Maryja Królowa Polski Jasna Góra-Dachau

Dlaczego najwyżsi dostojnicy hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy tak chętnie odwiedzali Jasną Górę?

Jasna Góra  2015 

II kongres „konsekrowanych” na Jasnej Górze

odbywający się pod hasłem „Radość konsekracji” w odpowiedzi na wezwanie Franciszka:  — „odkrywając piękno konsekracji, wspierać się w radosnym „tak” dla ewangelii..” — zadajemy pytanie: czyjej ewangelii?

Meksykańska Fala   2015 

 

POLSKA ZMARTWYCHWSTANIE’ za te słowa z Jasnej Góry został zamordowany 23 kwietnia 1942 r w Dachau O .Romuald Kłaczyński aresztowany  23 kwietnia 1940 r w Częstochowie 

1 września 1939 r nad Częstochową pojawiły pierwsze bombowce z swastykami na skrzydłach, które zrzuciły na miasto kilka bomb,

4 września 1939 r żołdacy Wehrmachtu dokonali rzezi na 227 cywilnych osobach mężczyzn, kobiet i dzieci

Tego samego dnia 4 wrzesnia 1939 r zjawili sie w klasztorze wysłannicy Associated Press z amerykańskim dziennikarzem P. Lochnerem domagając sie od przeora Norberta Motylewskiego aby zaprzeczył plotkom zachodnich radiostacji o zniszczeniu jasnogórskiego klasztoru…o  rzezi Polaków nie wspomniano.

Jasna Góra była 3-krotnie bombardowana przez  Niemców  , Matka Boża w cudowny sposób ocaliła klasztor; 

za pierwszym razem dowództwo niemieckie orzekło, że jest to sabotaż, a pilotów oddano pod sąd polowy, z późniejszych lotów nikt nie wrócił i nie wiadomo, co się z nimi stało.

Niemcy  zdawali  sobie  sprawę,  jakie  znaczenie  ma dla Polaków Jasna Góra.na której przez 13 lat od

18 listopada 1760  rezydował njwiększy oszust Katolickiej  Polski -frankomason  Jakub Frank przygotowujący Polskę do rozbiorów razem  z Ilumiatami  z Ingolstadt .

O. Kłaczyński był  dręczony przez niemieckiego kapo, który usiłował wymusić od niego wyznanie, czy nadal podtrzymuje swoją wiarę w zmartwychwstanie Polski.

Znikły szanse uratowania o. Romualda Kłaczyńskiego ,na przeszkodzie stał, sam gubernator Hans Frank, który  mówił, że „gdy się to jeszcze raz powtórzy ( wiara w Zmartwychwstanie Polski ) – to wszyscy paulini pójdą do paki” W Dachau O Romuald  został zamordowany jako „haftling” (więzień) nr 22778 w dniu 23 kwietnia 1942 roku. Zabito go zastrzykiem w serce.

W dniu wygłoszonego kazania 21 marca 1940 przypadała –rocznica narodzin dla nieba pierwszej Królowej Polski Bł Ryczezy ,pierwszy dzień wiosny do której rwało się jego serce i które cudownie skojarzył z odrodzeniem ojczyzny.

W dniu pierwszego spotkania w komendzie 22 kwietnia była wigilia święta męczennika biskupa Wojciecha patrona Polski, a w dniu aresztowania 23, główna uroczystość ku jego czci.

Dzień jego śmierci, po dwuletnich torturach, 23 kwietnia, zamknął się męczeństwem za wzorem jakże bliskiego mu ideowo i ufnie biskupa Pragi, z której musiał uciekać, a jako Apostoł Prusów, spośród których żadnego nie nawrócił, a mimo to stał się zwornikiem Kościoła nad Wełtawą i fundamentem polskiej metropolii, która cementowała jedność narodu przez blisko tysiąc lat

