15 sierpnia 1943 Dachau – Maryjo Królowo Polski- Ty Panią na­szą, Orędowniczką, Królową Apostołów i Królową kapła­nów !

Płacz nasz obróciłaś w radość, przyoblekłaś nas w wesele, aby śpiewała Tobie dusza nasza!"

Maryjo!

Bildergebnis für niepokalana

Chciałbym wziąć kwiaty plantaży, łąk i pól i rzucić je do Twoich stóp,

boś Najpiękniejsza ze wszyst­kich stworzeń Niepokalana i Wniebowzięta.

Ty Panią na­szą, Orędowniczką, Królową Apostołów i Królową kapła­nów !

Bildergebnis für niepokalana

Nadszedł dzień 15 sierpnia 1943 r  niedziela i uroczystość Wniebowzięcia NMP.

Komanda idące na Plantaże były pomniejszone. Komando czwartej szklarni (miało jedenaście osób, Kapo był dwunasty.

Po przybyciu na teren cieplarni zdjęto, jak zwykle, najpierw maty z inspektów, następnie Kapo wydał polecenie, aby skopać i

uporządkować zagon przy drutach Freiland 2.

Po wydaniu polecenia Kapo po­szedł do przybudówki przy cieplarni, gdzie był magazyn i biuro.

Tam zwykle siedział i rzadko wychodził,

Dziesięciu księży wzięło narzędzia i zaczęło pracę.

Dzień był pogodny.

Błękit nieba zsyłał ukojenie na sko­łatane serca.

Piękno kwiatów, ziół, krzewów, drzew, nieba i ziemi było hymnem pochwalnym i hołdem dla Stwórcy

Księża byli zdumieni, że Plantaże są tak piękne.

Kiedyś gdy byli półprzytomni, osłabieni głodem, zajęci myślą o je­dzeniu, gdy wstrząsały nimi dreszcze, nie widzieli Bożego piękna, które

było przy nich.

Pracowali wolno, w milczeniu. Upłynęło kilka minut.

Ks. Piotr przestał kopać i najpierw spojrzał na cieplar­nie.

Nikogo koło nich nie było; również nikogo na placu przy Geratehaus i Pfeffermuhle i na drodze, która je łączy­ła.

Wówczas zaczął mówić:

„Przed śpiewem Godzinek że­gnamy się wszyscy: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.

Zgodnie z naszą umową pierwszy przemawia ks. prof. Fran­ciszek Mączyński  +17-10-1998 r w Rzymie 

 Wprowadzenie do Godzinek!"

Ks. Profesor Franciszek przestał kopać, oparł ręce na łopacie i zaczął:

Drodzy Księża!
Oto dzisiaj mamy niezwykłą uroczystość—  niedziela i uroczystość Maryjna.

 Dzisiaj cały Kościół składa cześć Niepokalanej i Wniebowziętej. 

Do tego hołdu pragniemy dołączyć naszą modlitwę i śpiew i naszą wdzię­czność.
Rok temu byliśmy głodni, osłabieni, cierpiący, bliscy śmierci.

W minionym  roku 1942  wyjechało z Dachau  31 transportów inwalidów. Były to transporty na śmierć.

W tych   transportach  wyjechało   27 polskich   księży.W  następnych mieliśmy być my.

Nieoczekiwanie przyszło w listopadzie pozwolenie na paczki. powiadomiliśmy rodziny i paczki przyszły.

Zmieniło się nasze połażenie. Jesteśmy syci i śmierć głodowa oddaliła się od nas.

Za ten dar po­winniśmy podziękować Bogu. Św. Paweł w liście do Tessaloniczan, 5, 18 pisze

: „Za wszystko składajcie dziękczynie­nie!"

Pragniemy to uczynić i chcemy dziękować przez Ma­ryję przez Jej Niepokalane Serce.

Umówiliśmy się, że ka­żdy powie kilka zdań przy poszczególnej godzinie.

Mogą być z historii Kościoła, liturgii czy ascetyki na temat „Nie­pokalana".

A teraz śpiewamy:„zacznijcie wargi nasze chwalić Pannę Świętą, zacznijcie opowiadać ..

."Włączyli się wszyscy i popłynęła pieśń Wstępu.

Po niej ks. Piotr zapowiedział: „Przed pierwszym hymnem na Ju­trznię przemawia ks. prof. Paweł Kajka". ur 6-10-1905 r 

———————————————-

 Polską wspólnotę w Monachium najdłużej prowadził ks. prał. Paweł Kajka (1952-78), kapłan diecezji siedleckiej, były więzień obozów Auschwitz i Dachau. http://www.pmk-muenchen.de/kalendarium-lat-1945-2011/lata-1950-1959.html

———————————

Ks. Profesor   Kajka  trzymał prawą rękę na łopacie, patrzał przed siebie i mówił:

„Nasze Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP ma­ją nazwę:

Officium parvum de Immaculata Conceptione BM Virginis czyli Officium

Marianum.Bildergebnis für niepokalana

 

Są to modlitwy i hymny podzielone na wzór brzewiarza na siedem części:

Jutrznia, Prima, Tercja, Seksta, Nona, Nieszpory i Kom-pleta. Godzinki powstały w XV wieku.

Na język polski miał je przetłumaczyć jezuita, ks. Jakub Wujek.

Inna wersja podaje, że Godzinki powstały w XVII wieku.

