31 października 2016 Rok Bożego Miłosierdzia -Marcin Luter -Papież Franciszek i 400 lecie -egzorcysty O Matteo

31 października 2016  Rok Bożego Miłosierdzia

Pomoc duchowa

 31 października  2016 w mieście Lund Papież Franciszek weźmie udział w obchodach 500. Rocznicy Reformacji. 

Podróż zaplanowana w dniach 31 października – 1 listopada ma obejmować – jak poinformował Watykan – dwa miasta: Lund, gdzie Ojciec Święty weźmie udział w ekumenicznym nabożeństwie w katedrze oraz Malmö. W tym ostatnim ma się odbyć spotkanie z 10 tys. katolików i luteran  pomagających uchodźcom.

 Święto Reformacji (w rocznicę wystąpienia Marcina Lutra) –Halloween (w wigilię Wszystkich Świętych) 400 rocznica śmierci O.Matteo da Agnone

Matteo

Jest ostatni dzień października 1616 r. W konwencie kapucyńskim Serracaprioli umiera o. Matteo da Agnone. Kiedy cztery wieki później  o. Ciprano de Meo przywołuje jego wstawiennictwa, demon wścieka się i wykrzykuje: „Nie! Nie! Tylko nie on! Nie lubię Mateusza, bo mi śmierdzi z powodu Chrystusa! Śmierdzi… szczęściem i świętością, i nie mogę tego znieść… Nie chcę o nim słyszeć (…)”. Kim był ten żyjący na przełomie XVI i XVII w. zakonnik, na imię którego demony złoszczą się i wykrzykują, że „teraz on jest jeszcze groźniejszy, niż był za życia!”?

Twierdzą też, że dzień jego śmierci bardzo psuje ich święto.- obchodzone 31 października Halloween jest formą oddawania im czci- obecnie największym zwycięstwem Szatana jest to, że wiele osób nie wierzy w jego istnienie. 

Sługa boży Matteo da Agnone, właśc. Prospero Lolli (ur. w 1563 w Agnone, zm. 31 października 1616 w Serracapriola)Prospero Lolli urodził się w 1563 w Agnone w Isernii. Kiedy miał 18 lat doszło do tragicznego wydarzenia, którego sprawcą był Prospero Lolli. W miejskich dokumentach istnieje wpis o śmierci 6-letniego chłopca, który został śmiertelnie ugodzony strzałą z kuszy. Ojciec, by ochronić go przed gniewem rodziny zmarłego, kazał mu opuścić miasteczko. Prospero studiował medycynę w Neapolu. Następnie wstąpił do kapucynów, przyjmując imię zakonne Mateusz. Przebywał najpierw w Foggii. W Bolonii przyjął święcenia kapłańskie. Zasłynął jako wybitny kaznodzieja i egzorcysta. Zmarł 31 października 1616 w Serracapriola.

Święta Maria Anna od Pana Jezusa z Paredes

Podczas egzorcyzmów demony wielokrotnie wypowiadały się z osób, za które modlił się włoski egzorcysta Cipriano de Meo, że Sługa Boży Mateusz z Agnone, śmiercią pokornego zakonnika zepsuł im święto.„Po śmierci jest jeszcze gorszy !” To znaczy jeszcze pokorniejszy. A już za życia kapucyn Mateusz z Agnone (1563-1616) miewał nieodzwyczajane znaki swojego wstawiennictwa do Boga w intencji opętanych. Unikał jednak podkreślania znaczenia swojej osoby w tym wszystkim i robił co mógł, aby wieść o tych jego charyzmatach nie rozchodziła się wśród ludzi. Legenda głosi, że kiedy tylko spodziewał się, że mogą do niego przyprowadzić jakiegoś opętanego, to skrywał się wewnątrz klasztoru, prosząc wcześniej przełożonego o przydzielenie mu najpokorniejszej i najtrudniejszej jednocześnie do przerwania czynności. Ludzie jednak łatwo nie ustępowali, ponieważ sława skuteczności egzorcyzmów przez osobę Brata Mateusza była głośna.

Diabeł wypowiada się ze złością: „Nie lubię Mateusza, bo mi śmierdzi z powodu Chrystusa!

Śmierdzi … szczęściem i świętością, i nie mogę tego znieść … -ten martwy człowiek jest bardzo niebezpieczny, bardziej niebezpieczny, niż kiedy był żywy, a będzie jeszcze bardziej, jeśli sprawa pójdzie do przodu i najgorzej, jeśli będzie uwielbiony, ponieważ wówczas będzie razem z tobą.”

