IX. Testamenty

1. APEL – TESTAMENT BYŁYCH WIĘŹNIÓW KL STUTTHOF DO POTOMNYCH

Los nasz dla Was przestrogą – słowa te wykuto w betonie Pomnika, przed którym dziś zgromadziliśmy się. Nasz tragiczny los pokolenia doświadczonego okropnościami najkrwawszej w dziejach wojny nigdy nie może się powtórzyć.
My, więźniowie obozu koncentracyjnego Stutthof i innych obozów, staliśmy się ofiarami najbardziej wymyślnych tortur, cierpienia i poniżenia godności ludzkiej. Bezradnie patrzyliśmy na śmierć swoich najbliższych, a sami tylko dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności uniknęliśmy zagłady. Widok komór gazowych, dym z kominów krematorium, stosy całopalne pozostały jednakże na zawsze w naszej pamięci jako piętno tamtych przeżyć. Obozy koncentracyjne nazwano piekłem XX wieku. My byliśmy w tym piekle. Los ten zgotowali nam, ludziom, inni ludzie. Zwyczajni ludzie, którzy ulegli lub uwierzyli szaleńczej i zbrodniczej narodowo-socjalistycznej ideologii. Uwierzyli, że będąc nadludźmi, rasą panów, mają prawo unicestwiać  inne narody: Żydów, Cyganów, Słowian oraz wszystkich, których uznają za wrogów. To oni, zwykli ludzie, rozpętali wojnę, założyli obozy zagłady, a w nich przeprowadzali selekcje do komór gazowych, dokonywali śmiercionośnych zastrzyków, przeprowadzali pseudomedyczne eksperymenty i mordowali niewinne ofiary. Ofiary zamienione w proch i dym pieców krematoryjnych nie przemówią. One proszą tylko o pamięć. My, którzyśmy ocaleli, przemawiamy w ich imieniu.
W pięćdziesiątą piątą rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie i wyzwolenia obozu koncentracyjnego Stutthof stoimy na ziemi przesiąkniętej krwią i kryjącej prochy tysięcy ofiar. My, więźniowie obozów koncentracyjnych, należący do pokolenia schodzącego z areny dziejów, przybyliśmy tu, by przekazać swój testament młodemu pokoleniu narodów świata. I choć jesteśmy coraz mniej liczni, niech nasz głos zabrzmi tym donośniej.
Wzywamy Was, byście uczynili wszystko, aby nie dopuścić do nowej totalnej wojny. Pokój i wolność są dobrem bezcennym, ale nie dano go Wam raz na zawsze. Musicie wciąż na nowo zabiegać o ich utrwalenie. Pozbądźcie się nienawiści i wzajemnych uprzedzeń, szukajcie natomiast dróg pojednania.
Ostrzegamy! Bądźcie czujni i uważnie przyglądajcie się różnym demagogom głoszącym hasła zaczerpnięte wprost z minionej totalitarnej przeszłości. Nie wierzcie im. Nie pozwólcie, by zapanowała nad Wami kolejna ideologia przemocy i zbrodni. Odważnie przeciwstawiajcie się wszelkim przejawom nietolerancji, antysemityzmu, rasizmu, ciasnego nacjonalizmu i ksenofobii. Budujcie swą przyszłość w XXI wieku na demokratycznych podstawach, w poszanowaniu prawdy i godności ludzkiej każdego człowieka, tolerancji religijnej i akceptacji odmienności kulturowej.
Pamiętajcie o milionach ofiar wojny i zagłady, a miejsca-symbole, gdzie się ona dokonała – takie jak Stutthof, Auschwitz-Birkenau, Majdanek, Gross-Rosen i inne, rozsiane po całej Europie – zachowajcie upamiętnione po wsze czasy, ku przestrodze.
To straszne dziedzictwo nakłada na Was obowiązek budowania wspólnego domu dla Niemców i Polaków, Żydów i Palestyńczyków, dla wszystkich mężczyzn i kobiet naszej planety, budowania wspólnoty opartej na religijnym pokoju, tolerancji i otwartości.
Głoście i realizujcie idee porozumienia, przyjaźni i braterstwa między ludźmi, bez względu na kolor ich skóry, przekonania, wyznanie, narodowość.
Niech nasz głos płynący z miejsca hitlerowskiej kaźni dotrze do całego młodego pokolenia, które już niedługo będzie decydować o losach świata.
Nigdy więcej wojny! Niech pokój zapanuje między ludźmi!
Sztutowo, 7 maja 2000 r.