Hi­storia Kościoła wspomina, że tak się rozwinęła cześć do Niepokalanego Poczęcia NMP, iż w XVII wieku było 366 różnych Oficjów do Niepokalanej.

Jedno z nich to właśnie nasze Godzinki.

Jakże piękne jest określenie „nasze Go­dzinki" i słuszne, bo naród polski je ukochał, śpiewano je zarówno w pałacach jak w chatach.

Śpiewano przy pracy domowej i na polu.

Śpiewano w wojskowych marszach i w czasie bitew.

Śpiewaliśmy je po celach więziennych, gdy nas aresztowało Gestapo.

Naród polski miał zawsze szczególną cześć dla Marii i Jej Niepokalanego Poczęcia.

Mówi o tym ósma zwrotka pieśni o Niepokalanym Poczęciu NMP

:Za to życie dajemy i mocno wyznajemy, żeś Ty jest Święta i Poczęta Niepokalanie.

Ta pieśń jest modlitwą i wyznaniem, jest 'śpiewem i hoł­dem, jest czcią i obietnicą naśladowania.

To samo możemy powiedzieć o   Hymnie Godzinek, jaki teraz  zaczynamy":

Zawitaj Pani świata, niebieska Królowo!

Witaj Panno nad panny, Gwiazdo porankowa

Po odśpiewaniu hymnu ks. Piotr zapowiedział, że będzie przemawiał przed hymnem

„Na Prymę" ks. Florian Miko­łajczyk, wikary z Poznania, specjalista od historii Kościoła.

„Pragnę podać kilka faktów z historii Kościoła — powiedział.

Nazywamy Maryję Niepokalanie Poczęta.

Ten Jej przywilej' aż do dnia ogłoszenia dogmatu był (przed­miotem zaciętych sporów między teologami.

Spory te były szczególnie ostre w XVII wieku i wtedy;

15 uniwersyte­tów i 'kolegiów wypowiedziało się na korzyść Niepoka­lanego Poczęcia.

W tej liczbie był również Uniwersytet Krakowski.

W ojczyźnie naszej wznoszono liczne kościoły pod wezwaniem Niepokalanego Poczęcia NMP

Już w XIV wie­ku wszystkie polskie katedry miały ołtarze poświęcone Niepokalanej.

Władysław IV, król polski, ustanowił order Niepokalanego Poczęcia z hasłem zwróconym do Maryi: „Zwyciężyłaś – Zwyciężysz!"

Wielką popularnością cie­szyło się Arcybractwo Literackie Niepokalanego Poczęcia, którego członkami byli nawet królowie.

Ks. Piotr Skarga, najwybitniejszy kaznodzieja XVI wieku, w kazaniach na niedziele i 'święta wśród sześciu Maryjnych nauk umieszcza jedną:

„Niepokalane Poczęcie Matki Bożej Maryi".

Na 36 zgromadzeń zakonnych, jakie wydała Polska, dziesięć nosi tytuł Niepokalanego Poczęcia,

Rada miasta Lwowa wysyła do Stolicy Apostolskiej sto argumentów, że Mary­ja była Niepokalanie Poczęta.

Bildergebnis für niepokalana

A więc my ze wszystkimi pokoleniami Polaków wyznajemy tę samą wiarę i oddaje­my tę samą cześć Niepokalanej Maryi.

A teraz śpiewamy Prymę":Zawitaj Panno mądra, domie Bogu miły, który złoty stół…

Gdy skończono hymn, ks. Piotr zapowiedział przemówienie ks. Jana Wolniaka, przed hymnem na Tercję.

„Ja również z historii Kościoła pragnąłbym przedsta­wić jeden fakt — zaczął ks. Wolniak.

Ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu NMP nastąpiło 8 grudnia .1854 r.

Oj­ciec św., Pius IX, przed ogłoszeniem dogmatu doznał silne­go wzruszenia.

Napłynęły mu do oczu łzy szczęścia, opa­nował jednak wzruszenie i przemówił:

Dla uwielbienia Świętej i Nierozdzielnej Trójcy, dla chwały i ozdoby Pan­ny Bogarodzicy powagą Pana naszego, Jezusa Chrystusa,

błogosławionych Apostołów Piotra i  Pawła oraz  powagą  naszą oświadczamy, stanowimy i określamy, że nauka, któ­ra utrzymuje, że

Najświętsza Panna w pierwszej chwili swego poczęcia od wszelkiej zmazy pierworodnej winy była zachowana wolną, jest od Boga

objawiona, a przez to od wszystkich wiernych ma być mocno i statecznie wierzona".

A więc przez wszystkich wiernych mocno i stale ma być wyznawana ta prawda i dogmat.

Jest to skarb serc naszych i dlatego śpiewamy

":Witaj arko przymierza, tronie Salomona, Tęczo .

Śpiewali z mocą i wiarą:Przystało, aby Cię Syn  chciał, by przywara grzechu nie powstała w Tobie

. . .Śpiewali jakby chcieli okazać co cieszy ich umysły, co jest miłością ich serc.

Słowa pieśni ulatywały w górę jak stado białych gołębi. Jednak gołębie wracają, zaś słowa pieśni zdawał się wchłaniać Maryjny błękit nieba.

Ks. Piotr odezwał się znowu: „Śpiewać będziemy Hymn na Sekstę.

