastów.
Rok 1079 zaowocował dwoma ważnymi wydarzeniami, których to skutki będą rzutowały na następne wieki.

Było to męczeństwo św. Stanisława w Krakowie i objawienie się Matki Bożej w gaju góreckim na terenie Archidiecezji Gnieźnieńskiej.
Krajem rządził Bolesław zwany Śmiałym. Szedł on początkowo śladami swego pradziada – Bolesława Chrobrego. Był sprzymierzeńcem papieża św. Grzegorza VII w jego walce z cesarzem Niemiec – Henrykiem IV, z rąk którego otrzymał koronę królewską. Popełnił on jednak karygodny błąd, skazał na śmierć biskupa krakowskiego Stanisława i jako pokutę za swój czyn wybrał wygnanie. Gall Anonim, 25 lat po tym wypadku tak pisał: … nie powinien Pomazaniec mścić się na Pomazańcu…
Królestwo Polskie mimo wstrząsów i walk dzielnicowych nie rozpadło się. Tym co integrowało i scalało fundamenty Królestwa, był Kościół z metropolitą w Gnieźnie, był kult nowo wyniesionego na ołtarz św. Stanisława Biskupa, a przede wszystkim kult Maryjny, który rozkwitł na Krajnie, a konkretnie w Górce.
Górka leżała w samym centrum Krajny pośród gaju dębowego
Bolesław Krzywousty zaczął ewangelizować Pomorze, posyłając w okolice Szczecina duchownych pod przewodnictwem św. Ottona, zaś chrystianizację Pomorza Gdańskiego zlecił biskupstwom leżącym na południe od Noteci.

Kult Maryjny datuje się tutaj prawie na równi z początkiem państwowości Królestwa Polskiego. Najstarsze kroniki bernardyńskie podają datę objawienia się Matki Bożej pasterzowi pasącemu bydło – na rok 1079.
 W „Rocznikach Serafickich czyli Kronice Konwentu Ojców Bernardynów w Górce koło Łobżenicy” znajdujemy następujący opis tego wydarzenia:
W roku 1079 po narodzeniu Chrystusa, Najjaśniejsza Maryja Panna raczyła się objawić nad studzienką obecnego cmentarza, nie w postaci wizerunku namalowanego czy rzeźbionego, ale w żywej postaci jaśniejącej niebieskim blaskiem, trzymając na łonie Boskie Dzieciątko. Studnia ta była wykopana przez pasterzy dla pojenia bydła. Objawienie to widział jeden z pasterzy, pilnujący swego bydła, który to przerażony tak wielkim blaskiem, upadł na ziemię. A skoro podniósł oczy i ujrzał niewysłowiony majestat i chwałę Matki Bożej, z jak najwyższą czcią oddał Jej pokłon pełen uwielbienia, z jak największą pobożnością na jaką mógł się zdobyć, starał się ją uczcić. To samo uczyniły nieme i nierozumne zwierzęta, klęcząc na ziemi i schylając swe karki dla uczczenia wielkiej Pani nieba i ziemi. Ponieważ dość długo trwało to święte widzenie, wspomniany pasterz pobiegł do najbliższej wsi zwanej Rataje, oddalonej zaledwie o jedną milę włoską i opowiedział przedziwne sprawy Boże. Stamtąd wielki tłum ludu przyszedł (i) zobaczył ciągle jeszcze klęczące bydlęta.
I dalej kronikarz tak komentuje to zjawisko:
Podajemy to według opowiadania starych mieszczan Łobżenicy, posuniętych w latach i wielu szlachty – świadectwo zaprzysiężone, z dawien dawna podawane następnym pokoleniom, o niezwykłych łaskach i cudach Bogurodzicy, nie codziennie zsyłanych, lecz zaraz po niezwykłym objawieniu Najświętszej Dziewicy nad studzienką cmentarną. Dlatego zewsząd ogromny tłum tak z sąsiednich wiosek, miast i powiatów jak i z dalszych okolic przybywał na to święte miejsce. Wielkie rzesze ludzi zaczęły gromadzić się dla uczczenia Boga i Jego Najłaskawszej Matki w tym sanktuarium góreckim, a zaczerpnąwszy wody z tejże studzienki, liczni ślepi i inni kalecy z pomocą Bożą odzyskawszy zdrowie i siły, uleczeni wracali do swoich domów.
Jest też w tej kronice aspekt wydarzeń historycznych jakie miały miejsce na tamtych ziemiach w ówczesnych czasach:
Kiedy później w Polsce grasowali nieprzyjaźni Prusacy, była wielka trudność z oddawaniem czci Bogu i Matce Najświętszej na tym świętym miejscu. Dopiero wtedy nastał pokój dla Narodu Polskiego, gdy Król Bolesław Krzywousty wypędził wrogów z Polski i Krajny. Wtedy to Łobżeniccy, panowie dziedziczni tych dóbr, słysząc o cudach od dawna przez wstawiennictwo Bogurodzicy zdziałanych, wystawili w tym miejscu kościół drewniany, dębowy, pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, który długi czas stał spokojnie.
Warto zaznaczyć, że moment objawienia się Matki Bożej zbiega się z datą męczeńskiej śmierci świętego Stanisława Biskupa.
Dębowy kościółek pobudowany nad źródłem nazwano „studzienką”. Po cudowną wodę studzienną przybywali i nadal przybywają pątnicy do Gaju Góreckiego na wszystkie święta Maryjne, a szczególnie na uroczystość Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, świątynia bowiem nosiła to wyzwanie.
Wierni używali, że Maryja nawiedziła swój lud, że w tym miejscu zwanym Górką, ustanowiła swój tron rozdawnictwa łaski i błogosławieństw.
Rzesze pielgrzymów podążały do Górki nie zważając na żadne przeszkody. Mimo napaści Brandenburczyków, Krzyżaków, mimo niepokojów wzniecanych przez różne ruchy religijne z czasów doby Reformacji, pomimo wysiłków Prusaków usiłujących zgermanizować te tereny w czasie rozbiorów, ani rozszalały terror okupacji hitlerowskiej, ani ogłupiający wpływ systemu totalitarnego, nie zatrzymały płynącej wciąż rzeszy wiernych do swojej Matki po Jej łaski i błogosławieństwa.