2. Testament więźniów KL Auschwitz

 

MY, WIĘŹNIOWIE KONZENTRATIONSLAGER  AUSCHWITZ, ŚWIADOMI, ŻE
WIDZIELIŚMY NA WŁASNE OCZY PIEKŁO NIEMIECKIEGO LAGRU ZAGŁADY KL AUSCHWITZ, STWIERDZAMY, CO NASTĘPUJE I CO JEST ZGODNE Z NASZĄ WIEDZĄ I WIEDZĄ NASZYCH KOLEGÓW I KOLEŻANEK, TOWARZYSZY LAGROWYCH, WIĘŹNIÓW AUSCHWITZ, KTÓRZY PRZED NAMI ODESZLI JUŻ NA WIECZNĄ WARTĘ:

I.          Konzentrationslager Auschwitz-Birkenau wraz z 39 podobozami był niemieckim obozem zagłady.
KL Auschwitz był instytucją państwa niemieckiego, służącą zadawaniu masowej śmierci podbitym narodom. Jego funkcjonariusze posługiwali się językiem niemieckim, w tym języku wydawane były wszystkie rozkazy, komendy, a także wszystkie wyroki śmierci. W lagrze tym Niemcy dokonali zagłady elit narodu polskiego. Zginęła tam polska elita kulturalna, społeczna , polityczna i gospodarcza.

II.        Liczne wypowiedzi Adolfa Hitlera, a także innych funkcjonariuszy państwa niemieckiego nie pozwalają żywić wątpliwości, że pierwszym narodem, całkowicie skazanym na śmierć przez Niemców, był naród polski. („…Wydałem rozkaz zabijania bez litości i bez miłosierdzia mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej mowy i polskiego pochodzenia. Tylko w ten sposób zdobędziemy potrzebną nam przestrzeń życiową. Polska będzie wyludniona i zasiedlona Niemcami” –   Adolf Hitler, mowa z 22 sierpnia 1939 r.)
Dziś nam wiadomo, że jeszcze przed rozpoczęciem II wojny światowej zaplanowano całkowite zburzenie Warszawy – stolicy Polski. Niemieckie plany po zwycięskiej wojnie przewidywały rozdzielenie kobiet od mężczyzn, a pozostałych jeszcze przy życiu Polaków Niemcy planowali wywieźć na dalekie stepy Rosji.
Pakt Ribbentrop – Mołotow był wymierzony w Polskę, która miała być w niemieckich i rosyjskich planach pierwszym obiektem zniszczenia.
Lager zagłady, usytuowany w byłym polskim mieście, Oświęcimiu, przemianowany przez niemieckich planistów na Auschwitz, był projektowany już na dwa lata przed wybuchem wojny i od początku budowany z przeznaczeniem dla polskiej ludności Śląska. Gdyby wojna zakończyła się kilka lat później – tam zakończyłaby się historyczna droga narodu polskiego.
Pierwszymi więźniami byli Polacy z Tarnowa, przywiezieni przez Niemców do
Auschwitz 14 czerwca 1940 roku. Aż do wiosny 1942 roku lager Auschwitz był obozem polskim – ginęli w nim głównie Polacy.
Budowany wiosną 1941 roku lager Birkenau był początkowo przeznaczony dla kobiet polskich, na odcinku B 1 (po lewej stronie rampy kolejowej) przebywało ich około 80 tysięcy! Warunki życia w Birkenau były straszliwe: nie było tam bloków murowanych; drewniane baraki nie były opalane zimą. Były to najstraszliwsze warunki, jakie kiedykolwiek człowiek stworzył dla człowieka. Wkrótce na odcinku B 1 więzione były też kobiety innych narodowości, zaś odcinek B 2 (po prawej stronie rampy kolejowej) przeznaczony był dla mężczyzn różnej narodowości.