Przeor Norbert Motylewski (imię cywilne Józef; ur. 6 marca 1885 w Warszawie  trzykrotny przeor klasztoru na Jasnej Górze.26 sierpnia 1925 wstąpił, za zgodą ks. kard. Aleksandra Kakowskiego, do zakonu oo. paulinów w Krakowie na Skałce. 1 października 1934 został mianowany przeorem Jasnej Góry. Ten urząd – za specjalnym indultem Stolicy Apostolskiej – pełnił do końca życia, przez trzy kadencje (1934–1943). Na tym stanowisku odegrał opatrznościową rolę podczas okupacji hitlerowskiej. Na jego interwencję, a za aprobatą abp. Adama Sapiehy, Hans Frank wstrzymał rewizję trzech zabytkowych dzwonów, a u schyłku wojny z powodu nadciągającego frontu, anulował eksmisję ojców, oraz biblioteki i skarbca. Nie udało się o. Norbertowi Motylewskiemu obronić  kaznodzei o. Romualda Kłaczyńskiego.  ze stacjonującymi w klasztorze kapelanami Wehrmachtu i zwykłymi żołnierzami utrzymywał dobre kontakty . Dzięki ich lojalności klasztor zaopatrywał setki wysiedlonych i ludzi w żywność, opał i artykuły codziennego użytku, które zwożono samochodami niemieckimi i rozprowadzano pod wskazane adresy. Zmarł nagle na Jasnej Górze w dniu 29 września 1943 i został pochowany w krypcie pod Kaplicą Matki Bożej w dniu 1 października 1943.

Dlaczego najwyżsi dostojnicy hitlerowskiej Trzeciej Rzeszy tak chętnie odwiedzali Jasną Górę?

Jak uczeń Sabataja CWI Jakub Frank  oszukał Polaków .

 Ruch ten,odcisnął ogromne, demoniczne piętno na Polsce, które trwa do tej pory

.Założyciel tej sekty żydowskiej, Jankiel Leibowitz urodził się w 1726 na Podolu.

Jego ojciec, Lejba, został wydalony ze społeczności żydowskiej za przynależność do sabbataistów – tajnych wyznawców sekty, założonej przez Sabataja Cwi, którego wielu Żydów nazywało “mesjaszem i zbawicielem Izraela”

Czego szukał na Jasnej Górze  Hans Frank, Heinrich Himmler, Adolf Hitler?
Już od początku działań wojennych 1939 roku .

Warszawski dziennik „Dzień Dobry” napisał o zbombardowaniu Jasnej Góry przez Niemców, a informację tę powtórzyły gazety i rozgłośnie radiowe na Zachodzie.

Bomby  zrzucono,  samoloty niemieckie kilkakrotnie przelatywały nad klasztorem-Matka Boża ocaliła Klasztor 

Niemieccy żołnierze zajęli Częstochowę i klasztor jasnogórski już 3 września. -przeor Norbert Motylewski został wezwany do niemieckiego dowódcy, płk Doeppinga, który chciał wiedzieć, czy klasztor i słynny obraz Matki Boskiej nie zostały uszkodzone. Wieczorem 4 września 1939 r na klasztorny dziedziniec zajechała czarna limuzyna, z której wysiadło trzech wojskowych i jeden cywil. Byli to wyżsi funkcjonariusze Ministerstwa Propagandy, którzy przybyli do Częstochowy na rozkazGoebbelsa i przywieźli z Berlina korespondenta agencji Associated Press,Louise’a P. Lochnera. Amerykaninowi umożliwiono przeprowadzenie rozmowy z przeorem i zrobienie zdjęć. Niemcom chodziło  o uzyskanie od przeora uroczystego zapewnienia, że klasztor nie poniósł żadnego szwanku. Takie zapewnienie otrzymali.
Deklaracja podpisana przez przeora Norberta Motylewskiego została skopiowana w wielkim nakładzie i przekazana do prasy niemieckiej oraz światowych agencji prasowych. Zrzucano ją też z samolotów w
formie ulotek. „Niniejszym zaświadczam – napisał przeor klasztoru –iż Cudowny Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze, ani przy wkroczeniu wojsk wczoraj, ani do chwili obecnej, nie został
uszkodzony. Jasna Góra nie poniosła żadnych strat”

.W Krakowie ukazał się właśnie pierwszy numer tygodnika „Ilustrowany Kurier Polski”. typowa „gadzinówka” przekazująca po polsku hitlerowską propagandę.

