Nasz Orędownik u Boga Ojca od 10 listopada 1941 r nr 16 711 – Ks Kilian Franciszek Borgasz

 
Sługa Boży Ksiądz Franciszek Borgiasz Kilian (1895-1941), profesor Seminarium, rektor Seminarium 1927-1928, radca regii polskiej 1928-1932, sekretarz generalny Stowarzyszenia 1932-1937, radca prowincji polskiej 1937-1941, męczennik AuschwitzKs  KILIAN Franciszek Borgiasz, Franciscus, sługa Boży (1895 – 1941), ksiądz, profesor seminarium, rektor seminarium 1927-28, radca regii polskiej 1928-32, sekretarz generalny stowarzyszenia 1932-37, radca prowincji polskiej 1937-41, męczennik Auschwitz
KILIAN  67Urodził się 10 X 1895 w Zawdzie, w parafii Szynwałd, w diecezji chełmińskiej. Był synem Władysława i Marii z d. Kobylska. Nauki gimnazjalne ukończył w Collegium Marianum, w Wadowicach na Kopcu. W 1915 wstąpił do stowarzyszenia. 14 IX 1915 otrzymał strój pallotyński. 3 IV 1916 został powołany do wojska niemieckiego, ale powrócił jako niezdatny do służby wojskowej i już 16 VIII 1916 został obłóczony po raz drugi. 10 X 1917 udał się na studia filozoficzno-teologiczne do Limburga, gdzie kształciła się pallotyńska młodzież niemieckiej prowincji. Pierwszą profesję złożył 19 V 1918, a wieczną 25 IX 1921.
Święcenia kapłańskie otrzymał 9 VII 1922 w LimburguPo powrocie do kraju został profesorem i prefektem gimnazjum w Sucharach (1923). W latach 1927-28 pełnił funkcję rektora w WSD w Ołtarzewie. W 1928 został mianowany radcą regii polskiej. W 1932 przez kilka tygodni przebywał w Rajcy k. Nowogródka (począwszy od 20 VI), obejmując dla polskiej regii dom, pola uprawne, budynki gospodarcze oraz piękny park i sad owocowy, ofiarowany przez hr. Adama Żółtowskiego (†1958). Był pierwszym rektorem tego domu. Zastąpił go ks. Józef Kotlęga, późniejszy misjonarz w Urugwaju. Ks. Franciszek z ramienia zarządu polskiej regii badał też możliwość otwarcia stałej placówki pallotyńskiej we Francji. Rozważano wówczas przyjęcie od 1 V 1932 Roubaix (departament Nord) na północy Francji, ale po jego negatywnej opinii zrezygnowano z tej placówki. Ponadto w okresie międzywojennym duszpasterzował okresowo w Wielkim Poście oraz w miesiącach letnich wśród Polaków w Niemczech (1922-23, 1932-39) i we Francji (1932).Ksiądz Franciszek specjalizował się w zakresie nauk biblijnych na Wydziale Teologicznym UW oraz od 1932 w Papieskim Instytucie Biblijnym w Rzymie, gdzie uzyskał licencjaty z prawa kanonicznego i teologii biblijnej (8 VII 1935). Równocześnie w latach 1932-37 pełnił urząd sekretarza generalnego stowarzyszenia w Rzymie. Wziął udział w VII Kapitule Generalnej (1937). Po powrocie z Wiecznego Miasta był radcą prowincjalnym i profesorem nauk biblijnych, języka hebrajskiego, filozofii spekulatywnej i etyki w Ołtarzewie. 
16 maja  1941 został aresztowany przez gestapo w Ołtarzewie i osadzony w więzieniu na Pawiaku, następnie wywieziony 28 maja 1941  do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Tego dnia 28 maja 1941 do Auschwitz wywieziono św Maxyiliana Kolbe -tego dnia 28 maja 1941 r został zamordowany Bł Arcybiskup Julian Nowowiejski ( Biskup który bierzmował Kardynała Wyszyńskiego )

Z grupą księży skierowano go do karczowania drzew i kopania rowów melioracyjnych. Praca obozowa na błotach i mokradłach, głód, wyczerpanie, forsowne maszerowanie w drewniakach na miejsce pracy (5 km) zniszczyły jego silny organizm. K. Szweda tak opisuje warunki, w jakich przyszło ks. Kilianowi pracować: „Nogi zapadają wyżej kostek w glinę, łopaty oblepiają się tłustym iłem, ręce mdleją od ciągłego rzucania. Nie wolno na chwilę wyprostować krzyża czy ulżyć rękom, bo rozstawieni wzdłuż kolumny pracującej przodownicy pracy zaraz popędzają i okładają kijami” (K. Szweda).