Wstęp powie ks. Antoni Kwarta z die­cezji tarnowskiej".

PMK Oldenburg 

Ks. Antoni powiedział: „Pragnę opowiedzieć, co czu­łem i przeżyłem, gdy pierwszy raz przybyłem do Lourdes.

Mój biskup, ks. F. Lisowski, wysłał mnie na pracę wśród Polaków w Lille we Francji.

Moim wielkim pragnieniem było odbyć pielgrzymkę do Lourdes.

Okazało się, że Polacy co roku jadą do Lourdes w lipcu lub w sierpniu.,

Zgło­siłem się i pojechałem..

Pierwsze kroki skierowałem do gro­ty.

Przeszedłem duży plac, minąłem bazylikę różańcową, skręciłem na lewo i zobaczyłem ludzi niosących wodę z cu­downego źródła.

Szedłem dalej i ujrzałem grotę.

Nad nią była śliczna statua Matki Boskiej i Niepokalanego Poczęcia.

Podszedłem bliżej i padłem na (kolana. ,,To było tutaj!" — powiedziałem.

Na potwierdzenie dogmatu o Nie­pokalanym Poczęciu ukazała się NMP 18 razy.

Pierwszy raz; 11. lutego 1858 r. ukazała się czternastoletniej pasterce, Bernardecie Soubirous.

Dnia 25 marca w uroczystość Zwia­stowania powiedziała dziewczynce swoje imię

: „Ja jestem „Niepokalane Poczęcie".

W czwartek, 25 lutego, Matka Bo­ska poleciła Bernardecie: „Idź do źródła, napij się z niego i obmyj się w nim".

Od tego czasu zaczęło bić źródło, a je­go woda uzdrowiła wielu chorych.

Patrzyłem i mówiłem:To było tutaj, to było tutaj!

Ogarnęła mnie nieopisana radość.

Pochyliłem się i ucałowałem trzykrotnie ziemię. 

Bildergebnis für niepokalana
Królowo Niepokalanie Poczęta, Orędowniczko nasza, uproś nam łaskę,

aby każdy z nas przetrzymał Dachau i odbył pielgrzymkę do Lourdes na Twoją cześć.

Bildergebnis für niepokalana

Wraz z wami, dro­dzy przyjaciele, całym sercem śpiewam":Witaj świątynio Boga w Trójcy jedynego! Tyś raj aniołów…

Po odśpiewaniu hymnu ks. Piotr zapowiedział, że będzie śpiew na Nonę,ale przedtem przemówi ks.dr Walery Prze­kop ze Stowarzyszenia Chrystusowców.

Ks. Przekop mó­wił: „W Lourdes nie byłem, dlatego nie mam tak wzrusza­jących przeżyć, a z historii Kościoła nie pamiętam wiele.

Mogę przytoczyć cytat z Mariologii.

Powtarzałem go w wielu kazaniach; cytat jest z trzeciego tomu „Życie Du­chowe" ks. bpa J.S. Pelczara:

— Obym miał chociaż iskrę tej miłości, jaką miał św. Stanisław Kostka, który zapytany, czy miłuje Bogaro­dzicę, odrzekł ze łzami:

„Wszak to moja Matka!"

Jaką miał św. Bonawentura, który Ją nazywał swoją Królową, swoją Matką, swym życiem, swą duszą.

Jaką miał św. Aloj­zy, któremu na samo wspomnienie Maryi twarz ogniem mi­łości płonęła.

Jaką miał św. Franciszek Solanus, który czę­sto siadał z harfą przed obrazem Najśw. Panny i śpiewał pieśni ku Jej chwale.

Jaką miał św. Franciszek Ksawery, który nieraz całe noce przepędzał na modlitwie przed obra­zem Bogarodzicy i często Ją wysławiał w kazaniach.

Jaką miał św. Franciszek Salezy, który z miłości ku Maryi po­ślubił dozgonne dziewictwo, a ku Jej czci odmawiał co­dziennie Różaniec i pościł w każdą sobotę.

Jaką miał św. Rajmund, którego jeszcze jako pacholę zwano dziecięciem Maryi dla gorącego ku Niej nabożeństwa.

Jaką miała św. Róża z Limy, która z wielką ufnością udawała się w ka­żdej sprawie do Najświętszej Matki.

Jaką miała św. Bry­gida, której w siódmym roku życia ukazała się Najśw. Panna i w widzeniu włożyła na jej skronie kosztowną ko­ronę.

Jaką miał pobożny O. Trexo, jezuita, który się zwał niewolnikiem Maryi i często przychodził do Jej kościoła, niby czekając na rozkazy, a

zlewał łzami posadzkę i ca­łował, ciesząc się niewymownie, że jest w domu swojej Pa­ni.

Jaką miał O. Diego, który mawiał: Pragnąłbym mieć serca wszystkich aniołów i świętych, aby nimi miłować Maryję; pragnąłbym mieć życie wszystkich ludzi, aby je poświęcić Maryi.

Jaką miał św. Alfons Rodriguez, który śmiał powiedzieć: Wiem Maryjo, że mnie miłujesz, ale ja Cię (prawie więcej miłuję".

Gdy ks. Walery skończył, zapanowała cisza.

Księża olśnieni pięknością cytatów milczeli.

W głębi serca porów­nywali swoje uczucia miłości ku Niepokalanej z uczucia­mi i czynami wielkich czcicieli Maryi.