„Wiadomość o zniszczeniu obrazu Matki Boskiej w klasztorze Jasnogórskim w Częstochowie, w pierwszych dniach wojny –głosił „Kurier” z września 1939 r. – okazała się czystym kłamstwem.
Ani klasztor, ani kaplica nie wykazują najmniejszych uszkodzeń.Doniósł o tym całemu światu dziennikarz amerykański, Lochner, jako świadek naoczny. Fotografie nasze dowodzą, że nabożeństwa na Jasnej
Górze odbywają się nadal bez przeszkód”.Kuriozalne jest zdanie ostatnie, w którym hitlerowski tygodnik informuje, że „Matka Boska Częstochowska nadal będzie nam udzielała Swego błogosławieństwa i
Swej pomocy, której dziś potrzebujemy”.Organ NSDAP „Volkischer Beobachter” na swej pierwszej stronie rozprawił się z „częstochowskim kłamstwem”, czyli pogłoskami o zbombardowaniu klasztoru: „Cały cywilizowany świat poinformowany został, że niemieccy żołnierze to nie barbarzyńcy niszczący dobra kultury”.Wkrótce władze niemieckie poleciły przełożonym klasztoru,by przygotowali na swym terenie lokale przeznaczone dla niemieckich gości. Odbyło się to na koszt klasztoru, więc przeor Motylewski uznał, że może warto – jak przed okupacją – starać się o rekompensatę. Zwrócił się więc 9 września 1940 roku z pismem do gubernatora Franka, prosząc go „o łaskawe poratowanie klasztoru w trudnej sytuacji”. Na list ten nie nadeszła żadna odpowiedź, chociaż wizyty różnych urzędników i przejezdnych Niemców były w klasztorze na porządku dziennym.Na żądanie niemieckich władz wojskowych często odprawiano oddzielne msze, rezygnując nawet z nabożeństw obchodzonych dotąd z okazji różnych uroczystości. Wielu Polakom się to nie podobało.

Gubernator Hans Frank po raz pierwszy odwiedził klasztor 25 lutego 1940 roku.Zaprowadzono go do kaplicy, gdzie przy dźwiękach fanfar odsłonięto obraz Matki Boskiej.

 27 października 1940 r.odwiedził Jasną Górę Heinrich Himmler – urodzony 7 października 1900 r w dniu beatafikacji Cesencji Hess …Oprowadzali go kleryk Salezy Strzelec i o. Ambroży Mendera

Himmler słuchał uważnie szczegółów historycznych i opowiadań o zachowanych pamiątkach wotywnych składanych przez pielgrzymów z całego świata.

W pewnym momencie zapytał o liczbę pielgrzymów przybywających w ciągu roku na Jasną Górę. Ojciec Mendera odpowiedział, że pielgrzymów przybywa do dwóch milionów, co Himmler skwitował pomrukiem. – żegnając się z gospodarzami, dodał, że wrócą jeszcze czasy, gdy Jasna Góra będzie mogła gościć milionowe
tłumy”

11 sierpnia 1941 roku, miała miejsce  wizyta Adolfa   Hitlera,

gdy przyniesiono księgę pamiątkową,poinstruował towarzyszące mu osoby, aby nie ujawniały własnych nazwisk, sam zaś podpisał się „Inspecteur”…

Himmler wprowadził w SS religię opartą na neopogaństwie,którą stale wzbogacał o nowe ceremonie.

Odbywały się one w Wewelsburgu ( Pałacu Biskupim Klemensa Augusta -wnuka Króla Jana III Sobieskiego )

Klemens August Wittelsbach Wnukowie Króla Jana III Sobieskiego 

Wawel -Wewelsburg Król Jan III Sobieski i jego rodzina 

w salach wyłożonych dębową boazerią, a obowiązkowymi rekwizytami były teutońskie tarcze, miecze, sztylety i misy ozdobione znakami runicznymi oraz swastykami.

