Swieta Krescencja Höss Rzym – Auschwitz -Berlin-Monachium -Kraków -Bruksela Boże Miłosierdzie jest tylko w prawdzie

Nasza  Swięta Maria Krescencja Höss   Rok Bożego  Miłosierdzia 

 

Kaufbeuren, Blick auf den Klostergarten und das CrescentiaklosterFile:StAndreasBabenhausenHlKreszentia.JPG

Maria Krescencja Höss

Nawróceni 

Rudolf  Höss komendat obozu KZ Auschwitz  nawrócony 10 kwietnia 1947 w Wadowicach 

Rudol Höss sekretarz  Adolfa Hitlera więzień od 10 maja 1941 do 17 sierpnia 1987 r 

Henryk Himmler  urodzony 7 pazdziernika 1900 w Monachium w dniu beatyfikacji 

zlikwidowany  23 maja 1945 w Luneburgu 

Anna urodziła się 20 października  1682 r.

w  5 rocznicę urodzin Stanisława Leszczyńskiego( Króla Polski ) we Lwowie 

w większości protestanckim Kaufbeuren, małej miejscowości bawarskiej diecezji Augsburg.

Była szóstym z ośmiorga dzieci ubogich tkaczy, Mateusza (niem. Matthias) Webera Hössa (st. niem. Höß) i Łucji (niem. Lucia) Hoermann (pięcioro rodzeństwa zmarło w dzieciństwie).
W 1703 r. została przyjęta do żeńskiego klasztoru Trzeciego Zakonu Regularnego św. Franciszka z Asyżuw Kaufbeuren, zwanego Mayerhoff.

Otrzymała zakonne imię Marii Krescencji – dziś wspomniany klasztor zwany jest także, od jej imienia, klasztorem Krescencji (niem. Crescentiakloster).
Nie obyło się to bez trudności. Rodzina była bardzo uboga i nie była w stanie zapewnić tradycyjnego posagu, wnoszonego przez nowicjuszki, więc pierwsze podanie Anny … odrzucono.

Dopiero interwencja i wsparcie protestanckiego (!) mera miasteczka Kaufbeuren przechyliły szalę…
Rok później złożyła śluby posłuszeństwa, ubóstwa i dziewictwa.
W klasztorze Mayerhoff w Kaufberen pozostała już do końca życia…
Początkowo nie została dobrze przyjęta przez współsiostry, w szczególności przez ówczesną przełożoną – nie wniosła wszak żadnego posagu.

Pracowała w kuchni i przy krośnie, przy zajęciach uznawanych za najgorsze

. Nie miała nawet własnej celi – spała na podłodze, w kącie celi jednej ze starszych zakonnic.

Gdy już ją otrzymała – okazała się najmniejszą i najbardziej zawilgoconą w klasztorze…

Przez jakiś czas oczerniano ją szerząc podejrzenia o czary – współsiostry przechodząc obok niej żegnały się…
Mimo tego zachowała wewnętrzną pogodę i poważnie potraktowała śluby posłuszeństwa.

Głównym miejscem prowadzonej przez nią ewangelizacji stała się zatem furta klasztorna.

Furtianką była przez 16 lat.

To wtedy przylgnęło do niej określenie „Matki biednych” – udzielała pomocy wszystkim, którzy prosili ją o wsparcie duchowe i materialne.
Jednocześnie pełniła rolę klasztornej pielęgniarki. To wtedy także, powoli, krok po kroku, pozyskiwała zrozumienie i sympatię swoich współsióstr…
Sympatię, która przerodziła się w poważanie i szacunek, na tyle głębokie, iż pomiędzy 1726 r. a 1744 r.

pełniła wszystkie najważniejsze posługi w swoim klasztorze!

A mianowicie w latach 1726-1741 była mistrzynią nowicjatu. Natomiast w 1941 r. została wybrana przełożoną domu!
Tej ostatniej godności nie chciała zresztą przyjąć, ale zdołano ją ostatecznie przekonać…
Odznaczała się wyjątkowym oddaniem i hojnością. Swoim współsiostrom zalecała troskę o ciszę, rekolekcje i duchowe czytanie, szczególnie Ewangelii.