Ks. Piotr zaczął hymn:Witaj miasto ucieczki, wieżo utwierdzona Dawidowa .. .
 

Nam Zbawiciela świata Maryja  powiła . .

Jak zwykle powtórzono ostatnie słowa hymnu.

Ks. Piotr zapowiedział: Będziemy śpiewać hymn na Nieszpory, a przemawiał (będzie ks. Jan Marszałek, który przebywał rok w KL Auschwitz i rok temu przyjechał do Dachau.

Ks. Jan przedstawił własne przeżycia: „KL Auschwitz pozostawił we mnie kilka niezwykłych obrazów i wspom­nień.

Pierwszy obraz to komin krematorium tuż obok bra­my wejściowej, która miała napis:

Arbeit macht frei! -Praca wiedzie na wolność!

Ten komin dymił stale. Widać go było z każdego miejsca w obozie.

Paliwem w kremato­rium były ciała pomordowanych i rozstrzelanych wię­źniów.

Kapo mógł zabijać przy pracy. Starszy izby czy bloku zabijał na bloku.

Według liczby popełnionych mor­derstw, więźniowie oceniali „dobroć" Kapów.

Ten Kapo — mówili — jest porządny chłop i dobry, bo zabił zaledwie sześciu więźniów.

Tego drugiego unikaj, bo zły: zabił po­nad 80.

Taka była klasyfikacja i ocena moralna.

Codzien­nie były rozstrzeliwania.

Rano przed wymarszem do pracy Schreiberzy* wyczytywali nazwiska więźniów: czasem kil­ku, czasem kilkunastu i więcej.

KL Auschwitz nazywali­śmy diabelskim -młynem lub przedsionkiem piekła.

Zdawa­ło się, że tu triumfuje szatan.

Ale okazało się, że jest tu większa chwała Niepokalanej i większy tryumf dobra nad złem i zwycięstwa nieba nad piekłem: a stało się to

dzięki poświęceniu ojca Maksymiliana Kolbe.

Ten Boży człowiek był wielkim organizatorem, pisa­rzem i redaktorem.

Ten pokorny franciszkanin odznaczał się bezgranicznym nabożeństwem do Niepokalanej.

Założył stowarzyszenie Maryjne: Milicja Niepokalanej i ośrodek religijny Niepokalanów.

Podobny ośrodek założył w 1930 r.  w Japonii. 

Od roku 1922 wydaje miesięcznik: „Rycerz Niepokalanej", który osiągnął największy nakład tego ro­dzaju pisma w Polsce.

Hasłem jego pracy i trudów była zasada: Wszystko przez Niepokalaną.

Aresztowany przez Gestapo 17 .II.1941 r., następnie przewieziony do KL Auschwitz.

Kapowie wyczuli w nim coś nadprzyrodzonego, bo znęcali się nad nim w szczególny sposób.

On zaś modlił się za swoich prześladowców.

Na początku sierpnia uciekł z bloku Ojca Kolbego więzień.

Ponieważ go nie schwytano,

10 więźniów miało iść na blok 11 i zginąć śmiercią głodową.

Wyboru dzie­siątki dokonywał Lagerfuhrer Karl Fritsch.

Jednym z wybranych na śmierć więźniów był Franciszek Gajowni­czek, zaczął płakać za żoną i dziećmi.

Wtedy wystąpił oj­ciec Maksymilian i prosił, aby on mógł iść w zamian za więźnia Nr 5659.

Lagerfuhrer zgodził się i ojciec Maksy­milian poszedł na śmierć głodową w bunkrze bloku 11.

Tu należy przytoczyć słowa Pana Jezusa z Ewangelii św. Jana (15, .13)

Nikt nie ma większej miłości niż ten, kto oddaje życie swoje za przyjaciół swoich".

Ojciec Kolbe okazał mi­łość bliźniego

 Przyjął dobrowolnie okrutną śmierć głodo­wą, aby ocalić ojca rodzinie.

Przez Niepokalaną dla Jezu­sa!

Ojciec Maksymilian konał prawie dziesięć dni w bun­krze.

Kiedy więc mówię Auschwitz, staje mi przed oczyma więzień Nr 1676,

Ojciec Maksymilian jak śpiewa swoją ukochaną pieśń:

Wkrótce już ujrzę Ją w Ojczyzny mej błękicie:

Mą radość, miłość, życie — Maryję, matkę mą!

Wzruszony ks. Jan zamilkł, a ks. Piotr zaczął hymn:

Witaj zegarze, w którym nazad jest cofnione słońce ..

Kiedy skończono hymn na Nieszpory, ks. prof. Franci­szek Mączyński zapowiedział, że na zakończenie przemó­wi ks. Piotr, a po jego

przemówieniu będzie hymn na Kompletę.

Ks. Piotr objął wzrokiem gromadkę towa­rzyszy i zaczął:

„Niech mi będzie wolno w imieniu każde­go z was mówić do Maryi i wypowiedzieć naszą cześć, na­sze prośby życzenia serc naszych. —

Maryjo!

Jesteś Matką Boga.

Jesteś Matką człowieczeństwa Chrystusowe­go, to znaczy, że dałaś Chrystusowi to, co daje każda mat­ka swojemu … — dałaś Mu ciało.