Zamek Wewelsburg - panorama

 Himmler chciał, żeby w okupowanej Polsce esesmani zyskali wizerunek formacji utrzymującej dobre stosunki z władzami kościelnymi i szanującej miejsca drogie katolikom.

Czego  szukali na Jasnej Górze najwięksi zbrodniarze ludzkości ?  przybywali też do Hamburga 

Bombardowanie Częstochowy  patrz zdjęcia 

Bombardowanie Częstochowy, II wojna światowaNazista przed bramą Lubomirskich na Jasnej GórzePomnik Józefa Piłsudskiego przy ul. Katedralnej

Dachau -rezydencja potomków Królów Polskich Pierwsza  wiadomość o Dachau pochodzi  z 15 sierpnia 805 .

16 lipca 1176  w Dachau zmarła Jadwiga Wittelsbach –babcia św Jadwigi z Andeks

Klemens August Wittelsbach

Król Jan III Sobieski odznaczał się wielką wiarą i pobożnością; szczególnym zaś nabożeństwem otaczał Matkę Bożą.

Liczne dowody tej czci królewskiej dla Królowej Polskiej znajdujemy zwłaszcza w epoce wyprawy wiedeńskiej. Gdy naglony prośbami papieża Innocentego XI i cesarza Leopolda w r. 1683, w lipcu król Jan III spieszył pod Wiedeń, przeciw Turkom, nie zapomniał wstąpić do Częstochowy, by u stóp cudownego obrazu prosić Najświętszą Pannę o pomoc w walce

W nocy z 24 na 25 lipca 1683 r  przybył na Jasną Górę król z królową i synami Jakubem, Aleksandrem i Konstantym. Nazajutrz w dzień imienin najstarszego syna Jakuba, odprawione zostało z wielką okazałością, przy huku dział uroczyste nabożeństwo, na którym znajdowała się cała rodzina królewska.

Dnia 26 lipca 1683

wszyscy odbyli spowiedź i przyjęli Komunię św. w kaplicy, po czym ksiądz prowincjał Czechowicz, udzieliwszy królowi błogosławieństwa, podał mu obraz Najświętszej Panny, malowany na miedzi i szablę, bogato oprawioną. Poruszony tym darem król przycisnął ze łzami do serca obraz Bogarodzicy, a z ofiarowanej szabli wziął tylko ostrze; futerał zaś i rękojeść zostawił, mówiąc, że broń potrzebna na wojnę. Do dzisiaj futerał ten przechowuje się w skarbcu klasztornym.

Tego samego dnia opuścił król Jasną Górę udając się do Krakowa, gdzie zbierało się wojsko polskie.

Tu obszedł pobożny monarcha w uroczystej procesji liczne kościoły, by błagać Boga o błogosławieństwo dla oręża polskiego.

W dniu 15 sierpnia 1683 r po ślubach Marysieńki w Karmelu u Matki Bożej na Piasku , w dzień Matki Boskiej wyruszył z Krakowa, przez Śląsk i Morawę, dążąc pod Wiedeń.

Przechodząc przez Bytom na Śląsku, zboczył król umyślnie do Piekar, by się pomodlić przed cudownym obrazem Najśw. Maryi Panny. Kroniki wspominają jeszcze o pielgrzymce Jana III w tym czasie do Studziany. Do innych zaś miejsc, wsławionych cudami Matki Bożej, przesyła kosztowne dary. Jak np. do Szamotuł w Poznańskim ofiarował tak wielką lampę, iż z trudnością można ją było podnieść.

Pośrednictwu Królowej Niebios przypisywał król Jan III Sobieski powodzenie swego oręża pod Wiedniem.

Turcy pod koniec 17-go wieku, byli panami całego półwyspu Bałkańskiego, a więc dzisiejszej Grecji, Bułgarii, Albanii, znacznej części Serbii, Bośni, Węgier, Rumunii. Uderzenie ich odniosło zwycięstwo u granic Polski. Jak nie pamiętać z Trylogii Sienkiewicza tych zmagań się Polski z Turkami pod Kamieńcem i Chocimiem?