III.       Lager Auschwitz,    istniejący w latach 1940-1945,  stał się terenem niewyobrażalnego
okrucieństwa i bestialstwa niemieckich oprawców, okrucieństwa nieznanego w tym natężeniu i w tej skali w dziejach ludzkości. Niemieckie władze lagrowe poddawały więźniów straszliwym torturom. Takimi torturami były: mróz i chłód, wielogodzinne apele w zamieci śnieżnej, kiedy to więźniom nie wolno było oddalić się dla załatwienia potrzeb fizjologicznych, codzienny głód, brak wody, brak możliwości zapewnienia higieny osobistej, narażenie na stałą udrękę i agresję insektów i żarłoczność szczurów, które nocami atakowały także żywych ludzi. Grozy dopełniało poniżanie i deptanie godności osobistej, zmuszanie do rozbierania się do naga, naigrywanie się oprawców z uczuć wstydu i poniżenia, udręki psychiczne i fizyczne.

IV.       Ale   zarazem w tym  piekle na ziemi odezwał się  w najwyższym stopniu solidaryzm gnębionych. Lager Auschwitz był miejscem, gdzie ludzie, poddani zagładzie, wzajemnie sobie pomagali. Objawił się tam solidaryzm i braterstwo, w wymiarze nieznanym nam dotąd,   w tej właśnie braterskiej miłości wyrażała się potęga trwania.
Wyrażała się ona m.in. w niewytłumaczalnym zjawisku, jakim było przyjęcie przez położną Stanisławę Leszczyńską, 3.000 porodów, na lagrowym piecu w baraku w Birkenau. Dziś trudno w to uwierzyć, że w tym piekle wszystkie dzieci urodziły się żywe. Nie mogli w to uwierzyć niemieccy lekarze-położnicy, którzy wizytowali lagier Birkenau, a którzy takich wyników nie byli w stanie osiągnąć w  klinikach położniczych III Rzeszy.
Wzajemna pomoc pozwalała więźniom, skazanym na śmierć, ratować godność ludzką. Dawało  to nadzieję, że człowiek nawet w takim piekle może pozostać człowiekiem.
Auschwitz — to dwa światy. Świat nienawiści ( świat rozumu bez miłości)  i świat miłości. Jak potężny był świat miłości,  świadczą imiona O. MAKSYMILIANA KOLBEGO i S. EDYTY STEIN, a także najdzielniejszego wśród dzielnych –  WITOLDA PILECKIEGO.
Ważne światło na tę sprawę rzucają także słowa ks. KONRADA SZWEDY, obozowego towarzysza O. Maksymiliana Kolbego. Już po wojnie, odprawiając Mszę św. na dziedzińcu Bloku 11, ks. Konrad Szweda mówił: „Jeśli chciałeś zobaczyć Ewangelię nie zapisaną w księgach, nie drukowaną, ale zrealizowaną w życiu – powinieneś być tutaj w czasie zagłady…”

V.        W KL Birkenau poddawano okrutnym, nieludzkim praktykom także i małe dzieci. Kazano małym dzieciom stać po 6 godzin na apelach w czasie mrozu.  SS-mani dokonywali nieludzkich zbrodni,   paląc  żywcem  całe  grupy małych dzieci (i nie tylko dzieci), gdy transport przybył zbyt późno i „nie opłacało" się im uruchamiać wielkich komór gazowych… Takie zeznanie złożył świadek, EUGENIUSZ MOTZ.