 

Żadnej katastrofy nie było, lecz porwanie Delegacji w Warszawie, a to celem powtórzenie WTC 9/11, ale w Europie i na większą skalę, niż w USA. Sprawstwo Izraela na WTC jest niewątpliwe, a główną sprężyną był to obecny premier Nathanyahu.

 

Jeden milion żydów przyjedzie do Polski jako uciekinierzy, a kolejne miliony jako łączenie rodzin.

Polska jest na to przygotowana, bo 500+ i renty dla byłych więźniów obozów niemieckich to właśnie wyprawka dla żydów.

Działania rządu Szydło, wypowiedzi w Izraelu, „marsz żywych” w maju, nowe brednie dr Berczyńskiego o wybuchach: „awaria instalacji paliwowej”, świadczą o dużym chaosie, a nawet i desperacji.

Inwazja żydów jest planowana prawdopodobnie na ten rok i może być połączona z zamachem na Bergoglio w Polsce, którego już chcą się pozbyć, bo jest on skrajnie skompromitowany i coraz mniej skuteczny w zbiegowiskach masowych.

Inwazja Knesetu na 69 rocznice wyzwolenia Obozu nie udała się, nie wiemy dlaczego.

Możliwe, że Pan Bóg czuwał nad nami, nad Polską!

 

Oby i teraz Opatrzność Boża ochroniła i Polskę i Polaków przed żydami!

In Christo

Krzysztof Cierpisz

10-04-2016

Historia i zabytki pow. wielickiego

Niepołomice 
Niepołomice powstały jako służebna, nieobronna osada na skraju Puszczy Niepołomnej (“nie połamanej”, czyli “nie tkniętej siekierą” )Zapalonym myśliwym był Władysław Jagiełło, któremu tereny te przypominały rodzinną Litwę. Także jego następcy, Władysław Warneńczyk, Kazimierz Jagiellończyk, Jan Olbracht i Zygmunt Stary, dbali o puszczę, wykupując ja z rąk prywatnych i klasztornych. Ostatnim wielkim myśliwym na tronie był Stefan Batory. Po jego śmierci władcy woleli raczej rezydencję w Łobzowie (dziś – dzielnica Krakowa ) rozbudowaną w latach 1586- 1587
Najstarsze dzieje Niepołomic giną w pomroce dziejów. Niepołomice były siedzibą królewskiego podrzędztwa utworzonego celem zarządzania puszczańskimi dobrami. Niestety, król Władysław Warneńczyk wyruszając na wyprawę przeciw Turkom musiał zastawić te dobra, jak zresztą wiele innych na terenie swojego państwa. W ten sposób trafiły one w ręce Dybaczów, a że i kolejni władcy nie mieli za co wykupić zastawu, utworzono tu starostwo niegrodowe, które kolejni wierzyciele przekazywali, za zgodą króla, swoim następcom. W ten sposób dostały się one Czuryłom, a potem Branickim i Lubomirskim. 