Nie dałaś Mu bós­twa, ale dając Mu naturę ludzką, z którą Słowo Boże złą­czyło się substancjalnie,

porodziłaś w jednej osobie Boga-Człowieka,   Jezusa   Chrystusa.  

Dwa   określenia:   Matka  Chrystusowa i Matka Boża należy uważać za synonimy.

Maryjo!

Jesteś w życiu naszej duszy: jesteś dla nas szafarką łaski, źródłem dóbr nadprzyrodzonych.

Św. Augu­styn nazwał Maryję „Ukochaną Matką".

Papież Leon XIII w encyklice: Laetitia sancta pisze: „Maryja jest Matką Bożą i naszą, a zatem mówmy do Niej:

,,Okaż się praw­dziwie Matką"

Pan Jezus, jak czytamy w Ewangelii św. Mateusza (28, 10), nazywał się naszym bratem.

Również Św.. Paweł (Rzym 8, 29) mówi jasno, że Pan Jezus jest pierworodnym spośród wielu braci.

Słowa Pana Jezusa na krzyżu: ,,0to syn twój!… Oto matka twoja!"

Chrystus nie tylko daje swoją matkę Janowi za matkę, ale daje Ją za matkę wszystkim ludziom.

Każdy więc człowiek może śpiewać:

Jest to myśl błoga, jest to myśl droga, że matką moją jest Matka Boga

Św. Jan pod krzyżem był delegatem apostołów i wszyst­kich kapłanów.

W jego osobie polecił Pan Jezus swojej Matce wszystkich apostołów i kapłanów, i ona jest naszą opiekunką

 Aresztowani pod koniec 1939 roku i później, idąc przez więzienia i kacety, modliliśmy się żarliwie do naszej Matki:

Królowo kapłanów, módl się za nami!

Zna­leźliśmy się w Dachau.

Tu zaczęto przywozić księży kato­lickich i duchownych różnych wyznań.

W roku 1940 przywieziono 953,

w roku 1941 — 880,

w 1942 — 398, razem przywieziono 2542,

a w tej liczbie do 15 lipca 1943 1550 polskich księży i braci zakonnych.

W dniu uwolnienia, 29. kwietnia 1945 r. polskich duchownych było 780.

Zebrano nas tu po to, aby nas zniszczyć.

Staliśmy się, jak się wyraża św. Paweł (1 Kor. 4, 13) jakby „śmieciem tego świata i odrazą dla wszystkich".

Wykańczały nas szy­kany sztubowych i blokowych.

Wykańczały nas warunki pracy, najgorsze komando Plantaże — 11 godzin pracy na polu.

Obliczają, że liczba więźniów zamordowanych przez Kapów na Plantażach i zmarłych przez nieludzkie warunki tego komanda wynosi

ponad pięć tysięcy.

Cierpieliśmy!

Głód zabierał najwięcej ofiar.

Prognoza była jedna: umrzemy śmiercią głodową. I wtedy modliliśmy się do Cie­bie, Matko Boża i Matko nasza:

Ty, coś karmiła świata Zbawiciela, Ty nam, jak Matka, daj pożywienie.

Niech brak żywności nas nie zabija, broń nas od głodu, Zdrowaś Maryja…I stała się rzecz zdumiewająca: pozwolono na paczki.

Celem Niemców było zmniejszenie śmiertelności w obo­zach i  zachowanie niewolniczej siły roboczej.

Ale to oca­liło nas.

Zostaliśmy zasypani paczkami od rodzin, zakonów i ludzi pobożnych.

Proszę was, drodzy księża, niech każdy poda liczbę przesyłek, licząc Gepacke, Packhen i Brief-pachenu, jakie otrzymał, od grudnia

zeszłego roku do dzisiejszego dnia.

Księża podają liczby:

Ks. prof. P. Kajka — 90,

ks. prof. F. Mączyński — 90,

inni 56, 61, 74, 41, 62,

ks. Piotr — 70).

Warto się nad tymi cyframi zastanowić

Pierwsze paczki przyszły po uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP.

Ewangelie podają nam, że Pan Jezus dwu­krotnie nakarmił głodnych.

I nas spotkała podobna łaska, zostaliśmy nakarmieni.

Każda paczka była jak matka: dawała pokarm, życie, radość.

Była krzykiem od najbliż­szych, aby się nie załamać.

Była prośbą, aby przetrwać, bo jesteśmy potrzebni, bo na nas czekają parafie, kościo­ły i rodziny.

Paczki wróciły nam siły, dały nam zdrowie fizyczne i psychiczne, dały nam chęć dożycia.

Więc chce­my żyć i chcemy wrócić, chcemy się modlić w naszych kościołach, odprawiać Msze św. i nabożeństwa dla naszych parafian.

Dzisiaj dziękujemy naszym dobrodziejom za każdą przesyłkę, za każdy odruch życzliwości.

Wdzięczność naszą kierujemy do Maryi, która jest Królową kapłanów i Orędowniczką naszą.

Te Godzinki śpiewamy, abyś pozna­ła, Maryjo, że serca nasze pełne są wdzięczności.

Dzięki Ci składamy za cudowną opiekę, za skarb życia, za ocalenie!"

Z  pokłonem, Panno Święta,   ofiarujemy Tobie te Godzinki…

Po zakończeniu Godzinek na  prośbę ks. Piotra zaśpiewali wszyscy kantyk Najświętszej Panny „Magnificat": słuchaj

Uwielbia dusza moja sławę Pana swego Chwali Boga Stworzyciela tak bardzo dobrego..