VI.       Odrębnym zjawiskiem są groźne skutki psychiczne pobytu w lagrze. Rażenie psychiki ludzkiej jest tu bardzo rozległe. Pozostają skutki oglądania i doznawania aktów przemocy, pastwienia się nad bezbronnymi. Więźniowie przeżywali załamanie poczucia bezpieczeństwa, załamanie godności osobistej, poczucie podwartościowości, niekiedy utratę wiary w Boga, załamanie wiary w człowieka, odebranie wiary w istnienie świata dobra.

VII.     Natychmiast po wyzwoleniu KL Auschwitz 27 stycznia 1945 roku przez wojska Armii Czerwonej specjalne komisje ekspertów rozpoczęły oględziny obiektów zagłady i przesłuchiwanie ocalałych świadków, a wśród nich członków zespołów specjalnych (SONDERKOMMAND), które wprowadzały ofiary do komór gazowych, a następnie spalały ciała zagazowanych w czterech przemysłowych krematoriach, a także na licznych stosach spaleniskowych.
Pierwsze śledztwo rozpoczęła radziecka komisja specjalna, a następnie –  niezależne śledztwo przeprowadziła polska komisja pod przewodnictwem Prof. JANA SEHNA. Zbadano ocalałe i zburzone urządzenia zagłady, przesłuchano ponad dwustu świadków. Dokładnie obliczono moc urządzeń zagłady i faktyczny czas ich pracy, uwzględniono fakt masowego spalania więźniów na stosach spaleniskowych.
Ogromna śmiertelność więźniów w lagrze zagłady Auschwitz wynikała również z innych form eksterminacji, jakimi były: straszliwy głód, znęcanie się nad więźniami, choroby, mordercza praca wyczerpująca wszystkie siły i masowe rozstrzeliwania.
Większość przesłuchiwanych świadków wskazała na liczbę 4.000.000 ludzi (CZTERECH MILIONÓW ) jako na najbliższą prawdzie ilość zamordowanych Męczenników Auschwitz.
SS-mani pracujący w Oddziale Politycznym lagru, na podstawie znajomości dokumentów obozowych, podawali, że w  AUSCHWITZ  ZGINĘŁO 4 – 5  MILIONÓW   LUDZI.

VIII.    Wielu SS-manów było lekarzami, jak np. dr Clauberg. W Auschwitz, m.in. w bloku l0, dokonywano eksperymentów pseudomedycznych i pseudofarmakologicznych na wielką skalę. Badano m. in. odporność ciała ludzkiego na zamarzanie, polewając szlauchem więźniów stojących na mrozie, poszukiwano metod  sterylizacji kobiet i  mężczyzn,  wstrzykiwano zarazki  różnych chorób. Dr Mengele dokonywał eksperymentów na bliźniakach i na karłach. Większość poddanych tym eksperymentom więźniów umierała w strasznych mękach, przeżyli nieliczni. Zabijano też więźniów, aby spreparować szkielety ludzkie lub czaszki dla wydziałów lekarskich w Niemczech.                                                        

Więźniowie Auschwitz przeżyli tak straszliwe wydarzenia, poddani zostali tak okrutnym przeżyciom, że odbiło się to nawet na dalszym życiu tych, którzy doczekali wyzwolenia. Dziś, po 60 latach od chwili likwidacji epoki pieców, widać kolejne, groźne następstwa tamtego czasu: dzieci  byłych Więźniów rodzą się chore, z różnymi uszkodzeniami, częstokroć nie są w stanie wyleczyć  tych chorób, nie są w stanie żyć samodzielnie, stają się drugim pokoleniem lagrowców, których szanse życiowe zostały unicestwione. Tak skutki straszliwej wojny trwają nadal i wiele wskazuje na to, że skutki te dosięgną następnych  pokoleń.