Sługa Boży Mateusz z Agnone zmarłe 31 października 1616 r tego dnia promowany jest w sposób szczególny jego kult, w dacie jego „narodzin dla nieba”. Demony twierdzą, że to bardzo psuje im ich święto.

Litania do Sługi Bożego Mateusza z Agnone

Mateuszu z Agnone,          módl się za nami
Pokorny sługo Boży
Człowieku wiary i modlitwy
Wzorowy naśladowco Chrystusa
Przykładzie życia Ewangelią
Mistrzu życia duchowego
Czcicielu Najświętszej Eucharystii
Wzorze żarliwego dialogu z Bogiem
Pałający wzruszeniem podczas Mszy Świętej
Głęboki znawco Pisma Świętego
Mały Bracie doskonałego posłuszeństwa
Mały Bracie największego ubóstwa
Mały Bracie nieskalanej czystości
Blasku Braci Kapucynów
Miłośniku ciszy i życia ukrytego
Radosny w pełnieniu najskromniejszych posług
Nieczuły na powab dóbr doczesnych
Ufający Bożej Opatrzności
Mężny pokutniku
Kaznodziejo nawrócenia serc grzesznych
Wsłuchany w pragnienia każdej duszy
Roztropny w postępowaniu
Czyniący cuda
Czci godny „ziemski aniele”
Wielki czcicielu Męki Pańskiej
Heroicznie krzyż dźwigający
U stóp krzyża płaczący
Miłosierny dla grzeszników
Współczujący ludzkim słabościom
Podziwu godny w błaganiu o przebaczenie
Opiekunie chorych i cierpiących
Hojny dla potrzebujących
Najdroższy przyjacielu ubogich
Pogromco złych duchów
Potężny egzorcysto
Obrońco Wniebowzięcia Maryi
Czule wzywający Jezusa w chwili własnej śmierci.

Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu,
jak było na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen

Niech będzie błogosławiony Bóg w swoich Świętych,
niech będzie błogosławiony w pokornym Słudze Bożym Mateuszu z Agnone

Matteo

Siostra Faustyna od Najświętszego Sakramentu ze Zgromadzenia ss. Matki Bożej. Miłosierdzia
 
ŚW. FAUSTYNA PRZYGOTOWYWAŁA SIĘ DO RZECZYWISTEJ ŚMIERCI
Dzień trzeci. W medytacji o śmierci przygotowałam się jako na rzeczywistą śmierć; zrobiłam
rachunek sumienia i przetrząsnęłam wszystkie sprawy swoje w obliczu śmierci i dzięki łasce, sprawy
moje nosiły na sobie cechę celu ostatecznego, co przejęło serce moje wielką wdzięcznością ku Bogu i
postanowiłam na przyszłość jeszcze z większą wiernością służyć Bogu swemu. Jedno – aby całkowicie
dokonać śmierci starego człowieka, a zacząć życie nowe.
Z rana przygotowałam się do przyjęcia Komunii
św. jakoby w życiu moim ostatniej i po Komunii świętej wyobraziłam sobie rzeczywistą śmierć i
zmówiłam modlitwy za konających, a później za swoją duszę "Z głębokości" i wpuszczono ciało moje do
grobu i rzekłam duszy swojej: patrz co się stało z ciała twego, kupa błota i mnogość robactwa – oto
twoje dziedzictwo.(Dz 1342)

1344.
ŚW. FAUSTYNA OTRZYMAŁA ŁASKĘ NOWEGO ŻYCIA
O miłosierny Boże, który mi jeszcze żyć pozwalasz, daj mi moc, abym mogła żyć życiem nowym,
życiem ducha, nad którym śmierć nie ma władzy. I odnowiło się serce moje i zaczęłam życie nowe, już tu
na ziemi życie miłości Bożej. Wszelako nie zapominam, że jestem słabością samą, jednak nie wątpię ani
na chwilę w pomoc łaski Twojej, o Boże.(Dz 1344)
 czytaj