.Była godz. 11.30, gdy radośni i szczęśliwi wracaliśmy do cieplarni.

Po drodze ks. prof. Kajka rzekł do ks. Pio­tra: „Czy zauważyłeś zachowanie się SSmana?"

Nie zwracałem na niego uwagi, ale wiem, że w czasie śpie­wania na Tercję podszedł, stanął nad kanałem i słuchał.

Był od nas oddalony o jakieś 20 metrów, zasłaniały go krzaki.

Zadaniem Postena jest pilnowanie, aby nikt nie uciekł.

Inne sprawy do niego nie należą — odpowiedział ks. Piotr.

„Tak powinno być.

Ale pamiętam wypadki — powiedział ks. Kajka — że Posten popychał i tłukł więźnia kolbą karatem, bo uważał, że za wolno pracuje".

— Ja też widziałem takie wypadki — odrzekł ks. Piotr.

Ale my pracowaliśmy dobrze.

Działka jest skopana i uporządkowa­na..

Dawniej trzeba by na taką pracę trzech dni i dziesię­ciu 'Więźniów".Komando zaczęło się ustawiać.

Od Freilandu 2 szedł Posten z psem, zbliżył się do grupki więźniów.

Zatrzymał się i zapytał po niemiecku, kto pracował przy drutach nad rowem?

Podniosło się dziewięć rąk.

A kto śpiewał?

Pod­niosło się znowu dziewięć rąk.

Wtedy Posten zaczął mó­wić po polsku:

,,Jo jest Ślązak. Jo chce wiedzieć, cośta śpiewali.

To jo wiem, co pieśni były pobożne — mówi Pos­ten— tylko ja chce wiedzieć jak się nazywały".

Ks. Piotr wyjaśnił, że to były Godzinki, po niemiecku Stundengebete.

— O tak, o tak!

Teraz już wiem.

Jak jo był małym szkra­bem, to pamiętam, że moja mateńka te Godzinki w kożdy dzień śpiewała.

Ona lubiła te Godzinki śpiewać.

Jo zaroz poznoł, że wy to samo śpiwocie, ino żechse nie mógł przypomnić, jak się to nazywo!"

Nadszedł Kapo i dał znak odmarszu.

Ruszono.

Pierw­szy szedł Kapo a za nim dwie piątki. Ks. Piotr szedł sa­motny, kryjąc trzeciego z drugiej piątki.

W pewnej odle­głości szedł piękny wilczur na smyczy prowadzony przez Postena-Ślązaka.

Posten musiał sobie coś przypominać, bo półgłosem mówił do siebie

: „Piknie śpiewali, piknie!

Oj cieszyłaby się moja matula, żeby słyszała jak piknie śpiwajom …

I że w Dachu śpiwajom …

"Ks. Piotr idąc patrzył na piękne rabaty, i na błękit nie­ba i zaczął się modlić:

Maryjo! Kościół odnosi do Ciebie słowa Psalmu 2, 191, więc i ja skieruję je do Ciebie: „

Płacz nasz obróciłaś w radość, przyobłekłaś nas w wesele, aby śpiewała Tobie dusza nasza!"

Maryjo! 

Chciałbym wziąć kwiaty plantaży, łąk i pól i rzucić je do Twoich stóp, boś Najpiękniejsza ze wszyst­kich stworzeń Niepokalana i

Wniebowzięta.

 Ty Panią na­szą, Orędowniczką, Królową Apostołów i Królową kapła­nów !

Bildergebnis für niepokalana

15 sierpnia 1943 r. kierownictwo UPA wydało  dekret o przekazaniu Ukraińcom całej ziemi wymordowanych polskich kolonistów.Spowodowało to, że miejscowa ludność chętnie i tłumnie uczestniczyła w zbrodniach. Dramat Wołynia znajduje swoje odzwierciedlenie w raportach wysyłanych do rządu w Londynie przez gen. Tadeusza Komorowskiego ,,Bór’’.19 sierpnia 1943r. Raport zaczyna się od przedstawienia dramatycznej sytuacji na Wołyniu od marca do maja 1943r. Dowódca AK pisze, że ofiarą morderstw padło, wtedy już trzy tysiące osób, zaś pięć tysięcy wywieziono do Rzeszy. W swym raporcie generał nazywa tę zbrodnią ,,rzezią’’

 

 