IX.       Miliony  naszych  Sióstr i  Braci, więźniów Lagru Auschwitz, i innych lagrów  zagłady odeszło do Wieczności. Odebrano im wszystko: spokojny, cichy dom rodzinny,  ukochanych najbliższych, bliskich i przyjaciół, kraj ojczysty, krainę  bliską  sercu i kochaną. Zadano Im morze  mąk i tortur. Odebrano  Im życie.
Dlatego tym Męczennikom trzeba oddać hołd,  bo są Męczennikami na Golgocie Ludzkości. Winniśmy Im prawdę o tym, że byli z nami, że żyli wśród nas, byli dziećmi matki ziemi. Winniśmy Im naszą serdeczną pamięć. Wielu Więźniów, w czasie egzekucji, wołało:  „Nie zapomnijcie o nas!”

X.        Dziś w całym świecie mnożą się coraz częstsze oskarżenia  Polaków o współudział w dokonywaniu zbrodni wraz z Niemcami. Ponadto,  powszechnie na Zachodzie pisze się o „polskich obozach koncentracyjnych”. Co więcej, oskarża się w różny sposób ofiary tych obozów. Jest to krzywda wołająca o pomstę do nieba. Nie było bowiem polskich obozów, były jedynie niemieckie obozy koncentracyjne.
Oskarżanie ofiar tych lagrów, zarzucanie im niepopełnionych win, rzucanie na nich oskarżeń, gdy już same nie mogą się bronić, jest największą zbrodnią przeciwko Człowiekowi, zbrodnią przeciwko Pokojowi, zbrodnią przeciwko Ludzkości.
Dziś coraz powszechniej budzi się wśród ludzi agresję, wzajemną nienawiść, w grach wojennych komputerowych każe się młodzieży strzelać do ludzi. Odrywa się wojnę obronną od idei sprawiedliwości, uczy się młode pokolenia zabijania, czyni się z tego rozrywkę . Inni, niepomni zbliżającego się niebezpieczeństwa, zapominają o straszliwym doświadczeniu, jakim jest Auschwitz. Jeśli ten proceder nie zostanie zatrzymany, Rodzina  Ludzka nie ma szans  przetrwania. Auschwitz może się powtórzyć, ale  w znacznie większej skali. Dlatego my, Więźniowie Auschwitz, na cztery strony świata rzucamy wołanie, które niech dotrze do serc wszystkich dzieci matki ziemi:

nie budźcie bestii  w człowieku
– raz obudzona  nie cofnie się przed niczym !

 

3. Maurice  Maeterlinck (1862-1949) o narodzie polskim

Teraz, kiedy pada tak wiele fałszywych oskarżeń pod adresem Polski i Polaków, kiedy mówi się  o współudziale Polaków w dokonywaniu zbrodni podczas II wojny światowej, a na Zachodzie pisze się wręcz o „polskich obozach koncentracyjnych”,  jakże odmienne jest zdanie belgijskiego pisarza, Maurice’a Maeterlincka. Myślę, że można je potraktować jako swego rodzaju Testament – spadek „myślowy”, przekaz dla pokoleń, dziedzictwo duchowe…
Pisarz belgijski, członek Akademii Literatury i  Międzynarodowego PenClubu, laureat Nagrody Nobla  (1911), autor znanej książki „Życie pszczół” (1901), w roku 1943, w czasie, kiedy ważyły się losy świata, napisał o Polsce i Po­lakach:

„Najszlachetniejsza, najbardziej boha­terska rasa,  jaką wydała ziemia  (…) Naród,  który nie umiera,  naród, którego kolejne zmartwychwstania stały się podziwem [dla] świata i który z najbardziej niesprawiedliwego grobu czerpie nieśmiertelne życie”.

Przemówienie wygłoszone przez gdańszczanina, Leona Lendziona, b. więźnia KL Stutthof,  przed pomnikiem znajdującym się przed obozem w Stutthofie w 55. rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie i wyzwolenia obozu koncentracyjnego Stutthof.

Opracował: Władysław Terlecki przy współudziale byłych więźniów KL Auschwitz: Kazimierza Piechowskiego, Zdzisława Arkuszyńskiego, Stanisławy Adamus – Rodzaj i Bogumiła Sojeckiego.

Comments are closed.