Nauczycielem i Mistrzem ich życia duchowego miał być Chrystus Ukrzyżowany.
Była mądrą i roztropną doradczynią dla wszystkich, którzy zwracali się do niej po pomoc i pociechę.

Świadczą o tym liczne zachowane listy. „Lepiej ukazywała prawdę niż spowiednicy” miał o niej powiedzić

wnuk Króla  Jana III Sobieskiego Klemens August Wittelsbach, książę bawarski, elektor i arcybiskup Kolonii, z którym korespondowała.

Jej rady szukali mali i wielcy, biedni i bogaci, wśród nich ok. 70 koronowane głowy,

m.in. król  Polski August Saksoński,

August II Mocny
Z Łaski Bożej król Polski, wielki książę Litewski, Ruski, Pruski, Mazowiecki, Żmudzki, Kijowski, Wołyński, Podolski, Podlaski,

Inflancki, Smoleński, Siewierski, Czernichowski oraz książę Saksonii i książę elektor, itd., itd.

cesarzowe Wilhelmina Amalia

Wilhelmina Amalia Brunszwicka 

i dwie jej dwie córki  żona  Cesarza Karola VII Amalia Habsburg

Queen Maria Josepha, Wife of King Augustus III of Poland.jpgMaria Amalia Austriaczka

Maria Józefa Habsburżanka  – ostatnia królowa Polski, żona króla polskiego i elektora saskiego Augusta III Sasa,

siostra cesarzowej Marii Amalii Habsburg.

(czterokrotnie odwiedzała Marię Krescencję w klasztorze – z całą świtą!)

opat Rupert II z Kempten…

 Cesarzowa Maria Teresa Austriacka,
 

Choć przełożoną była tylko trzy lata można o niej mówić jako drugiej fundatorce swego klasztoru.

Nie przyjmowała aliści do wspólnoty wszystkich, którzy tego pragnęli, ponieważ –

jak mawiała – „Bóg chce, by ta wspólnota była bogata w cnotę, a nie w dobra doczesne”.
Głównymi punktami programu odnowy domu zakonnego tej „wewnętrznie radosnej” (jak o niej mówili jej współcześni)

franciszkanki były: nieograniczone zaufanie do Bożej Opatrzności;

gotowość do pełnienia aktów służących życiu wspólnemu;

umiłowanie milczenia oraz nabożeństwo do Jezusa Ukrzyżowanego,

Eucharystii i Matki Najświętszej.
Pisała w jednym ze swoich listów:

„Człowiek ducha nie powinien za bardzo żyć przyszłością, ale miłością Bożą i służbą Bogu w każdej chwili życia”.

I dodawała:

„Wszystkie codzienne czynności wykonuj najlepiej, jak potrafisz, choćby i najmniejsze i najmniej istotne

, bowiem taką właśnie postawą najprościej osiągniesz duchową doskonałość”.
Wykazała się także dużymi zdolnościami administracyjnymi, w krótkim czasie zapewniając finansowe zaplecze

umożliwiające prowadzenie wynikającej z powołania zakonnego działalności na długie lata.
Pisała też modlitwy i pieśni.

Jej utwór niem. „Lied von der Liebe Gottes” („Pieśń miłości Bożej”) wszedł do kanonu pieśni religijnych Bawarii.

Grała też na instrumentach strunowych…
Miewała także wizje.

W 1728 r. na podstawie jednej z nich wyobrażenie Ducha św. w ludzkiej postaci namalował Joseph Ruffini (?, Merano – 1749, Augsburg)…
Ta „Matka biednych” – tak nazywali ją nie tylko katolicy ale i luteranie –

po długiej i ciężkiej chorobie zmarła w Kaufbeuren w Wielkanoc  6 kwietnia  1744 r.

przewidując dzień i godzinę swej śmierci…
Pochowana została w swoim macierzystym franciszkańskim klasztorze.
Po śmierci jej grób stał się celem niekończącego się szeregu pielgrzymek.