Rektor  Papieskiego Instytutu Polskiego w Rzymie   ks. infułat Franciszek Mączyński. był kapłanem diecezji włocławskiej. Urodził się 2 X 1901 roku w Pacynie w powiecie gostynińskim w dawnej Guberni Warszawskiej. Po maturze, uzyskanej w roku 1922 w Liceum im. Piusa X przy Wyższym Seminarium Duchownym we Włocławku, wstąpił do tegoż Seminarium. Święcenia kapłańskie otrzymał 22 VIII 1926 r. z rąk bpa Stanisława Zdzitowieckiego. Następnie odbył studia specjalistyczne na Uniwersytecie Warszawskim, zdobywając w 1930 roku tytuł magistra z biblistyki. Od 6 X 1930 r. do 1 VIII 1931 r. był wikariuszem parafii św. Mikołaja w Kaliszu. 1 VIII 1931 rozpoczął pracę prefekta, najpierw w Gimnazjum im. Ks. Jana Długosza we Włocławku, a później od 5 X 1932 r. w Państwowym Gimnazjum im. Kazimierza Wielkiego w Zduńskiej Woli. Potem od 10 IX 1935 r. do chwili aresztowania w 1939 r. wykładał nauki biblijne w Seminarium we Włocławku. W tym samym czasie pracował w redakcji czasopisma Ateneum Kapłańskie razem z ks. prof. Stefanem Wyszyńskim, późniejszym Prymasem Polski.W nocy z 7 na 8 XI 1939 roku został aresztowany przez Gestapo i uwięziony najpierw we Włocławku, a 17 I 1940 r. przewieziony do Lądu nad Wartą, później do Szczeglina.Od 29 VIII 1940 r. więziony w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen pod Berlinem (nr obozowy 29993), skąd 14 XII 1940 r. zostaje przetransportowany do obozu koncentracyjnego w Dachau (nr obozowy 22831).W czasie pobytu w obozie stara się działać w dziedzinie formacyjnej wśród księży i kleryków.Od 1 IX 1943 r. jest poddany doświadczeniom z malarią. Skutki tego trwają jako ataki malaryczne aż do 1951 r.W obozie w Dachau przetrwa aż do wyzwolenia w dniu 29 IV 1945 r. przez wojska amerykańskie.Po uwolnieniu z obozu świadczy posługę kapłańską najpierw wśród Polaków – głównie oficerów Polskich – w Muranu (Bawaria). Jesienią 1945 r. przybywa do Włoch. Przez okres około jednego roku przebywał w Trani w południowych Włoszech, gdzie był współinicjatorem powstania Gimnazjum przy II Korpusie Wojska Polskiego. W październiku 1946 r. przybywa do Rzymu, gdzie biskup polowy, Józef Gawlina , powierza mu pełnienie posługi ojca duchownego w Papieskim Instytucie Polskim i Papieskim Kolegium Polskim w Rzymie. 5 XII 1958 r. dekretem Kongregacji ds. Seminariów i Uniwersytetów zostaje mianowany rektorem Papieskiego Instytutu Polskiego. Tę funkcję pełnił przez blisko 30 lat, do końca września 1987 r. Jako rektor Instytutu kontynuował rozpoczęte przez poprzedniego rektora, ks. Mariana Strojnego, prace zmierzające do poprawy funkcjonowania i ulepszenia warunków mieszkaniowych tego polskiego domu dla księży. Był rektorem w czasie, kiedy do Rzymu przybywali biskupi na cztery kolejne sesje Soboru Watykańskiego II. Wielu biskupów polskich zatrzymywało się w Instytucie. Ks. infułat F. Mączyński służył im wieloraką pomocą, co niejednokrotnie sami księża biskupi z wdzięcznością wspominali.W czasie rektorstwa ks. F. Mączyńskiego zreorganizowane zostają przez ks. kard. Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Polski, sprawy stypendialne. Głównie chodziło o właściwe przeznaczenie i wykorzystanie funduszów, jakie składała Liga Katolicka Polonii Amerykańskiej na polskie domy kościelne dla duchownych studiujących za granicą: w Paryżu – Polskie Seminarium Duchowne, a w Rzymie – Papieskie Kolegium Polskie i Papieski Instytut Polski. Podczas długiego rektorowania ks. inf. Mączyńskiego Instytut stał się domem na czas studiów dla około 170 księży studentów. Ponad 20 z nich zostało mianowanych biskupami.Bliski Prymasowi Tysiąclecia, kard. S. Wyszyńskiemu, ks. F. Mączyński starał się służyć mu pomocą pośrednicząc w załatwianiu różnych spraw w dykasteriach watykańskich, szczególnie podczas pobytów Prymasa Polski w Rzymie. Przez 12 lat (1947-1958) pracował także w Radiu Watykańskim. Od 20 IV 1968 r. był konsultorem Kongregacji Zakonów. Był odznaczony różnymi godnościami m.in. w roku 1957 godnością prałata domowego Ojca świętego, a 15  sierpnia 1973 r. ( 30 rocznica jego  wykładu o Maryji w KZ Dachau )mianowany kanonikiem honorowym Patriarchalnej Bazyliki św. Piotra w Rzymie.Zmarł w czasie, kiedy w Rzymie przebywało wielu biskupów polskich, którzy przybyli z okazji 20. rocznicy pontyfikatu Ojca Świętego Jana Pawła II. Liczni z nich mieszkali wówczas w Instytucie. Kilku było obecnych przy jego śmierci w dniu 17 X 1998 r. Na drugi dzień po śmierci (18 X) w kaplicy Instytutu odprawione zostały uroczyste nieszpory żałobne, którym przewodniczył ks. abp Stanisław Nowak, a następnego dnia rano (poniedziałek 19 X), również w kaplicy Instytutu, koncelebrowana przez licznych biskupów i księży, Msza św. żałobna, której przewodniczył ks. bp Marian Gołębiewski. We wtorek (20 X) po południu miała miejsce liturgia eucharystyczna w Bazylice św. Piotra, której przewodniczył ks. abp Szczepan Wesoły, koncelebrowali: ks. bp Stanisław Dziwisz, rektorzy Papieskiego Instytutu i Kolegium Polskiego, oraz blisko 40 innych kapłanów. W liturgii uczestniczyła także grupa polskich sióstr pracujących w Rzymie, a także wierni świeccy. Po liturgii ciało Zmarłego Ks. Infułata zostało zabrane i – zgodnie z życzeniem wyrażonym w jego testamencie – przewiezione do Polski. Msza św. pogrzebowa pod przewodnictwem Prymasa Polski kard. Józefa Glempa z udziałem wielu biskupów i kapłanów oraz przyjaciół z kraju i zagranicy odprawiona została 23 X w bazylice katedralnej we Włocławku.