1.listopad.1937….1375. ŚW. FAUSTYNA MODLIŁA SIĘ ZA ZMARŁYCH
Dziś po nieszporach poszła procesja na cmentarz, ja nie mogłam iść na cmentarz, bo miałam dyżur
przy furcie, ale wcale mi to nie przeszkadzało modlić się za duszyczki. Kiedy procesja powróciła z
cmentarza da kaplicy, dusza moja odczuła obecność wielu dusz. Zrozumiałam wielką sprawiedliwość
Bożą, jaka każdy musi się wypłacić aż do ostatniego szelążka.(Dz 1375)
1 listopad 1937 Heede w Emmsland objawia się : Królowa Wszechświata i Królowa Dusz Czyśćcowych. czterem  dziewczynkom  w wieku 12–14 lat: Anna Schulte, Greta i Maria Ganseforth oraz Susanna Bruns udały się do kościoła w Heede, niedaleko granicy holenderskiej. Chciały pomodlić się za dusze czyśćcowe i ofiarować za nie odpusty. Gdy po nabożeństwie wracały do domów, w pobliżu parafialnego cmentarza ukazała im się świetlista postać Kobiety z Dzieckiem na ręku. -od 1933  zbudowano na tych terenach 15 obozów KZ i wnuk Rotszylda Adolf Hitler był u szczytu władzy.19 marca 1937 r Było to w-Emsland- na terenach misyjnych Arcybiskupa Klemensa Augusta -wnuka Króla Polski Jana III Sobieskiego ,przez trzy lata Matka Boża, a potem również Chrystus do 3 listopada 1940 r ,objawili sie  czterem dziewczynkom. 

Wizjonerki z Heede

Maryja kazała nazywać się Królową Wszechświata i Królowa Dusz Czyśćcowych (Królową Biednych Dusz).  

"Wściekłość piekła przeistoczy się w przemoc i spowoduje ogromne zniszczenia…Ale to dlatego, że piekło widzi, jak wielu ludzi zgromadziło się wokół mnie.Nie ma nad nimi władzy, aczkolwiek zabije ciała wielu".
Wizjonerki wywieziono na badania psychiatryczne do Getyngi. – w 1945 r. ukazał im się Chrystus, który potwierdził wypowiedziane kilka lat wcześniej słowa Swej Matki.Biskup Osnabrueck powołał specjalną komisję, która stwierdziła prawdziwość objawień.Dzieci spytały się jej „w jakiej modlitwie chciałaby być czczona?”, na co odpowiedziała że w Litanii Loretańskiej.
24 października 1939

 31 października urodziny .. 

31 października 1424 – Władysław III Warneńczykkról Polski i Węgier (zm. 1444)

1451 – Krzysztof Kolumb, syn Władysława Warneńczyka  (zm. 1506)

 31 października 1517 – Marcin Luter przybił do drzwi katedry zamkowej w Wittenberdze swoich 95 tez. 

31 października 1618 – Maria Anna od Jezusa z Paredes, ekwadorska tercjarka franciszkańska, święta (zm. 1645) 

31 października 1636 – Ferdynand Mariaelektor Bawarii (zm. 1679)

 31 października 1705 – Klemens XIVpapież (zm. 1774)

 31 października  zmarli 

31 października   982 – Otton I Szwabski,-wnuk Cesarza Ottona I – książę Szwabii i Bawarii (ur. 954))

31 października 1616 – Matteo da Agnone, włoski kapucyn, mistyk, Sługa Boży (ur. 1563)

31 października 1617 – Alfons Rodríguez, hiszpański jezuita, mistyk, święty (ur. 1533)

31 października 1651 – Terencjusz Albert O'Brien, irlandzki biskup katolicki, męczennik, błogosławiony (ur. 1601)

św Maria urodziła się 31 października 1618 r. w Quito, w dzisiejszym Ekwadorze. Była ósmym dzieckiem Hieronima, hiszpańskiego oficera, i kreolki Anny. Bardzo wcześnie straciła rodziców. Zabrała ją wówczas do siebie jej starsza siostra Hieronima, która miała już córkę Joannę, rówieśnicę Marii. W wieku lat siedmiu dopuszczono ją do pierwszej Komunii św. Było to wówczas czymś wyjątkowym. Wyjątkową jednak była też jej wczesna i bardzo intensywnie rozwijająca się pobożność. Patrząc na nią, bliscy nalegali, aby wstąpiła do zakonu.  W jej domu urządziła sobie małą celę i w niej wiodła odtąd życie na modłę klasztorną. Dużo się modliła, surowo pościła, usługiwała rodzinie, zajmowała się nieszczęśliwymi, leczyła chorych, godziła małżeństwa, pocieszała biedotę indiańską. Niektóre z jej uczynków miłosierdzia miały charakter cudów.Nie ominęły jej cierpienia, które zapewne po części wypływały ze stosowanych przez nią umartwień. Gdy w 1645 r. Quito nawiedziło najpierw trzęsienie ziemi, a potem epidemia, ofiarowała się za jego mieszkańców. Zmarła w dwa miesiące później, w dniu 26 maja 1647 r. Już wówczas nazwano ją "lilią Quito". Pius IX beatyfikował ją w 1850 r., a sto lat później kanonizował ją Pius XII.