W niektórych latach modliło się przed jej nagrobkiem ponad 70 tys. pielgrzymów i oświetlało go swym blaskiem tysiące wotywnych świec!
Beatyfikowana została 7 pazdziernika  1900 r. przez Leona XIII.


W rezultacie ciekawego przypadku cudownego wyleczenia

(młoda dziewczyna, niejaka Margit Heim, wciągnięta została w 1986 r. w wir rzeki;

wyłowiono ją po prawie godzinie, nie oddychała, ale serce jeszcze biło – oddychanie przywrócono, ale pozostała w stanie śpiączki;

lekarze stwierdzili nieodwracalne, rozległe zmiany w mózgu; mimo tego po paru dniach obudziła się, w pełni władz umysłowych

– cud ten przypisywano wstawiennictwu Marii, której poświęcono dziewczynę podczas pobytu w szpitalu)

kanonizował ją w 2001 r., jako pierwszą niemiecką świętą trzeciego millenium, Jan Paweł II.

Mówił wtedy:
„’Oddajcie chwałę Chrystusowi Ukrzyżowanemu’ – to zawołanie inspirowało Marię Krescencję Höss od dzieciństwa.

I tej posłudze oddała wszystkie swoje siły i umiejętności.
Bóg obdarzył ją pięknym głosem.

Już jako młoda dziewczyna mogła wykonywać solowe partie, ale nie szukała poklasku:

pragnęła śpiewać i grać tylko dla Chrystusa Króla.
Całą wiedzę o współsiostrach i całe doświadczenie oddała na posługę Panu

 Stała się szanowanym doradcą i wspomożycielką

. U furty jej klasztoru stawali prości mężczyźni i kobiety, księżniczki i cesarzowe,

księża i zakonnicy, opaci i biskupi. W pewien nieodgadniony sposób stała się ‘akuszerką’ prawdy,

pomagając potrzebującym, by w ich sercach ponownie się ona narodziła …
Nie uniknęła trudności i bólu. ‘Mobbing’ nie jest wynalazkiem tylko obecnego stulecia.

Musiała znosić intrygi swojego środowiska, nigdy aliści nie kwestionując i wątpiąc we własne powołanie.
Długie okresy cierpienia stały się ćwiczeniami w cnocie cierpliwości.

Przydało się jej to, gdy została przełożoną swego klasztoru: sztuka kierowania oznaczała dla niej służbę duchową.

Dla biednych była hojną, dla współsióstr matką, dla potrzebujących dobrego słowa uprzejmą i współczującą.
Swoim życiem ujawniała, co znaczą słowa Chrystusa: »Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych,

Mnieście uczynili«Mt 25,40”.
Jej doczesne szczątki, pokryte woskiem, są do dziś czczone w pięknej, szklanej trumnie w kaplicy jej klasztoru.

BŁOGOSŁAWIONY KS. MICHAŁ SOPOĆKO (1888-1975)

ROZWAŻANIA O MIŁOSIERDZIU BOŻYM

W 101 rocznicę urodzin  Rudolfa Hössa 

 25 listopada 2001. odbyła się kanonizacja Crescentii Höss z Kaufbeuren

Oddawać cześć Chrystusowi Królowi było pragnieniem św. Marii Crescentii Höss już od dzieciństwa.

Rudolf Höss

Dramat Sumienia 

Rudolf Höss urodził się 25 listopada 1901 zeznanie 15 kwietnia 1946  Norymberga patrz   

przybycie Rudolfa do Warszawy 1946  patrz -powieszony 16 kwietnia 1947 r w Auschwitz patrz

12 marca 1946 roku został aresztowany

25 maja 1946 r wydano go Polsce

 po trwającym od 3 marca do 2 kwietnia 1947 r 

procesie w Warszawie, został skazany na śmierć

Dwa razy – 10 i 11 kwietnia 1947 r. – samochód służbowy przysyłany z Wadowic

podjeżdżał do sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach,

gdzie do dnia 14 kwietnia 1947 roku były prowincjał jezuitów  O Lohn pełnił obowiązki kapelana.