 

Bildergebnis für niepokalanaBł  Stanisław Papczyński 

17 września 1701 r. w Górze Kalwarii  jako przełożony generalny zakonu marianów umiera Bł Stanisław Papczyński .

Błogosławiony o. Stanisław od Jezusa i Maryi Papczyński urodził się 18 maja 1631 r.2 lipca 1654 r. wstąpił w Podolińcu do świeżo przybyłego do Polski zakonu pijarów, przyjmując imię Stanisław od Jezusa i Maryi. W kilka miesięcy po historycznych ślubowaniach Jana Kazimierza, dnia 22 lipca 1656 r. złożył śluby zakonne jako pierwszy Polak w zgromadzeniu, a święcenia kapłańskie przyjął 12 marca 1661 r.We wrześniu 1671 r. przywdział biały habit na cześć Niepokalanego Poczęcia Matki Najświętsze.jRodzącą się wspólnotę zakonną biskup Wierzbowski pragnął zaangażować do  ożywienia życia religijnego w diecezji.  W Górze koło Warszawy założył święte miasto Mazowsza, które nazwał Nową Jerozolimą. W 1677 r. powierzył mu kościół Wieczerzy Pańskiej wraz z przyległym klasztorem.  Tutaj o. Papczyński mieszkał przez 24 lata aż do śmierci . 6 czerwca 1701 r. bł. Stanisław złożył uroczystą profesję na ręce nuncjusza apostolskiego Franciszka Pignatellego, a następnie przyjął ją od innych marianów.. Posłuszny Bożym natchnieniom szedł odważnie po szlakach wskazanych mu przez Opatrzność Bożą.  Miał często mistyczne przeżycia cierpień dusz czyśćcowych, po których powtarzał: „Módlcie się bracia za dusze czyśćcowe, bo nieznośnie cierpią męczarnie”Zmarł 17 września 1701 r. w opinii świętości i został pochowany w kościele Wieczerzy Pańskiej w Górze Kalwarii.

Góra Kalwaria – wizerunek Oka Opatrzności Bożej, datowany na rok 1750.

Bł. o. Papczyński często przypisywał Opatrzności Bożej pomysł założenia swojej wspólnoty zakonnej

17 września 1939 roku  Jezus objawił Siostrze Miłosierdzia Gabrieli Borgarino.wezwanie.

Sługa Boża Gabriela BorgarinoJezus obraz całunu

Boska Opatrzności Serca Jezusowego wspomóż nas!

Oddał życie za prawdę. Bł. ks. Zygmunt Sajna17 wrzesnia 1940 r w  Palmirach  został zamordowany Bł  ks. Zygmunt  Sajna  proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Górze Kalwarii .Świadkowie widzieli kapłana, w sutannie, który przemawiał i czynił znak krzyża, uspokajając  200  rozpaczających przywieziony z Pawiaka. Ks Zygmunt urodził się 20 stycznia 1897 

17 wrzesnia 1939 r 

Jezus mi powiedział: Moje Boskie Serce jest, jak wylewający potok, przepełnione miłością.

Ogłoś, w miarę możliwości, całemu światu to wezwanie: BOSKA Opatrzności Serca Jezusowego wspomóż nas.

Powiedział, że Opatrzność to przymiot Jego Boskości i dlatego jest niewyczerpana…

Zachęcał, bym odmawiała je z ufnością, bo we wszystkich potrzebach, jakie by nie były: moralne, duchowe, czy materialne,

On nas wspomoże. Jego Boskie Serce jest Skarbem, w którym zawarte są wszelkie rodzaje dobra i wszystkie cnoty".

 

Dachau  29  kwietnia   2015 

Ku czci męczenników z Dachau – relacja z pielgrzymki  patrz 

Z udziałem tysiąca pielgrzymów z Polski i Niemiec, w tym 40 polskich biskupów,

29 kwietnia 2015 r odbyły się w Dachau obchody 70. rocznicy wyzwolenia tamtejszego niemieckiego obozu koncentracyjnego.

Uroczystej Mszy św. z tej okazji w Kaplicy Śmiertelnego Lęku Chrystusa na terenie byłego obozu współprzewodniczyli metropolita

Monachium i Fryzyngi kard. Reinhard Marx i metropolita poznański abp Stanisław Gądecki.

Sprzed Karmelu na terenie obozu wyruszyła procesja w kierunku Kaplicy Śmiertelnego Lęku Chrystusa,

gdzie odprawiono koncelebrowaną Mszę św. prawie 50 kapłanów beatyfikowanych 13 czerwca 1999 r. w Warszawie poniosło męczeńską śmierć właśnie w tym obozie.

Eucharystię sprawowano po polsku, niemiecku i łacinie.

29 kwietnia 2015 

 

 

 

Dachau  film po niemiecku  Dachau – die ewige KZ-Stadt? –  Dachau -czy to wieczne miasto KZ ?