Pobici przez króla Jana III Sobieskiego, odpłynęli od granic naszej Ojczyzny, przez ziemie węgierskie wkroczyli w granice cesarstwa niemieckiego, zwanego rzymskim.

W r. 1683 okrążyli Wiedeń. Cesarz Leopold, widząc, iż nie podoła trzystutysięcznej i armii tureckiej, otaczającej stolicę pod wodzą wielkiego dostojnika państwowego Kara Mustafy, uciekł.

Oblężony Wiedeń wzywał ratunku, ale nie było komu pośpieszyć mu z pomocą. Niemcy udali się z prośbą do Rzymu, do papieża, aby ten ich ratował. Turcy, podbijając różne ludy, nieśli cześć Mahometowi i zagładę religii chrześcijańskiej. Ojciec święty postanowił do obrony Wiednia i zagrożonego całego chrześcijaństwa wezwać ten naród, który od dłuższego czasu skutecznie bronił Krzyża przed Półksiężycem – naród polski.

Zebrał król Sobieski 22 tysiące rycerstwa, zakutych w stal skrzydlate wojsko, pomimo tak małej liczby wojowników, ufny w pomoc Krzyża, do którego obrony wzywał go papież, ruszył pod Wiedeń, a przybywszy tam, ze wzgórza Kahlenberg 12-go września 1683 r., uderzył na olbrzymią armię turecką i rozniósł ją doszczętnie. Chrześcijaństwo zostało uratowane, przetrwali Niemcy, którym groziła zagłada. O zwycięstwie swym król polski zawiadomił Ojca świętego w sposób, który zasługuje na podkreślenie, świadczy to, o jego głębokiej wierze, pokorze, mimo wielu odniesionych zwycięstw. Gdy słynny wódz rzymski Cezar odniósł wielkie zwycięstwo, zawiadomił senat rzymski słowami: „veni, vidi, vici – przyszedłem, zobaczyłem, zwyciężyłem”. Król Sobieski napisał do papieża: „veni, vidi, Deus vicit – przyszedłem, zobaczyłem, Bóg zwyciężył”. Jaka wiara i jaka pokora!

Przed Cudownym Obrazem Częstochowskim odprawiały się uroczyste dziękczynne nabożeństwa za oswobodzenie chrześcijaństwa.

Król i jego mężczyźni, wyrażając Bogu wdzięczność za okazaną cudownie pomoc, ofiarowywali bogate łupy, zdobyte na Turkach, różnym klasztorom i kościołom.

W klasztorze Jasnogórskim do dziś przechowują się pamiątki z tych czasów: sztandar dwubuńczuczny, dwie misiurki, łuki, sajdaki, strzały, zegar astronomiczny, puchar, dwie wielkie tace srebrne z namiotu samego Kara Mustafy i cenne makaty. Ze zdobytych chorągwi król posłał do Rzymu jedną, jako dar dla papieża Innocentego XI, a drugą do św. Domu Matki Bożej w Loretto. Poza darami z odsieczy wiedeńskiej znajdują się w skarbcu Jasnogórskim liczne inne ofiarowane Matce Częstochowskiej, w różnych czasach przez Jana III i jego rodzinę, a świadczące o tym, jak wielkim był czcicielem Najświętszej Panienki przez całe swe życie.

Wspomnę tylko o ornatach, zajmujących całą jedną witrynę w skarbcu, srebrnych lichtarzach, pucharach, osobliwym zegarze o 9 cyferblatach, hebanowym ołtarzyku, który król Jan III miał ze sobą pod Wiedniem i wiele innych.

Ojciec św. Innocenty XI dla upamiętnienia zwycięstwa odniesionego nad Turkami przez Sobieskiego, ustanowił święto pod nazwą Imienia Maryi i Jej Wezwaniu poświęcił kościół w sercu Rzymu (kościół im. Maryi) przy Forum Trajana.

jan iii sobieskiHaftowaną replikę monumentalnego obrazu Jana Matejki „Jan III Sobieski pod Wiedniem”, którego oryginał znajduje się w Muzeach Watykańskich, będzie można od poniedziałku oglądać w Częstochowie.