W obozie z heroiczną odwagą rozwijał pracę apostolską: cierpiącym niósł pomoc duchową, więcej myślał o innych niż o sobie – zrozpaczonych więźniów skupiał na modlitwach pod blokiem, pocieszał, spowiadał, a nawet w skrytości wygłaszał kazania, co stało się powodem okrutnego pobicia przez kapo, gdy przyznał się do tego, że jest księdzem katolickim. 

Dzięki wstawiennictwu ks. Konrada Szwedy, pielęgniarza w szpitalu obozowym, dostał się do lżejszej pracy, do „kartoflarni”, gdzie obierał ziemniaki. Również i tu, gdy zastępca kapo dowiedział się, że jest księdzem, pobił go dotkliwie i wyrzucił z komanda pracy. Następnie dostał się do tzw. Schonungsblock, który gromadził ludzi chorowitych, wycieńczonych, zgłodniałych i pobitych – niezdolnych do pracy. Kto tu trafił, zarażał się świerzbem, wrzodami i stawał się ofiarą wesz. Do tego dochodził głód (oprócz czarnego chleba otrzymywał rzadką zupę dla „nieprzydzielonych do pracy”). Ks. Kilian przyjął to doświadczenie z poddaniem się woli Bożej. Kontynuował pracę apostolską, myśląc bardziej o innych niż o sobie. Odwiedzał go wtedy ks. Szweda, przynosząc menażkę strawy czy kawałek chleba. „Z prawdziwą wdzięcznością przyjmował […], zapewniał o modlitwach […]. Opuchlizna jęła z nóg znikać, rosła nadzieja, że ks. Kiliana uda się wkrótce umieścić w pończoszarni”. Nie doszło jednak do tego, gdyż cały Schonungsblock został przez Raportführera Gerharda Palitzscha wysłany na śmierć głodową do bloku 13, zwanego blokiem śmierci.Pożegnał go ze łzami w oczach i wyspowiadał przed pójściem na ten blok ks. K. Szweda.Karniak ogrodzony wysokim, ślepym płotem był zupełnie izolowany od reszty bloków. Podanie kawałka chleba czy jakakolwiek komunikacja była niemożliwa. Dochodziły nas tylko przytłumione jęki i rozpaczliwe prośby: »Koledzy, ratujcie nas, dajcie co zjeść«. Skazanym na śmierć głodową dawano na dobę trochę zupy, a raczej wody brudnej z ogniłych kartofli i odrobinę chleba. Do tego męczono ich w okrutny sposób, by przyśpieszyć ich śmierć. Dowódca karniaka – czarny, o krogulczym wyrazie twarzy »Esman« kazał stać im na podwórzu w półprzysiadzie, z rękami założonymi na karku lub w pozycji na baczność. Gdy padał deszcz, kazał »kulać się« w błocie. Szczuł ich psami, doznawał prawdziwej rozkoszy, kiedy wściekły wilczur na jego oczach rozpruwał człowieka i pożerał płaty ciepłego mięsa. Gdy ktoś nie mógł skonać, rzucał mu na szyję pętlicę i dusił, dopóki nie wyzionął ducha, względnie też okutym obcasem rozszczepiał czaszkę. Śmierć święciła swe triumfy. Nieprzytomnych i zmarłych rzucano na jedną kupę i pozostawiano do wieczora własnemu losowi. Wieczorem pielęgniarze znosili trupy – czasem jeszcze żywe – do kostnicy szpitala, a stąd wozami transportowali do krematorium” (K. Szweda).W takich okolicznościach ks. Kilian zmarł śmiercią głodową 10 XI 1941. Był oznaczony numerem obozowym 16711. Jego zwłoki zostały spalone w piecu krematoryjnym. Kiedy wiadomość o jego śmierci rozeszła się po obozie, więźniowie, którzy go znali, mówili: „Nasz apostoł nie żyje. To prawdziwy męczennik za wiarę i Polskę”. Na VIII Kapitule Generalnej w Rzymie w 1947 został zaprezentowany jako prawdziwy męczennik i kandydat do chwały ołtarzy. Ks. F. Kilian odznaczał się wielkim umiłowaniem stowarzyszenia. Obecnie jest kandydatem na ołtarze w grupie Henryka Szumana i 122 towarzyszy (II grupa męczenników z okresu II wojny światowej). Proces beatyfikacyjny rozpoczął się oficjalnie 17 IX 2003 w Warszawie. Jego siostra Janina wstąpiła do pallotynek (†1986).