Fotografia Rudolfa Hoessa wykonana w 1945 lub 1946 r.Wykonanie wyroku śmierci na Rudolfie Hoessie na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. 16 kwietnia 1947 r.

                                                                            16 kwietnia 1947 r  Auschwitz 

Czlowiek ktory umarł dwa razy  w Berlinie Spandau – Na wyspie utworzonej przez rzekę Hawelę ok. roku 750 powstał gród (obecna berlińska dzielnica Spandau). Berlin nazwa pochodzi od prasłowiańskiego *brloznaczającego bagno – miasto na bagnach..1197 po raz pierwszy wzmiankowano zamek Spandow. Wokół tego zamku powstała osada Spandow, która w1232 uzyskała prawa miejskie, nadane przez margabiów Branenburgii Jana I i Ottona III-dziadka Polskiej Królowej Małgorzaty .1 października 1920 włączono Spandau do Berlina.zdjęcia 

Założyciel Berlina Otton III ojciec Albrechta III był dziadkiem Polskiej Królowej Małgorzaty urodzonej w Spandau 25 sierpnia 1270 r Otton III –jako ojciec Ottona V  był  dziadkiem -Królowej Niemiec  Beatrycze Swidnickiej  która 1309 roku wyszła za mąż za księcia Górnej Bawarii Ludwika IV ślub  jej odbył się  1297 na Śląsku w Świdnicy. Małżeństwa ta  omawiane w Spandau   były dziełem ich  brata, księcia Bernarda Świdnickiego, który chciał sojuszem z Bawarią zabezpieczyć byt swojego księstwa.

Berlinskie więzienie -Spandau  20 stycznia 1871 r umiera Karmelita Augustyn Maria od Najswiętszego Sakramentu  jako duszpasterz francuskich więzniów 

Berlińskie więzienie Spandau  zamieszkiwali hitlerowscy zbrodniarze wojenniByli to: dowódca Kriegsmarine Karl Doenitz (wyrok 10 lat), protektor Czech i Moraw Konstantin von Neurath (15 l.), przywódca Hitlerjugend Baldur von Schirach (20 l.), minister ds. zbrojeń i architekt Hitlera Albert Speer (20 l.), dowódca Kriegsmarine Erich Reader, prezes Banku Rzeszy Walther Funk i minister Rzeszy Rudolf Hess (wszyscy trzej dożywocie). Sześciu spośród nich opuściło więzienie przed odsiedzeniem całej kary, przy czym ostatni z nich – von Schirach i Speer – w roku 1966.W ponurych murach Spandau został samotny, pilnowany przez ponad 40-osobową załogę Rudolf Hess…

patrz 

17 sierpnia 1934 r przebywał z Adolfem Hitlerem w Hamburgu 

17 sierpnia 1987 r  93-letni  Rudolf  został zlikwidowany w twierdzy Spandau 

Dla Ivone'a Kirkpatricka, brytyjskiego dyplomaty, który przesłuchiwał Hessa, zastępca Hitlera był po prostu postacią niepoważną, a nawet zabawna. Na zdjęciu Hess spogląda wymownie na swojego wodza.

Po  puczu monachijskim 9 listopada  1923 r przed kosciołem gdzie pochowano

Rzymskiego Cesarza  Karola VII 

 W twierdzy Landsberg, służył swojemu wodzowi pisząc ,,Mein Kamf ,,

Od 1925 r. był osobistym sekretarzem Adolfa Hitlera 

10 maja 1941 r w  Szkocji Rudolf Hess został  aresztowany i osadzony w więzieniu.

 Akta Rudolfa 

...i jego nieszczęsny samolot. A raczej to co z niego zostało.