7 luty 1942 Auschwitz został zamordowany Bł Ks Wojciech Nierychlewski nr 25468

Bł Ks Wojciech Nierychlewski 

Bł. WOJCIECH NIERYCHLEWSKI 

Urodził się 20.kwietnia 1903 r. we wsi Dąbrowice koło Kutna, w wielodzietnej, pobożnej rodzinie. Miał jedenaścioro rodzeństwa: 7 sióstr i 4 braci. Jeden z braci zmarł w niemowlęctwie, dwóch innych, podobnie jako on, zostało kapłanami…W kościele parafialnym w Dąbrowicach, pw. św. Stanisława i św. Wojciecha, przyjął też zapewne Sakrament Chrztu św.…Latem 1923 r., po zaledwie 6 latach szkoły powszechnej, poczuł powołanie i na początku żniw pożegnał się z rodziną i udał się na pielgrzymkę do Częstochowy. Tam usłyszał o Zgromadzeniu Świętego Michała Archanioła czyli michalitach, zakonie założonym przez bł. Bronisława Markiewicza w celu szerzenia edukacji, głównie najmłodszych, i wyruszył do Pawlikowic k. Wieliczki, gdzie znajdował się dom tego Zgromadzenia. Został przyjęty, wstąpił do klasztoru i rozpoczął nowicjat. Rodzice o miejscu pobytu syna dowiedzieli się z listu

15.X.1924 r. złożył śluby czasowe, na okres trzech lat, po czym został wysłany do Miejsca Piastowego, domu macierzystego Zgromadzenia, gdzie ukończył nauki gimnazjalne.8.grudnia .1927 r. w Miejscu Piastowym złożył śluby wieczyste.Następnie rozpoczął studia filozofii i teologii na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.Po ich ukończeniu 20.lipca 1932 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp Stanisława Rosponda . Mszę świętą prymicyjną odprawił 15.sierpnia 1932 r. w rodzinnych Dąbrowicach.Początkowo przebywał w domu zakonnym w Krakowie, pomagając także w Wyższym Seminarium Duchownym.Rok później, w 1933 r., został prefektem w zakładzie wychowawczym w Miejscu Piastowym. Wychowankowie zapamiętali go jako pogodnego, uśmiechniętego nauczyciela, zawsze podkreślającego, jak ważną rolę pełni poczucie radości. Jednocześnie bardzo dbał o dyscyplinę…Prefektem w Miejscu Piastowym był do 1937 r., gdy powrócił, na pół roku, do Pawlikowic.Pod koniec 1937 r. został skierowany do Krakowa, na stanowisko kierownika drukarni wydawnictwa księży michalitów, „Powściągliwości i Pracy”…Po agresji niemieckiej i rosyjskiej w 1939 r. i czwartym rozbiorze Polski na okupowanych terenach Niemcy w zasadzie zakazali nauczania katolickiego. Zeszło ono do podziemia. Podobnie ograniczono pracę drukarni michalickiej, poddając ją nieustannym kontrolom, a pracujące w niej osoby rozmaitym szykanom.

Pod koniec czerwca .1941 r. aresztowano kierownika technicznego drukarni, niejakiego Michała Pasławskiego. Wojciech uniknął zatrzymania. Gdy dowiedziawszy się o losie swego kierownika przyszedł do drukarni, pozostali pracownicy zaczęli nań nalegać, by się ukrył. Odpowiedzieć miał „Nie, nie ucieknę, wolę sam cierpieć, niż narazić innych lub zakon na prześladowanie”…

Pół godziny później w drukarni pojawiła się niemiecka tajna policja polityczna, Gestapo (niem. Geheime Staatspolizei). Przeprowadzono rewizję. Wojciech zdążył jeszcze przekazać najbliższym współpracownikom najważniejsze rzeczy, takie jak klucze, pieniądze, dokumenty. Zatrzymał przy sobie brewiarz, różaniec i koronkę do św. Michała Archanioła…Wobec Niemców wziął na siebie całą odpowiedzialność. Dyskutował z nimi i argumentował: „Zostawcie kierownika technicznego drukarni w spokoju! Pozwólcie mu odejść do żony i dzieci! Oto jestem do waszej dyspozycji! To wasza godzina ciemności i pozornego tryumfu…”

I, niespodziewanie, udało mu się i Niemcy ulegli: Michała Pasławskiego – ojca rodziny – zwolniono…Wojciecha natomiast Niemcy zabrali ze sobą i osadzili w osławionym więzieniu przy ul. Montelupich.Więzienie podlegało Gestapo. Ciężkie przesłuchania, bicie, tortury, nieludzkie zatłoczenie w celach – stanowiły dzień powszedni uwięzionych. Wojciecha przetrzymywano w więzieniu na Montelupich przez ponad pół roku.Na początku 1942 r. został przewieziony do niemieckiego obozu  – KL Auschwitz.

Osłabiony więzieniem i torturami na Montelupich długo warunków obozowych nie wytrzymał i już 7.lutego 1942 r. odszedł do Pana.

Tego dnia, po ciężkiej pracy, zmuszono go mianowicie do tzw. „kąpieli”: oblano zimną wodą, po czym przegoniono nago po śniegu. Następnie zagoniono pod gorący prysznic i znów polano lodowatą wodą… I jeszcze raz… I jeszcze raz…A zima tego roku była mroźną…miał 39 lat.Niemcy powiadomili rodzinę listem z 9.luty 1942 r., że więzień „zmarł na zapalenie płuc”…Beatyfikowano  go 13 czerwca .1999 r. w Warszawie

W dniu śmierci  Ks Wojciecha w Auschwitz 7 lutego 1942 ..na Wawelu swoje 40 urodziny obchodził zbrodniarz

 

Bruno H. Streckenbach (ur. 7 lutego 1902, Hamburg – zm. 28 października 1977, tamże) SS-Gruppenführer i generał Waffen-SS.  Od 24 grudnia 1932 r  był szefem gestapo w Hamburgu.

W czasie działań wojennych w 1939 dowodził Grupą Operacyjną „Wiedeń” .Prowadził akcje pacyfikacyjne w okolicach Cieszyna i Krakowa i był odpowiedzialny za wymordowanie tysięcy obywateli polskich we wrześniu i październiku 1939 roku

Od października do listopada 1939 pełnił obowiązki dowódcy policji bezpieczeństwa Sipo i SD „Łódź” i rezydował w Łodzi. Od początku listopada 1939 przebywał w Krakowie, gdzie wkrótce objął funkcję dowódcy policji i służby bezpieczeństwa w Generalnym Gubernatorstwie, ponosi odpowiedzialność za aresztowanie i deportację profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego (Sonderaktion Krakau) oraz kierował Akcją AB. Jesienią 1940 doprowadził do utworzenia gett w GG.  czasowo kierował RSHA od 4 czerwca do 22 grudnia 1942. W maju 1945 w Kurlandii dostał się do niewoli sowieckiej a osądzony w roku 1952, skazany na 25 lat ciężkich robót. Po 2 latach w  1955 amnestionowany i przekazany do RFN.

7 lutego 1945