Kościół 10 tys. Męczenników Armeńskich

 Jego fundatorem był król Kazimierz Wielki, który wzniósł go jako votum za odniesione w 1349 r. zwycięstwo na Rusi bądź jako swoistą formę ekspiacji za utopienie księdza Baryczki. 

Jan Branicki, ufundował w 1596 roku mauzoleum dla swoich rodziców: Grzegorza i Katarzyny.

Po drugiej stronie nawy, od strony północnej, wzniesiono później barokową kaplicę Lubomirskich,Znajduje się tu słynący łaskami portret św. Karola Boromeusza. Obraz ten, sporządzony po śmierci świętegotał się przyczyną licznych cudownych uzdrowień. Ściągnięto go do Rzymu na uroczystości kanonizacyjne, uznając za najbardziej wiarygodny portret świętego. Łask z niego płynących doznawali też królowie polscy.

Staniątki


Według legend nazwa wsi łączy się z pobytem w Polsce św. Wojciecha. Idąc z Czech do Krakowa, święty miał się tutaj zatrzymać na popas i zapowiedzieć swojemu orszakowi: Udielamy tedy staniatky. W miejscu tego postoju okoliczna ludność wzniosła krzyż. Jednak prawdziwą sławę zyskały Staniątki za sprawą Klemensa Jaksy herbu Gryf, który ufundował tu klasztor benedyktynek.
Kościół Najświętszej Marii Panny i św. Wojciecha
Kilkanaście pocisków tkwiących w murze kościoła przypomina dramatyczne wydarzenia z 1914 roku, kiedy to ostrzał Austriaków omal nie doprowadził do zagłady zabytkowej budowli, w której stacjonował rosyjski sztab. Ten piękny kościół ufundował wojewoda Klemens z Ruszczy, poległy później w bitwie z Tatarami pod Chmielnikiem, w 1241 roku. Ogromny zespół klasztoru benedyktynek wraz ze świątynią przetrwał szczęśliwie wszelkie burze związane z najazdem Tatarów, Szedów i Rosjan i rósł cały czas w siłę, wzbogacany licznymi dotacjami. Już wiano Wisenki, córki Klemensa z Ruszczy i pierwszej opatki, wynosiło 50 wsi. W późniejszych czasach benedyktynki miały ich dwa razy tyle. Klasztor prowadził także działalność edukacyjną, utrzymując znakomitą szkołę dla szlachcianek. Istnienie tej szkoły spowodowało, że cesarz Józef II, kasując opactwa w przyłączonych do Austrii ziemiach Galicji, oszczędził dobra staniąteckich mniszek.

W latach 1927- 1929 w tutejszym gimnazjum uczyła języka polskiego i łaciny Wanda Wasilewska.Wanda Wasilewska była córką  Leona Podawała się za chrześniaczkę Piłsudskiego.Cieszyła się wielkimi względami u Stalina, który wszakże przeceniał jej wpływy w kraju. Dzięki Stalinowi po podpisaniu paktu Ribentrop- Mołotow mogła powrócić do okupowanej Polski,chroniło ją tu gestapo jako osobistą przedstawicielkę Stalina. . Na swoją ojczyznę wybrała ZSRR i pozostała mu wierna do końca życia. Cały swój majątek pochodzący z tantiemów za książki (a była nad wyraz płodną autorką) zapisała rosyjskiej polonii. 

Świątynia w Staniątkach to jeden z najcenniejszych gotyckich obiektów w Małopolsce.Pierwsza ksieni, córka fundatora Wisenka, była przyjaciółką bł. Kingi i wychowawczynią bł. Salomei. W kościele tym modliła się także święta Królowa Jadwiga. W staniąteckim klasztorze znajduje się mauzoleum założycieli. Oprócz Klemensa z Ruszczy spoczęli tam też jego żona Recława, wspomniana Wisenka i zmarły młodo syn Dojutrek. Główny obiekt kultu stanowi obraz Matki Boskiej Bolesnej. 

Szarów

Wieś
Wieś, wzmiankowana w 1403r., należała do Lanckorońskich z Brzezia. W 1928 jej część stanowiła własność braci Żeleńskich.

Pomniki
Pomnik z 1958 r. upamiętnia śmierć 34 mieszkańców okolicznych wsi zabitych w czasie wojny. Drugi, przedstawiający Królową Jadwigę i Władysława Jagiełłę, którzy wręczają akt lokacji Szarowa Zbigniewowi z Brzezia, powstał z okazji 600-lecia wsi w 2000 r.-przodkowi Karoliny Lanckorońskiej